Przeglądając stare, przedwojenne fotografie i widokówki z panoramą Chodzieży, niemal na każdej można zauważyć górującą nad miastem dzwonnicę oraz znajdujący się obok niej kościół. Wysoka wieża, na której szczycie umieszczono krzyż i stojąca przy niej świątynia po dziś dzień mogą uchodzić za wizytówkę miasta. Sam kościół pw. św. Floriana został zbudowany w połowie XVIII wieku, natomiast neoklasycystyczna dzwonnica jest od niego młodsza o blisko 90 lat.
Słoneczna świątynia
Od konsekracji, której dokonano 11 października 1801 roku, świątynia była czterokrotnie restaurowana. Ostatnio w latach 1997-2002 i trzeba przyznać, że jej dzisiejszy wygląd jest imponujący. Temu, kto po raz pierwszy przekroczy próg kościoła pw. św. Floriana, może się wydawać, że panująca tu jasność barw i mnogość złoceń to tylko iluzja, spowodowana grą światła. To niezwykłe piękno świątyni zostało na nowo wydobyte dzięki gruntownym pracom przeprowadzonym w jej wnętrzu, a także przy zewnętrznej elewacji. I choć wydawałoby się, że wszystko jest tutaj doskonałe i nie wymaga już żadnych poprawek, to zdaniem proboszcza parafii - ks. Władysława Kaźmierczaka, praca przy parafialnym kościele nigdy się nie skończy, gdyż zawsze jest tu coś nowego do zrobienia. Nie można przecież osiąść na laurach i powiedzieć: "Już wszystko zrobiłem".
- Kiedy objąłem funkcję proboszcza parafii pw. św. Floriana w Chodzieży, a był to rok 1997, najtrudniejsze były dla mnie problemy natury ekonomiczno-gospodarcze - wspomina ks. Kaźmierczak. - Dzięki dużemu zaangażowaniu wiernych udało się nam jednak dokończyć remont świątyni, a także budynku plebanii. Dziś można już powiedzieć, że parafialny kościół i jego otoczenie wyglądają naprawdę pięknie. A nie jest to bez znaczenia, bo przecież wszystko co piękne zbliża nas do Boga.
Tradycyjnie, ale nowocześnie...
- Dla każdego proboszcza najważniejsze są zawsze sprawy duchowe - mówi ks. Kaźmierczak. - Bardzo ważne jest to, aby dobrze realizować duszpasterstwo tradycyjne, ale równocześnie otwierać się na nowe formy.
W dużej parafii nie może zatem zabraknąć grup zorganizowanego laikatu. W Chodzieży ważną rolę odgrywa wspólnota w służbie nowej ewangelizacji "Jan Chrzciciel", w której jest 150 osób, z czego większość stanowią ludzie młodzi. Prężnie działa również neokatechumenat, który - zdaniem ks. proboszcza - jest bardzo mocno związany z parafią. - Dużym osiągnięciem jest także stworzenie 6-osobowej grupy nadzwyczajnych szafarzy Eucharystii, a przede wszystkim zaakceptowanie ich posługi przez wiernych - dodaje ks. Władysław Kaźmierczak. - Działa także grupa Apostolstwa Dobrej Śmierci, która liczy ponad 800 osób modlących się o dobrą śmierć nie tylko dla siebie, ale i dla innych. Na bazie pielgrzymek do Medjugorie, wyrosła również grupa modlitewna "Medjugorie", która raz w miesiącu uczestniczy w adoracji Najświętszego Sakramentu. Bardzo aktywne jest także koło misyjne. Oczywiście w parafii działa również wiele innych grup, jak np. matki różańcowe czy ministranci...
Pomocą ludziom potrzebującym, a przede wszystkim dzieciom, służą siostry serafitki, które na terenie parafii prowadzą świetlicę terapeutyczną. Przy parafii działa również Stowarzyszenie "Rodzina Kolpinga". - Poprzez współpracę partnerską z niemieckim miastem Nottuln, zrodził się pomysł, aby także w Chodzieży mogła zaistnieć tzw. "Rodzina Kolpinga" - mówi prezes Stowarzyszenia Marian Gawarecki. - W Niemczech takie grupy działają prawie we wszystkich miastach, natomiast w Polsce istnieje ich ok. 30, głównie na południu naszego kraju. W ramach działalności chodzieskiej grupy "Rodziny Kolpinga", tradycją stało się przygotowywanie paczek dla najbardziej potrzebujących. Ze zbiórki żywności organizowanej w czasie święcenia pokarmów w Wielką Sobotę przygotowujemy i rozdajemy blisko 200 paczek. W minionych latach organizowaliśmy kursy językowe, wycieczki, a także braliśmy udział w przygotowaniu parafialnych festynów.
Każdy musi znaleźć swoje miejsce w parafii...
Zdaniem ks. Kaźmierczaka, jedną z największych trudności i zarazem niebezpieczeństwem pracy duszpasterskiej jest sytuacja, kiedy młodym ludziom wydaje się, iż uczestnicząc w 100 proc. w szkolnej katechezie, są zwolnieni z uczestnictwa w życiu własnej parafii. Dlatego też katechizacja ta musi iść w kierunku zainspirowania i zachęcenia młodzieży do włączenia się w życie swojej parafii, którą powinni oni postrzegać jako drugi dom, miejsce spotkań i rozmów.
- Trudno dziś mówić o dalekosiężnych planach, bo to życie stawia nam wyzwania, którym musimy sprostać - odpowiada zapytany o plany na przyszłość ks. proboszcz. Nie chciałbym, aby życie w parafii było "odgórnie sterowane". Kościół jest żywy, musi więc roztropnie podejmować nowe formy pracy duszpasterskiej. Nie wolno nikogo zmuszać, czy też bardzo usilnie namawiać do bardziej aktywnego, twórczego uczestnictwa w życiu swojej parafii... Każdy wierzący musi sam do tego dojrzeć, musi tego świadomie pragnąć. Każdy musi też znaleźć swoje miejsce w parafii. Jeden chce tylko odmawiać Różaniec, a drugi pragnie być aktywnym apostołem... I w tym wyraża się piękno Kościoła. Trzeba jednak tworzyć odpowiednie warunki, przedstawiać nowe propozycje. Bo niewątpliwie najgorszą sytuacją byłaby ta, gdyby któryś z mieszkańców naszej parafii powiedział: "bo dla mnie tutaj nie ma miejsca...".
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













