Kojące Tulce

Rozmowa z księdzem proboszczem Markiem Matybą, kustoszem sanktuarium Matki Bożej w Tulcach



W tym roku sanktuarium w Tulcach przeżywa podniosłą uroczystość 25-lecia koronacji figury Matki Bożej. Czy w ostatnim czasie w sanktuarium wydarzyło się coś niezwykłego?



- Oczywiście, koronacja figury Matki Bożej jest możliwa tylko wówczas, gdy są udokumentowane fakty przybywających licznych...
Czyta się kilka minut
Rozmowa z księdzem proboszczem Markiem Matybą, kustoszem sanktuarium Matki Bożej w Tulcach

W tym roku sanktuarium w Tulcach przeżywa podniosłą uroczystość 25-lecia koronacji figury Matki Bożej. Czy w ostatnim czasie w sanktuarium wydarzyło się coś niezwykłego?

- Oczywiście, koronacja figury Matki Bożej jest możliwa tylko wówczas, gdy są udokumentowane fakty przybywających licznych pielgrzymek. Potrzebne są również dowody na to, że przy wizerunku Matki Bożej miały miejsce rzeczy cudowne, czyli dokonały się uzdrowienia duszy i ciała. Jeśli można udokumentować uzdrowienia ciała, to niestety trudno to uczynić przy nawróceniach, czyli uzdrowieniach duszy. Zarówno jednych, jak i drugich Matka Boża z Tulec nie odmawia. Podczas mojego półtorarocznego duszpasterzowania w tym sanktuarium miały miejsca dwa uzdrowienia z choroby nowotworowej, a uzdrowień duchowych nie jestem oczywiście w stanie zliczyć. Nie tylko pielgrzymi, ale parafianie oraz wszyscy mieszkańcy Tulec odczuwają ogromną moc oddziaływania tego miejsca.

Czy wspomniane przez Księdza uzdrowienia są udokumentowane?

- Niestety, nie uczyniłem tego, nie spisałem nawet nazwisk tych osób. Ale nie jest to dla mnie istotne, bo liczą się fakty, a są one takie, że w obu przypadkach medycyna poddała się i lekarze stwierdzili, że od strony medycznej tym chorym nie można już pomóc. Modlitwa o uzdrowienie jednej z tych osób prowadzona była przez całą rodzinę, w drugim przypadku chory modlił się osobiście. W jednym i drugim schorzeniu rak przestał zagrażać życiu.

Ćwierć wieku temu do sanktuarium w Tulcach przybywały tłumy wiernych szukających pocieszenia i ukojenia u stóp Matki Bożej. Czy również obecnie do figury Tuleckiej Matki przybywają liczne rzesze pielgrzymów?

- Do Tulec przyciąga ludzi tradycja. Pielgrzymi przybywają tutaj przede wszystkim z Poznania, Swarzędza i okolic. Nie brakuje także pielgrzymów, którzy podejmują trud pątniczy z najodleglejszych zakątków Polski. Do figury Matki Bożej Tuleckiej bardzo często przybywają od wielu pokoleń te same rodziny. Tulce to sanktuarium jednego wielkiego odpustu, które odwiedza kilkanaście tysięcy wiernych. W ciągu roku przybywa wiele pielgrzymek rowerowych, pieszych, samochodowych i autokarowych. Prócz całych rodzin, do Tulec organizują pielgrzymki często także ich znajomi i przyjaciele. Przeważnie jest tak, że kto tutaj przyjedzie jeden raz i ujrzy oblicze Matki Bożej Tuleckiej, to później już zawsze powraca. Na pewno po tych 25 latach przybywa przed oblicze Matki Bożej Tuleckiej znacznie mniej wiernych, ale cieszy mnie fakt, że na każdej niedzielnej Mszy Świętej widać nowe twarze pątnicze.

Powiedział Ksiądz, że jest to sanktuarium jednego odpustu, jakiego?

- Jest to Wielki Odpust Tulecki. Przypada on w pierwszą niedzielę po lub przed Świętem Narodzenia Najświętszej Marii Panny, taki tytuł nosi nasza świątynia. Cieszy i wzrusza mnie fakt, że w tym dniu bardzo wielu ludzi pokonuje trudności, ograniczenia, czasem swoje słabości oraz walkę z czasem po to, aby przybyć do swojej Matki w Tulcach. W tych trudnych czasach bardzo potrzebny jest ten moment wyciszenia, odnalezienia w sobie Boga, odpowiedzenia na najtrudniejsze pytania, i czy aby na pewno zmierzamy w dobrym kierunku.

Przez wiele lat był Ksiądz Diecezjalnym Asystentem Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji Poznańskiej, czy do Matki Bożej Tuleckiej dzięki temu przybywa więcej młodych ludzi?

- Z chwilą, gdy zostałem proboszczem w Tulcach, młodzież, chcąc nie chcąc, musiała za mną podążyć. W tym roku w wigilię odpustu o godz. 20 zacznie się czuwanie pod tytułem "W Tulcach jak na Lednicy, młodzież wybiera Chrystusa", które poprowadzi ojciec Jan Góra z zespołem Siewcy Lednicy. Myślę, że to spotkanie będzie bardzo bogate w treści i formę. Czuwanie zakończy Msza Święta, odprawiana przez księży, którzy w ciągu 25 lat pracowali w tymże sanktuarium.

Kościół w Tulcach jest bardzo mały. Czy są jakieś plany jego rozbudowy?

- Na razie takich planów nie ma. Jest to obiekt zabytkowy, dlatego jedynym rozwiązaniem byłaby budowa nowego kościoła. Jest to jednak kwestia przyszłości.

Czy Tulce tak jak inne stare sanktuaria przemijają?

- Tulce nie przemijają, zawsze będą żywe. Bowiem wciąż przybywają tutaj ludzie, którzy w samotności odbywają osobistą adorację. Ona daje im ukojenie. Za każdym razem, gdy zbliżam się do figury Matki Bożej Tuleckiej, także się uspokajam, czuję, że wprowadza Ona w moje życie inny klimat. Tak często teraz pędzimy, spieszymy się, nie mamy chwili na refleksję. Do naszego sanktuarium najczęściej przybywają takie osoby, które chcą się na chwilę zatrzymać i pogrążyć w modlitwie. W Tulcach są wspaniałe warunki nie tylko do odpoczynku duchowego, ale także psychicznego. Wokół kościoła jest dużo zieleni, w tym roku zaczęła działać fontanna i nieustannie towarzyszący jej śpiew ptaków sprawia, że sanktuarium, tak cudownie zatopione w naturze, działa na człowieka niezwykle kojąco i krzepiąco. Nasza Matka Boża ciągle do nas wychodzi, wyprasza dla nas wiele łask i kocha nas swoją wielką Matczyną miłością. Tylko od nas zależy, jak z tego skorzystamy. Warto iść przez życie, mówiąc, że warto żyć, kochać i poświęcać się dla innych.

Rozmawiała

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 35/2004