Logo Przewdonik Katolicki

Festiwal młodych

Br. Paweł Gomulak OMI
Fot.

Ten tydzień dla wielu spośród nich był czasem wyjątkowym, wielu, wyjeżdżając z Kodnia, powtarzało: szkoda, że to już koniec!

Ten tydzień dla wielu spośród nich był czasem wyjątkowym, wielu, wyjeżdżając z Kodnia, powtarzało: „szkoda, że to już koniec!”

 

„W zasadzie, na początku nie chciałam tutaj być. Zostałam przymuszona przez rodziców, żeby odpocząć. W moim domu nie jest dobrze... Około dwa lata temu odsunęłam się od Pana Boga i Kościoła. Postrzegałam swoje życie jako pasmo licznych porażek i niepowodzeń. Nic mi się nie układało. A teraz... Po tygodniu w Kodniu jestem inną osobą. Bardzo mnie zaskoczył ten festiwal. Poznałam wspaniałych ludzi. Urzekło mnie to święte miejsce. Przeżyłam ten czas bardzo osobiście, gdyż po ponad rocznej przerwie przystąpiłam do sakramentu spowiedzi św. Można by powiedzieć: «Rety! To działa!» Jestem innym człowiekiem! Ogromnie się cieszę, że Pan Bóg mnie dotknął i uzdrowił (...) Zrozumiałam, że życia i systemu wartości nie można budować na emocjach. Nie obwiniam już Boga, jestem szczęśliwa...”

     Można powiedzieć, że w podobny sposób zrodziła się idea festiwalu dziesięć lat temu. Młoda dziewczyna doświadczyła tutaj – w Sanktuarium Matki Bożej Kodeńskiej – łaski wewnętrznego uzdrowienia. Doświadczenie Bożej Miłości tak ją poruszyło, że zapragnęła podzielić się tym, co przeżyła z innymi młodymi ludźmi. W ten sposób zrodziła się idea Festiwalu Życia, a mottem spotkań kodeńskich stały się słowa Jezusa: „Przyszedłem po to, abyście mieli życie...”. Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej ze wspólnoty kodeńskiej, którzy opiekują się sanktuarium maryjnym, z uśmiechem i humorem mówią, że w powstaniu Festiwalu „maczała palce” Pani Kodeńska – Matka Jedności... bo cóż jest celem tych spotkań, jak nie odzyskanie i pogłębianie osobistej jedności z Chrystusem? Z tego rodzą się największe cuda!

    

Kodeń...

…mała miejscowość nad Bugiem. Z okien klasztoru widać słupki graniczne Polski, po drugiej stronie rzeki jest już Białoruś. Tegoroczny lipiec jest wyjątkowo upalny. Na ogromnym polu namiotowym z godziny na godzinę przybywa kolejna konstrukcja – mocowanie się z linkami, materiałem namiotu. Wszystko tonie w śpiewie i radości uczestników – to młodzież związana z duszpasterstwem Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej „Niniwa”, Wspólnota Dobrego Pasterza z Katowic, wreszcie sympatycy idei Festiwalu z diecezji siedleckiej i całej Polski. To nietypowe miasteczko w cieniu sanktuarium kodeńskiego na tydzień (19 – 25 lipca) stało się ich domem.

Co takiego gromadzi ich tutaj? - Jest to piękny czas radości z życia i spojrzenia w głąb siebie – uśmiecha się Monika z Poznania i zaraz dodaje: - stanąć w prawdzie, poznać samego siebie, swoje słabości, w których ukazuje się chwała Boża.

    

Tegoroczne spotkanie młodych…

…miało wymiar szczególny, bowiem był to jubileuszowy X Festiwal Życia. Zgromadził ok. 370 młodych ludzi, wśród nich była grupa młodzieży z Białorusi i... Eleonora z Turkmenistanu, która również pragnęła tutaj być. Każdego dnia modlitwa, konferencje, praca w grupach, warsztaty (fireshow, bębniarskie, taneczne, pierwsza pomoc, naturalne planowanie rodziny etc.). Obiadową porą można było posilić się pysznymi zupami br. Mariusza – wirtuoza kuchni klasztornej. W centrum dnia Eucharystia, adoracja Najświętszego Sakramentu, wieczorami koncerty (s. Anna Bałchan, New Life’M i po raz pierwszy w tym roku – koncert uwielbienia, na którym zagrali różni muzycy, także uczestnicy Festiwalu, nad którymi czuwał Robert Cudzich), a dla wytrwałych kino pod gwiazdami.

