Zrozumieć i wyjść naprzeciw...

Rozmowa z Księdzem Szymonem Gołotą

Kapelanem w Zakładzie Poprawczym w Kcyni



Ma ksiądz zaledwie dwadzieścia sześć lat i od niemal roku pracuje z niewiele młodszymi od siebie ludźmi, których zwykło się określać mianem "trudnej młodzieży". Czy to dla tak młodego wiekiem kapłana nie za trudna posługa?



- Nie trudniejsza od wielu bardzo zwyczajnych zadań realizowanych w parafiach....
Czyta się kilka minut

Rozmowa z Księdzem Szymonem Gołotą

Kapelanem w Zakładzie Poprawczym w Kcyni

Ma ksiądz zaledwie dwadzieścia sześć lat i od niemal roku pracuje z niewiele młodszymi od siebie ludźmi, których zwykło się określać mianem "trudnej młodzieży". Czy to dla tak młodego wiekiem kapłana nie za trudna posługa?

- Nie trudniejsza od wielu bardzo zwyczajnych zadań realizowanych w parafiach. Odczytuję ją jako szansę urzeczywistnienia moich zainteresowań, które okryłem, będąc jeszcze diakonem. Dzięki przychylności władz seminarium pracowałem wówczas z młodzieżą, którą, jak pani powiedziała, zwykło się określać mianem ,,trudnej", a później pomagałem kapelanowi w Zakładzie Karnym w Gębarzewie. Doświadczenie, które wtedy zdobyłem, bardzo mi się dziś przydaje.

Ale doświadczenie to nie wszystko. Czego jeszcze trzeba, by rzeczywiście skutecznie posługiwać w tak specyficznym przecież środowisku?

- Przede wszystkim trzeba się wyzbyć chęci osiągnięcia natychmiast jakiś spektakularnych dokonań. To wymaga czasu. Trzeba też mieć solidne podstawy teologiczne oraz być po trosze psychologiem i terapeutą, by właściwie odczytywać komunikaty, które wysyła do nas drugi człowiek. To ważne, bowiem każdy z przebywających w zakładzie wychowanków jest inny, każdy ma za sobą tak zwaną "przeszłość" i każdy potrzebuje odrębnego traktowania.

Odrębnego traktowania, czyli...?

- Czyli głębokiego pochylenia się nad jego życiem i problemami. Staram się to robić podczas indywidualnych rozmów, które nazywam ,,terapią miłości", i które towarzyszą zajęciom obowiązkowym. Są one często bardzo trudne, pochłaniają wiele czasu, ale przynoszą widoczne rezultaty. Dzięki nim, ci młodzi ludzie zaczynają inaczej patrzeć na świat, otwierają się na łaskę Pana Boga i zaczynają przystępować do sakramentów. Ja jestem tylko po to, by przy nich być i im w tym pomagać.

Nie przeszkadza księdzu to, że niektórzy w specyficzny sposób wyrażają siebie i swoje uczucia?

- Nie, bo takie postępowanie to najczęściej wołanie o pomoc, prośba: ,,zauważcie mnie, nie odpychajcie, ja też istnieję i potrzebuję miłości". Nie można widzieć tylko tego, że ktoś posługuje się wulgaryzmami, jest agresywny lub zachowuje się w inny sposób, odbiegający zwykle od powszechnie przyjętych norm społecznych. Trzeba zawsze pytać, dlaczego, szukać przyczyny, starać się zrozumieć, bo tylko tak można wyjść naprzeciw drugiemu człowiekowi i pomóc mu się odnaleźć.

Jak ksiądz wspomina pierwszy dzień swej posługi w Zakładzie Poprawczym w Kcyni?

- Bardzo sympatycznie, choć może to niezbyt odpowiednie słowo. Posługę w zakładzie rozpocząłem pierwszego dnia września ubiegłego roku Mszą świętą, którą odprawiłem z okazji rozpoczynającego się roku szkolnego. Oczywiście nie była to moja pierwsza wizyta w placówce. Odwiedzałem ją już w wakacje. Chciałem poznać środowisko, porozmawiać z wychowankami, opiekunami, strażnikami i wszystkimi, z którymi miałem pracować. Starałem się jednak nie budować sobie żadnego obrazu mojej przyszłej posługi, starałem się niczego nie zakładać i nie oczekiwać, zdawałem sobie bowiem sprawę z tego, że moje wyobrażenia mogą się bardzo różnić od rzeczywistości. Niebawem minie rok od tego momentu i muszę przyznać, że się w tym, co robię, odnajduję.

Dziękuję za rozmowę
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 29/2003