Logo Przewdonik Katolicki

W ekumenicznym Kodniu

Agnieszka Dziarmaga
Fot.

W ostatni weekend maja, od piątku do niedzieli, spokojne życie nadbużańskiego Kodnia dynamizują wpisane już w jego historię spotkania o charakterze ekumeniczno-pielgrzymkowym. XXI Kodeńskie Spotkania Ekumeniczne odbywały się pod hasłem "Mój pokój wam daję". Kodeń pamięta czasy, gdy w Spotkaniach brało udział około tysiąca osób, dzisiaj znacznie mniej - z Warszawy, Kielc, Łodzi,...

W ostatni weekend maja, od piątku do niedzieli, spokojne życie nadbużańskiego Kodnia dynamizują wpisane już w jego historię spotkania o charakterze ekumeniczno-pielgrzymkowym. XXI Kodeńskie Spotkania Ekumeniczne odbywały się pod hasłem "Mój pokój wam daję".


Kodeń pamięta czasy, gdy w Spotkaniach brało udział około tysiąca osób, dzisiaj znacznie mniej - z Warszawy, Kielc, Łodzi, Lublina, Krakowa, Białegostoku oraz z Białorusi i Ukrainy. Katolicy, prawosławni, luteranie.
Wśród nich są najwierniejsi spadkobiercy idei brata Rogera z Taizé, są też zafascynowani tradycją i duchowością prawosławia. Jest również grupka nowych uczestników, których osobiście obchodzi i dotyka sprawa jedności chrześcijan. I wreszcie ci, którzy wytrwale pielgrzymują do jednego z najstarszych sanktuariów Maryjnych w Polsce - Matki Bożej Kodeńskiej, utrwalonego przez Zofię Kossak-Szczucką w "Błogosławionej winie".

Dla intelektu i ducha


Inicjatorami tych kodeńskich zlotów są Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej, od 1927 roku związani z Kodniem - opiekunowie sanktuarium. Misyjność wpisana w charyzmat zakonu doskonale przekłada się na działalność ekumeniczną. Ojcowie dbają też o to, by uczestnicy spotkań wzbogacali się intelektualnie i duchowo. W tym roku tym celom służyły m.in. ciekawe wykłady i konferencje.
Ksiądz prof. Michał Czajkowski komentował dokumenty papieskie nt. dialogu chrześcijańsko-żydowskiego w kontekście "odnajdywania wspólnoty chrześcijańskiej" (m.in. list Ojca Świętego z 24 V 2004 roku wystosowany z okazji 100-lecia synagogi w Rzymie). Ksiądz prof. Leonard Górka SVD, odkrywając przed słuchaczami jakby na nowo bogactwo i fenomen dokonań soborowych, sięgnął po 40-letni już Dekret o ekumenizmie. - Dekret poszerzył mój umysł, intelekt i serce - powiedział. Zainteresowani mogli skorzystać z warsztatów, które prowadzili wyżej wymienieni oraz redaktorzy: Jan Turnau i Jacek Borkowicz. Bodaj najwięcej osób zgromadziła konferencja dr Agaty Skowron - orientalistki z UW - na temat islamu, akcentująca szczególnie to, co łączy religie monoteistyczne, obrazująca specyfikę życia mniejszości muzułmańskich w krajach europejskich. Zdaniem słuchaczy, wiele tajników i tabu islamu zostało ciekawie i kompetentnie wyjaśnionych.

Ekumenizm praktyczny


Bodaj corocznym punktem zjazdu jest uczestnictwo w nabożeństwie prawosławnym w maleńkiej cerkwi św. Michała w Kodniu. W tym roku z racji Wigilii Zesłania Ducha Świętego było ono szczególnie uroczyste. Nieszpory celebrowali wspólnie miejscowy kapłan i proboszczowie z Terespola i Zacharowa. Uczestnicy dzielili się prosforą (rodzaj pobłogosławionego chlebka), a dzięki zapoznaniu się z tekstem staro-cerkiewno-słowiańskim mogli czerpać z bogactwa języka zapisanego dla liturgii przez św. Jana Złotoustego. Natomiast udział w obchodach Zielonych Świąt miał miejsce w świątyni niezwykłej - jedynej w Polsce cerkwi unickiej w niedalekich Kostomłotach, której gospodarzem jest od 30 lat o. Roman Piętka, marianin. Jest to katolicka parafia o obrządku neobizantyjskim, podlegająca zwierzchności Prymasa Polski i oczywiście Ojca Świętego. Tutaj znajduje się sanktuarium męczenników podlaskich, licznie gromadzące wiernych podczas odpustu 13 czerwca. O niepowtarzalnym pięknie tutejszych Zielonych Świąt decydowała specyfika liturgii, śpiew miejscowego chóru wspartego głosami kieleckiego zespołu muzyki cerkiewnej "Oikumene" z Kielc, procesja wokół świątyni, wreszcie jej wygląd - z unikatową ikoną św. Nikity, relikwiami męczenników podlaskich, dostojnym ikonostasem z centralnymi rajskimi wrotami, skrywającymi Tajemnicę... Woń kadzideł mieszała się, jak w naszych kościołach, z aromatem brzeziny i tataraku. Tutaj uczestnicy spotkania mogli przystąpić do Komunii Świętej, tutaj spotkali się z wielką gościnnością.
Położenie Kodnia - w zakolach Bugu, tuż nad granicą białoruską, determinuje siłą rzeczy akcent prawosławny tych spotkań, których zwieńczeniem może się stać wizyta w starym męskim monastyrze w Jabłecznej, od 500 lat zachowującym wierność prawosławiu. Ale nie brakuje również wątków ewangelickich w nabożeństwach, w wystąpieniach i wspomnieniach protestanckich mistrzów słowa.

Matka Boża z Watykanu


Centralne nabożeństwo gromadzi wszystkich w kodeńskiej bazylice mniejszej z cudownym, gregoriańskim wizerunkiem Matki Bożej, którą pobożny, acz niepokorny Mikołaj Sapieha wykradł z Watykanu z prywatnej papieskiej kaplicy (1631), za co Urban VIII obłożył go klątwą. Sapieha jednak zatrzymał obraz (doznał przed nim uzdrowienia), a za jego zasługi dla Kościoła i pobożność klątwa została cofnięta. Matka Boska, zwana teraz Kodeńską, stała się w okolicy przyczyną wielu cudownych łask. Pielgrzymowali do niej najznamienitsi. Po dziś dzień trzy odpusty gromadzą tysiące wiernych.
Sam Kodeń od 1511 r. wiąże swój rozwój z rodem Sapiehów, którzy pobudowali w nim m.in. kościoły Ducha Świętego i Świętej Anny. Największy rozwój miasto przeżyło za czasów Jana Fryderyka Sapiehy, który odbudował je po wojnach szwedzkich, kozackich i pożarach oraz doprowadził do koronacji obrazu koronami papieskimi w 1723 r.
Ojciec Święty czcił ten piękny, łaskami słynący wizerunek. Zważywszy na wielokulturowość okolicy, nazwał MB Kodeńską "Maryją Pojednania". W tym duchu - poszukiwania tego, co łączy, trwali przed nim na modlitwie uczestnicy XXI Kodeńskich Spotkań Ekumenicznych.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki