Budowa 22 pontyfikatów

Było to przed 500 laty, w sobotę oktawy wielkanocnej, 18 kwietnia 1506 r. Papież Juliusz II w asyście największych artystów swej epoki rozpoczął najodważniejsze dzieło XVI-wiecznej architektury budowę nowej Bazyliki św. Piotra.



Uroczystość odbyła się w dostojnych murach starej bazyliki, którą wybudował cesarz Konstantyn w latach 319-337. Teraz po 1200 latach główna świątynia...
Czyta się kilka minut

Było to przed 500 laty, w sobotę oktawy wielkanocnej, 18 kwietnia 1506 r. Papież Juliusz II w asyście największych artystów swej epoki rozpoczął najodważniejsze dzieło XVI-wiecznej architektury – budowę nowej Bazyliki św. Piotra.

Uroczystość odbyła się w dostojnych murach starej bazyliki, którą wybudował cesarz Konstantyn w latach 319-337. Teraz po 1200 latach główna świątynia chrześcijaństwa została przeznaczona do rozbiórki. Dlaczego? Konstantyńska bazylika była w opłakanym stanie i wymagała gruntownego remontu, a miejscami nawet rekonstrukcji. Gdyby remont powierzono takiemu geniuszowi, jak siedemnastowieczny Boromini, dziś wyglądałaby mniej więcej tak jak jej rówieśniczka – Bazylika św. Jana na Lateranie. Stało się inaczej.

Symbol chrześcijaństwa

Cesarska bazylika nie zaspokajała megalomańskich ambicji Juliusza II, a Donato Bramante, największy architekt późnego renesansu, był przekonany, że potrafi wybudować świątynię, która byłaby wierna kanonom antycznej sztuki, a zarazem wspanialsza od tego, co postawił w Watykanie neofita Konstantyn. Jego projekt łączył w sobie starożytną bazylikę Maksencjusza na Forach, którą w XVI w. mylnie uważano za Templum Pacis, świątynię pokoju, z ogromną kopułą Panteonu, który od VII w. poświęcony był męczennikom, czyli tym, którzy przelawszy swą krew za Chrystusa, odnieśli zwycięstwo nad pogańskim Rzymem. W ten sposób nowa bazylika miała się stać symbolem chrześcijańskiego świata, nowego Pax Romana.

Budowa całego kompleksu św. Piotra trwała ponad 150 lat, przez 22 pontyfikaty. Z tego powodu bazylikę porównuje się do gotyckich katedr. Tak jak katedry, nie jest ona pomnikiem jednego mecenasa czy architekta. Na obecny kształt świątyni największy wpływ miało czterech architektów: renesansowy Donato Bramante, manierystyczny Michał Anioł Buonarroti, wczesnobarokowy Carlo Maderno i geniusz rzymskiego baroku Giovanni Lorenzo Bernini.

Piotr na placu budowy

Sam Bramante zdążył jedynie postawić cztery ogromne filary, na których miała spocząć gigantyczna kopuła. Tym samym określił jednak wielkość przyszłej świątyni, z którą musieli się liczyć jego następcy. Jeszcze przed rozpoczęciem budowy Bramante musiał sobie poradzić z poważnym problemem natury praktycznej: chrześcijańskiego świata nie można było pozbawić na kilkadziesiąt lat dostępu do grobu św. Piotra. Problem rozwiązano w ten sposób, że nad samym grobem postawiono małą prowizoryczną świątynię w stylu doryckim, która, choć znajdowała się pośrodku wielkiego placu budowy, bywała dostępna dla pielgrzymów i papieża. Początkowo nie zburzono też nawy głównej starej bazyliki, w której nadal mogły się odbywać liturgie.

Bezpośredni następcy Bramantego (Giocondo, Rafael, Sangallo) dbali przede wszystkim o stabilność konstrukcji tak, aby mogła na niej spocząć kolosalna kopuła. Budowa stawała się coraz „cięższa” i rosła wszerz do tego stopnia, że w pewnym momencie zaczęto się zastanawiać nad zburzeniem Kaplicy Sykstyńskiej i niektórych części Pałacu Apostolskiego.

Przełom Buonarrotiego

W 1546 r. do dzieła przyłączył się na szczęście sędziwy już Michał Anioł, który zadeklarował, że będzie pracował za darmo, per amor di Dio, w zamian za co otrzymał od papieża stosunkowo wielką swobodę działania. W budowie nastąpił radykalny przełom. Buonarroti obchodził się bowiem z bazyliką jak rzeźbiarz. „Ugniatał” ją swymi palcami, tworząc jej gliniane modele i traktując ją jak organiczną całość. Nie kopiował antycznych wzorców, ale swobodnie posługiwał się kanonami antyku, jakby były one swoistym alfabetem, z którego on, twórca, miał prawo swobodnie tworzyć nowe dzieła na miarę swego geniuszu, budując świątynię z kamienia, przestrzeni i światła. Tym samym Michał Anioł, dochowując wierności pierwotnemu projektowi Bramantego, zerwał z renesansowym pojmowaniem antyku i kanonów doskonałości. Ręka Michała Anioła odcisnęła na bazylice niezatarty ślad. Choć umarł na kilkanaście lat przed postawieniem kopuły (1564 r.), kolejni architekci w miarę możliwości jak najpełniej respektowali jego plany. Wszystko, co wybudowano w bazylice po jego śmierci, było wariacją na temat jego stylu, odznaczającego się niebywałą harmonią i lekkością.

Co ciekawe, jego budowanie watykańskiej świątyni (1546-1564) zbiegło się w czasie z odbudową Kościoła na soborze trydenckim (1545-1563). I może właśnie dlatego przez wszystkie kolejne stulecia Bazylika św. Piotra będzie postrzegana jako symbol wielkości katolicyzmu i geniuszu katolickiej kontrreformacji.

Wariacje na Michała Anioła

Budowa kopuły rozpoczęła się dopiero w 1587 r. i trwała trzy lata. W porównaniu z pierwotnym projektem Michała Anioła jest ona o 1/6 wyższa.

Sto lat po rozpoczęciu budowy, kiedy przednia część bazyliki, wznosząca się nad grobem św. Piotra, była już gotowa, na swoim miejscu stała wciąż nietknięta nawa główna konstantyńskiej świątyni. Kiedy przyszła na nią kolej, w Italii rozpętała się istna burza. W XVI w. pod wpływem reformacji zmieniło się postrzeganie starochrześcijańskich zabytków, które w konfrontacji z protestantami świadczyły o ciągłości tradycji i legitymizowały autorytet Kościoła. Burzenie stojącej od 1300 lat bazyliki tchnęło świętokradztwem. Z drugiej strony, z estetycznego i architektonicznego punktu widzenia połączenie starej i nowej bazyliki było po prostu niemożliwe. Jednocześnie w Italii, a zwłaszcza we Florencji, nasilał się kult Michała Anioła. Jego wielbiciele domagali się od papieża, aby budowę bazyliki kontynuowano według zamysłu wielkiego mistrza. Ostatecznie wybrano rozwiązanie kompromisowe. Stara bazylika została rozebrana, a nowa była budowana w stylu Michała Anioła, ale zamiast centrali na planie krzyża greckiego, jak planował Bramante, a za nim Buonarroti, postanowiono dobudować długą nawę, która nadawała świątyni kształt krzyża łacińskiego.

Inna niż planował Michał Anioł jest również fasada. Florencki artysta, wzorując się na fasadzie Panteonu, chciał postawić dwa rzędy kolumn, z tym że w odróżnieniu od antycznej świątyni liczba kolumn w każdym z rzędów nie miała być taka sama. Kierujący budową czciciel Michała Anioła – Maderno, zrealizował projekt mistrza na sposób barokowy, czyli iluzoryczny. Kolumny zostały wkomponowane w ścianę fasady, ale w taki sposób, że patrząc na bazylikę, bez trudu możemy sobie wyobrazić kolumny z projektu Michała Anioła.

Największą krzywdę wyrządził Buo-narrotiemu Paweł V, który po obu stronach fasady kazał wybudować dzwonnice zasłaniające ramiona transeptu. Aby je dziś zobaczyć i w pełni podziwiać to tak bardzo efektowne dzieło Michała Anioła, trzeba je oglądać z Ogrodów Watykańskich.

Barokowa sakralizacja przestrzeni

Największy wpływ na ostateczny kształt świątyni miał Bernini, który wewnątrz bazyliki postawił ogromny baldachim, będący odtąd jej dominującym punktem, oraz związany z nim wizualnie ołtarz katedry: ten, kto wchodzi do bazyliki, widzi baldachim zarówno nad grobem, jak i nad katedrą św. Piotra. Ironią losu, w baldachimie Berniniego spełnia się dosłownie pierwotny zamysł Bramantego: brąz, z którego został odlany, pochodzi właśnie z antycznego Panteonu.

Dziełem Berniniego jest również kolumnada, wybudowana w latach 1657-1667, która – jak pisał sam architekt – niczym otwarte ramiona matki wszystkich wita w głównej świątyni chrześcijaństwa: „Katolików, by ich w wierze utwierdzić, heretyków, by ich z powrotem przywieść do Kościoła, niewierzących, by ich prawdziwą wiarą oświecić”.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 18/2006