Budowa ukończona po 70. latach

Kiedy przed niespełna pół roku ks. proboszcz Mirosław Kędzierski wspomniał o potrzebie remontu wieży parafialnego kościoła pw. św. Jerzego i św. Jadwigi w Kłecku, do głosu dochodziły różne opinie i poglądy na temat planowanego przedsięwzięcia. I jak to w życiu (również parafialnym) bywa, znaleźli się zwolennicy i przeciwnicy tego pomysłu. Każdy miał swoje racje i argumenty....
Czyta się kilka minut
Kiedy przed niespełna pół roku ks. proboszcz Mirosław Kędzierski wspomniał o potrzebie remontu wieży parafialnego kościoła pw. św. Jerzego i św. Jadwigi w Kłecku, do głosu dochodziły różne opinie i poglądy na temat planowanego przedsięwzięcia. I jak to w życiu (również parafialnym) bywa, znaleźli się zwolennicy i przeciwnicy tego pomysłu. Każdy miał swoje racje i argumenty. Ostatecznie uznano, że słabo spojone cegły na wieży czasem prawie "wiszące już w powietrzu" są poważnym zagrożeniem dla przechodniów. Zdecydowano się zatem przyspieszyć moment rozpoczęcia prac remontowych, które zakończono w ubiegłym tygodniu. Jak mówi wielu mieszkańców parafii pw. św. Jerzego i św. Jadwigi w Kłecku, będzie to piękny prezent parafian z okazji przyszłorocznego jubileuszu 750-lecia lokacji miasta.

Kościół parafialny pw. św. Jerzego i św. Jadwigi w Kłecku pochodzi z XVI wieku, ale wieżę świątyni dobudowano znacznie później, gdyż dopiero w latach trzydziestych minionego wieku - tłumaczy ks. Mirosław Kędzierski. - Gdy z początkiem lipca bieżącego roku rozpoczęliśmy prace remontowe przy naszej wieży, okazało się, że jej rozpoczęta przed wielu laty budowa nie została tak naprawdę nigdy dokończona. Wskazywały na to choćby niedbale wykonane spoiny pomiędzy cegłami budowli, zwane popularnie fugami. Trudno dziś powiedzieć, dlaczego nie zakończono prac przy budowie wieży. Prawdopodobnie dzieło ówczesnego proboszcza-budowniczego ks. Maksymiliana Koncewicza przerwała II wojna światowa. On sam został zamordowany w pierwszych dniach wojny, a obecnie spoczywa w zbiorowej mogile na kłeckim cmentarzu.

Remont wpisany w jubileusz miasta

Remont kościelnej wieży planowany był już od dłuższego czasu. Wszelkie inicjatywy budowlane muszą być przecież starannie przygotowane i to nie tylko od strony formalnej. - Przede wszystkim należało przekonać do tej inwestycji parafian i zaangażować ich w to wspólne dzieło - mówi ks. proboszcz. - Bo przecież dzięki ich ofiarności można było rozpocząć i sfinalizować remont wieży.

Mieszkańcy Kłecka obchodzącego w przyszłym roku jubileusz 750-lecia lokacji miasta nie mogli przecież zapomnieć o najstarszym jego obiekcie - parafialnym kościele. Prace, które obecnie są już na końcowym etapie, przeprowadziła miejscowa firma "Henbud", choć jak przyznają jej pracownicy był to ich pierwszy remont obiektu sakralnego. Przy okazji remontu wieży odrestaurowano również cyferblat zegara, który mimo swoich lat z wielką dokładnością wskazuje przemijający czas.

Pytany o plany na najbliższą przyszłość ks. Kędzierski tłumaczy, że każdy dzień bogaty jest w wiele drobnych wyzwań, którym trzeba sprostać. A z wielkich inicjatyw na miarę remontu kościelnej wieży? - Z pewnością nowoczesne ogrzewanie kościoła - dodaje ks. proboszcz.

Tekst i zdjęcie:

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 33/2004