Zło w majestacie prawa

Dowiedziałem się właśnie, że pisanie czy mówienie o tzw. sprawie Rywina graniczy z nietaktem. Odbija się w słuchaczach i czytelnikach. Nie wiem, dlaczego tak jest, ale to stwierdzenie wiele mi tłumaczy. Przede wszystkim wyjaśnia od strony psychologicznej działanie grupy łódzkich lekarzy dążących do prawnego usankcjonowania łapówek. No bo tak to chyba musiało być... Łódzka grupa...
Czyta się kilka minut

Dowiedziałem się właśnie, że pisanie czy mówienie o tzw. sprawie Rywina graniczy z nietaktem. Odbija się w słuchaczach i czytelnikach. Nie wiem, dlaczego tak jest, ale to stwierdzenie wiele mi tłumaczy. Przede wszystkim wyjaśnia od strony psychologicznej działanie grupy łódzkich lekarzy dążących do prawnego usankcjonowania łapówek. No bo tak to chyba musiało być... Łódzka grupa inicjatywna doszła do wniosku, że o Rywinie mówić już nie wypada. Zresztą znaleźli się filmowcy i inni artyści (raczej w większości mniej znani, bo nie publikowano ich nazwisk), którzy przypomnieli zasługi filmowca. Tak więc albo nie wypada o tym człowieku i tej sprawie mówić, albo nie wypada źle mówić. W takim razie można wywnioskować, że istnieje społeczny klimat do aprobaty korupcji, łapówkarstwa, pospolitego oszustwa. Widocznie wówczas przyszedł komuś do głowy pomysł, by z tego klimatu skorzystać. To znaczy, by wnieść projekt ustawy legalizującej łapówki dla lekarzy.

Wyobraźmy sobie ustawę, która by określała, że na przykład za wycięcie wyrostka należy się koniak i koperta z określonym wkładem, za usunięcie brodawki wino i inny wkład w kopercie, za...

Problem oczywiście nie jest żartobliwy. Dotkliwa bieda nękająca służbę zdrowia popycha do drastycznych i desperackich kroków. Strajki głodowe służby zdrowia, zwłaszcza pielęgniarek, od lat balansowanie lekarzy na cienkiej linii uczciwości i "gratyfikacji", zachowywanie niezłomnej postawy wielu lekarzy wobec zwykłej sprzedajności innych... To wszystko tworzy złożoną rzeczywistość. Ale w tej złożonej rzeczywistości pojawiła się niezwykle prosta w swoim prymitywizmie myśl o legalizacji patologii. Skoro łapówki są nielegalne, bo złe - to je zalegalizujmy. Wszak są tak popularne! Otóż tym samym tokiem myślenia idą zwolennicy aborcji - oczywiście i oni wiedzą, że aborcja nie jest wycięciem wyrostka robaczkowego, jest usunięciem (zabiciem) płodu ludzkiego. Ale jest tak nagminna, że trzeba ją zalegalizować. Ksenofobia jest złem, ale tyle jest postaw wrogich ludziom innym - pozwólmy zatem: bij żyda, bij czarnego! Czas uderzyć się najpierw w głowę... Oby była jeszcze na miejscu.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 7/2003