Jeden z tegorocznych dni był poświęcony podsumowaniu tych dziesięciu lat, które już za nami – wspólnie wspominali opiekunowie festiwalu, dawni i obecni: oo. Ryszard Sierański OMI ze Wspólnoty Dobrego Pasterza z Katowic, Krzysztof Borodziej OMI z Poznania i Tomek Maniura OMI z Centrum Formacji „Niniwa” w Kokotku.

    

Tak przeminął X Festiwal Życia...

Ta, która sprawia jedność na tych ziemiach, Matka Boża Kodeńska znów dopięła swego – młodzież mogła po raz kolejny doświadczyć oraz pogłębić swą jedność z Bogiem i między sobą... Największe cuda, jakie tutaj się dokonywały zapisane są w sercach uczestników, ukryte za kratkami konfesjonału, spowite ciszą modlitwy indywidualnej przed Chrystusem Eucharystycznym i cudownym Obliczem Matki Bożej. Ten tydzień dla wielu spośród nich był czasem wyjątkowym, wielu, wyjeżdżając z Kodnia, powtarzało: „szkoda, że to już koniec!”

Ale czy to koniec? Jak pisze Cecylia z Wolsztyna w profilu sanktuarium na Facebooku: „Festiwal się nie kończy! ;) Dziękuję wszystkim za ten piękny czas”. Bo przecież on rzeczywiście się nie kończy – on ma owocować w życiu uczestników przez cały rok... aż do następnego Festiwalu Życia w Kodniu nad Bugiem w przyszłym roku.

    




O sanktuarium

Sanktuarium Matki Bożej Kodeńskiej, Królowej Podlasia, Matki Jedności jest jednym z największych sanktuariów maryjnych we wschodniej Polsce. W Kodniu znajduje się cudowny wizerunek Matki Bożej z Guadalupe, zwanej też Gregoriańską, który w XVII wieku wykradł papieżowi Urbanowi VIII ówczesny właściciel Kodnia – Mikołaj Sapieha Pobożny. Przed tym obrazem, który wówczas wisiał w prywatnej kaplicy papieskiej, doznał on łaski uzdrowienia z paraliżu za wstawiennictwem Matki Bożej. Historia wyczynu Sapiehy opisana jest w książce Zofii Kossak Błogosławiona wina. Wizerunek Królowej Podlasia został koronowany koronami papieskimi już w 1723 roku (trzecia koronacja na ziemiach polskich). W burzliwych dziejach sanktuarium, podczas zaboru rosyjskiego, obraz Matki Bożej przez 52. lata przebywał na Jasnej Górze. Powrócił do Kodnia staraniem bpa Henryka Przeździeckiego w roku 1927. Obraz witał wtedy również potomek Mikołaja Sapiehy – kard. Adam Sapieha z Krakowa.

Rocznie do sanktuarium pielgrzymuje ok. 200 tys. wiernych z całej Polski. Największe uroczystości w kodeńskim sanktuarium: 2 lipca – odpust chorych, 15 sierpnia – główny odpust ku czci Matki Bożej, 8 września – Narodzenie NMP. Kustoszami Sanktuarium od roku 1927 są Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej.

Oprócz Bazyliki Mniejszej, w której znajduje się cudowny obraz Matki Bożej, można wypoczywać i modlić się na ogromnym terenie po zamku Sapiehów – tzw. kalwarii: kaplica zamkowa, ruiny zamku, plenerowe stacje drogi krzyżowej, różańcowe, ogród zielny, pijalnia wody. Zakwaterowanie i wyżywienie w nowoczesnym Domu Pielgrzyma. Więcej informacji: www.koden.com.pl

    

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki