Sobota 23 sierpnia bieżącego roku. Chojna - mała wioska "trochę w bok od głównej szosy". Kościół, sklep, remiza... Swojski standard. Ale dziś pełno tu podniosłego napięcia, nerwowego wyczekiwania. Wszędzie...
Sobota 23 sierpnia bieżącego roku. Chojna - mała wioska "trochę w bok od głównej szosy". Kościół, sklep, remiza... Swojski standard. Ale dziś pełno tu podniosłego napięcia, nerwowego wyczekiwania. Wszędzie najwyższy stopień elegancji: garnitury, krawaty, garsonki. Grupami, tudzież pojedynczo, ciągną pod świątynię ludzie z Jeziorek, Potulina, Dubieszewki... Wielkie, coroczne Święto Plonów w parafii pw. św. Małgorzaty rozpocznie się za niecałe pół godziny!
Nadrabiając godnością
W Chojnie i okolicy nic nie przychodzi łatwo - zwłaszcza dobre zbiory. Gleba tutaj licha, głównie "czwarta i piąta klasa". Ciężko się tutaj żyje. - Przywiązanie do roli jest jednak nadal bardzo silne - przyznaje administrator parafii, ks. Czesław Uliński. Kiedy obejmował tę parafię w 2001 roku, na miejscu zastał rozbudowaną tradycję dożynkową. Przejął ją, dodając wzbogaconą oprawę muzyczną w postaci organisty, który specjalnie na ten dzień przyjeżdża z Bydgoszczy. Ma być i pobożnie, i uroczyście. Dożynki to prawdziwe wielkie święto małej społeczności.
I chociaż w tym roku wyjątkowo długa zima oraz upalne lato dokonały na polach istnego spustoszenia (miejscowe straty sięgają nawet 40 procent!), nastrój przygnębienia nie zatryumfował. Wdzięczność chłopa za dary natury ciągle jest większa od złości na jej kaprysy. Takiej mądrości i pokory uczy jedynie ziemia.
Sacrum a profanum
Głównym punktem sakralnej części dożynek była Msza święta połączona z błogosławieństwem plonów oraz ludzi, którzy na nie pracowali. Tegoroczne zbiory symbolizowały wieńce kłosów i kosze wypełnione wypiekami, warzywami, owocami... Modlono się za mieszkańców wsi i miast. Za świat. - Nie sposób świętować dożynek bez pamiętania o tych, którzy głodni kładą się spać. Wdzięczność zobowiązuje do dzielenia się z innymi - przypomniał ks. proboszcz. Punktem kulminacyjnym celebry było rozdzielenie chleba pomiędzy wszystkich parafian. Ten zwyczaj kultywuje się w Chojnie od lat. Nawołuje on do jedności, umacnia wspólnotę.
Święto Plonów ma obok znaczenia duchowego poważne znaczenie społeczne. Wszak rolnicze żniwa to po prostu napełnianie ogromnego, komunalnego spichlerza, z którego wszyscy potem korzystamy. Nic więc dziwnego, że także przedstawiciele władz samorządowych oraz wojewódzkich odwiedzili w sobotę Chojno. Oficjalna, "urzędowa" uroczystość odbyła się w świetlicy wiejskiej bezpośrednio po zakończeniu Mszy św. Były przemówienia, wyróżnienia, gratulacje. Podkreślano walkę rolników z tegorocznym nieurodzajem.
A potem? Potem część oficjalna zmieniła się w mniej zobowiązującą. Jak świat światem, po ciężkiej harówce zawsze należy się odrobina tańców i zabawy.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













