Logo Przewdonik Katolicki

Walka o katedrę

Krzysztof Bronk
Fot.

Katedra św. Piotra - znak nauczycielskiej władzy Papieża - umieszczona w absydzie bazyliki watykańskiej, razi wielkością. Jakby barokowy Bernini nie liczył się z miarą człowieka - zbyt wysoko wznoszą ją spiżowi Ojcowie Kościoła i zbyt wielkich jest rozmiarów, aby ktokolwiek mógł na niej zasiąść. Ta sama katedra nabiera jednak całkiem innych proporcji, gdy patrzy się na nią z...

Katedra św. Piotra - znak nauczycielskiej władzy Papieża - umieszczona w absydzie bazyliki watykańskiej, razi wielkością. Jakby barokowy Bernini nie liczył się z miarą człowieka - zbyt wysoko wznoszą ją spiżowi Ojcowie Kościoła i zbyt wielkich jest rozmiarów, aby ktokolwiek mógł na niej zasiąść. Ta sama katedra nabiera jednak całkiem innych proporcji, gdy patrzy się na nią z wysoka, z "Boskiej perspektywy". Okazuje się, że wielkość katedry odpowiada ogromowi bazyliki, Kościoła, ustanowienia... Tak widzi ją Papież, ilekroć udaje się do Auli Błogosławieństw - wysoko nad wejściem do bazyliki - aby błogosławić urbi et orbi.
Nie pomylił się Bernini, nadając katedrze św. Piotra tak "nieludzkie" rozmiary. Wiedzieli o tym wszyscy, którzy starali się wspiąć na Piotrowy tron, aby z jego wysokości głosić swoje przekonania. Nigdy ich nie brakowało. Już Apostołowie musieli uporać się z tymi, którzy w ich imieniu szerzyli błędne i budzące wiele niepokoju nauki (por. Dz 15).
Chętnych do przemawiania w imieniu Biskupa Rzymu nie brakuje i dziś, także w Polsce. Najbardziej aktualnym przykładem jest instrumentalne posługiwanie się Papieżem w prounijnej kampanii. Biorąc na serio niektóre interpretacje papieskich słów, można dojść do przekonania, że Jan Paweł II w sposób konsekwentny łamie prawo katolików do politycznego pluralizmu, o którym przypomniała Kongregacja Nauki Wiary w swym najnowszym dokumencie: "istnieje wiele moralnie dopuszczalnych sposobów realizacji lub ochrony tej samej istotnej wartości". Europa, choćby jako wartość najistotniejsza, nie dyspensuje nikogo od tej zasady.
Swoista "walka o katedrę" nabrała nowych rozmiarów w związku z kryzysem na Bliskim Wschodzie. Do Rzymu napływają fale polityków, którzy z katedry św. Piotra chcą usprawiedliwiać swoje poczynania. Prezydent Izraela niemal z Papieżem w tle przekonywał do antypalestyńskiej ofensywy. Ambasada USA zorganizowała sesję o doktrynie wojny sprawiedliwej. Do Rzymu przyjechał m.in. znany politolog Michael Novak. Nie ukrywał, że w Watykanie spotkał się z dużym zrozumieniem. Za Spiżową Bramą pojawił się również Tarik Aziz. "Z metryką chrztu w ręku" zapewniał o poparciu Jana Pawła II i św. Franciszka (jego misja zahaczyła również o Asyż) dla irackich aspiracji. W ubiegły wtorek Ojciec Święty przyjął na audiencji Kofi Annana, w sobotę (w uroczystość katedry św. Piotra) Tony Blaira.
Co na to Papież? Wszystkim błogosławi, ale o pokoju to on mówi ex cathedra - wyraźnie i bez uproszczeń. Nie jest on ani pobożnym życzeniem, ani strzeżonym za wszelką cenę stanem względnego bezpieczeństwa. Pokój ma swoje prawa. Jest ładem w międzyludzkich relacjach, opartym na sprawiedliwości, wolności, prawdzie i miłości. O tej personalistycznej doktrynie pokoju Papież mówił wielokrotnie, ostatnio w Orędziu na Światowy Dzień Pokoju i w przemówieniu do dyplomatów.

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki