Kamuflaże

Przeczytałem ciekawe zdanie komentatora "Gazety": "Pozwalając na proces Saddama Husajna, Amerykanie ryzykują, że zamieni się on w propagandowy spektakl, w którym Saddam oskarży USA i inne państwa zachodnie o to, że wiedziały o jego zbrodniach, a nawet o to, że brały w nich udział". W pełni zgadzam się, że Stany Zjednoczone wpadają tutaj w swoistą pułapkę demokracji. Przypomnijmy...
Czyta się kilka minut

Przeczytałem ciekawe zdanie komentatora "Gazety": "Pozwalając na proces Saddama Husajna, Amerykanie ryzykują, że zamieni się on w propagandowy spektakl, w którym Saddam oskarży USA i inne państwa zachodnie o to, że wiedziały o jego zbrodniach, a nawet o to, że brały w nich udział". W pełni zgadzam się, że Stany Zjednoczone wpadają tutaj w swoistą pułapkę demokracji. Przypomnijmy raz jeszcze - Szeryf świata karze realnego tyrana i wroga, który był jednak kiedyś przyjacielem. Już to samo pokazuje, że nie chodzi tutaj o temat "zbrodnia i kara", ale o temat "koniunktura", czyli polityka i ropa. Dla pozorów Szeryf orzeka dowody winy w postaci nie takiej, że Irak już nie jest wygodnym sojusznikiem, ale w postaci takiej, że Irak ma broń biologiczną. Nie mówi się głośno o tym, że jeśli ma, to dzięki Amerykanom. Istotnie, nie wiadomo, czy proces będzie sądem nad zbrodniami Saddama, czy nad hipokryzją i cynizmem Ameryki. Dlaczego zatem Amerykanie ryzykują? Po prostu - na zabicie tyrana jest już za późno. Demokracja ma swoje pułapki. Dlatego trzeba teraz pisać szczegółowy scenariusz procesu, w którym będzie mowa, że nieważne kto zbroił Saddama, ważne, co on z tą bronią robił.

W świecie demokracji kamuflaże są nieuniknione w nieczystej grze. Ta sama "Wyborcza", która demaskuje cynizm Amerykanów, w ostatnich dniach przeprowadziła zmasowany atak na duet - Jan Kobylański - Tadeusz Rydzyk. Tam, gdzie nie można dowieść i udowodnić, wystarczy zasiać wątpliwość. Nie wiadomo, skąd Kobylański ma takie pieniądze, ale to "nie wiadomo" znaczy "nieuczciwe zdobyte". Kamuflażem jest rzekome demaskowanie przekrętów, a w gruncie rzeczy - chodzi o burzenie zaufania społecznego dla pewnego Radia.

Kamuflaże stosuje też premier, który postrzega tu i ówdzie zadrę, drzazgę w cudzym oku, ale belki we własnym nie postrzega. Zwalnia z urzędów państwowych posłów (skądinąd słusznie), ale mianuje urzędników, jak pisze prasa, "wyjątkowo skorumpowanych". Na czym polega wyjątkowość skorumpowania w wyjątkowo skorumpowanym państwie? Na to pytanie trudno znaleźć odpowiedź.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 30/2004