Pusty Olimp

O tym, że Europa przeżyła regres od religii do mitologii, nie powinno się przekonywać. Takie są fakty. W konstytucji nie ma miejsca na Boga, ale jest miejsce na odwołanie się do Ziemi (chyba chodzi o mitologiczną boginię Gaję?). Nie może zatem zaskakiwać wzmożony ruch para-liturgicznej celebracji kultu kopanej piłki i kopanych łydek.

Jest to kult połączony z adoracją. Oto Holendrzy...
Czyta się kilka minut

O tym, że Europa przeżyła regres od religii do mitologii, nie powinno się przekonywać. Takie są fakty. W konstytucji nie ma miejsca na Boga, ale jest miejsce na odwołanie się do Ziemi (chyba chodzi o mitologiczną boginię Gaję?). Nie może zatem zaskakiwać wzmożony ruch para-liturgicznej celebracji kultu kopanej piłki i kopanych łydek.

Jest to kult połączony z adoracją. Oto Holendrzy klękają z zachwytu przed jakimś tam van Nistelrooy, wierząc, że ma on kontakty z siłami nadprzyrodzonymi. Mało tego, Francuzi, których tak rażą elementy religijne w ich laickim państwie, Francuzi, którzy depczą po swojej budowanej opactwem Cluny ziemi jak po śmieciach - ryczą głosem wściekłych krów, że Zizu jest bogiem! Dla Anglików, obojętnych na wszystko, co ważne, po prostu mądrych inaczej, Beckham jest zbawicielem na ołtarzu doznań i ofiar narodowych.

No, może przesadzam, może już nie… Bo oto Beckham-zbawca okazał się kopiącym inaczej, miernotą i ofermą. Francuzi, skoro wyryczeli się jak wściekłe krowy, orzekli ludzkim głosem, że Zizu winien iść na emeryturę, bo tak naprawdę niczego nie dokonał… Van Nistelrooy też - jak się wkrótce okaże - trzymał z siłami…, no, chyba z siłą spokoju…

Rozumiem, że w euforii i amoku można uznać tych przeciętnych zupełnie graczy za gwiazdy. Cóż, kwestia gustu. Dla kogoś 40-watowa żarówka też może błyszczeć blaskiem supernowej. Dla kibiców, którzy pamiętają, jak grał Pele, Maradona, Beckenbauer czy Platini lub Cruyf, ci wcześniej wspomniani są takimi 40-watówkami, no może produkcji Osram. Ale o gustach nie wypada dyskutować.

Kiedy jednak zaczyna się z tej błazenady robić religię, sprawa staje się poważna. Bo taka "religia" istotnie jest opium dla ludu. Jest narkotykiem, który nie tylko degeneruje człowieka, ale zabija w nim racjonalność. Zabija to, co specyficznie ludzkie - zdolność myślenia i wartościowania.

Piszę te słowa tuż przed rozpoczęciem półfinałów. Piszę, z trwogą patrząc na pusty Olimp. Nie ma już na nim tylu wielkich. Może dlatego, że nigdy nie było.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 28/2004