Świętymi bądźcie

Czy zastanawialiśmy się kiedyś dlaczego są nam potrzebni ludzie święci, dlaczego Jan Paweł II dokonał tylu kanonizacji? Dlaczego Ojciec Święty z takim uporem wydobywa świętych i ich życiorysy na światło dzienne?

Po 25 latach pontyfikatu ośmieliłbym się powiedzieć, że temat świętości stanowi jeden z najważniejszych problemów podejmowanych przez Jana Pawła II; że w nim właśnie...
Czyta się kilka minut

Czy zastanawialiśmy się kiedyś dlaczego są nam potrzebni ludzie święci, dlaczego Jan Paweł II dokonał tylu kanonizacji? Dlaczego Ojciec Święty z takim uporem wydobywa świętych i ich życiorysy na światło dzienne?

Po 25 latach pontyfikatu ośmieliłbym się powiedzieć, że temat świętości stanowi jeden z najważniejszych problemów podejmowanych przez Jana Pawła II; że w nim właśnie znajduje się prawdziwy fundament, zwornik papieskiego nauczania. Bo czyż Ojciec Święty nie wzywa do świętości wszystkich wierzących w Chrystusa, wszystkie stany Kościoła?! I biskupom, i kapłanom, małżonkom i całym rodzinom, młodzieży i dzieciom, osobom konsekrowanym, artystom, ludziom starym, uczonym i prostym - wszystkim nieustannie przypomina, że ostatecznie ich powołanie sprowadza się nie do czego innego, jak właśnie do świętości!

Tu jednak pojawia się cały problem: Papież mówi, prosi, przypomina, a my z uporem powtarzamy swoje: "Nie jestem święty"...

Mój Boże, czy takie stwierdzenie nie oznacza jednak, że tym samym po prostu nie jestem chrześcijaninem? Przecież człowiekiem świętym jest nie kto inny, tylko ten chrześcijanin, który swoją wiarę potraktował najpoważniej, najdosłowniej!

Czasem myślę, że świętych można określić jako prawdziwe źródła, promienie światła w ciemnościach i problemach naszego codziennego życia; że to oni właśnie mają moc przekonywania nas, iż warto opowiedzieć się całym swoim życiem po stronie Chrystusa!

Kiedy uważnie przypatrzeć się historii Kościoła, to można by powiedzieć, że zawsze było w niej obecne i zło, i ludzka słabość, i grzech. Równocześnie jednak trzeba dodać, że historię tę najwyraźniej piszą właśnie ludzie święci; to ich życiorysy ukazują istotę Kościoła najbardziej przekonująco! Jak zresztą ubogie byłyby dzieje świata bez obecności w nich świętych; bez geniuszu św. Augustyna, bez ciepła św. Franciszka, bez mądrości Tomasza z Akwinu, bez męstwa świętych kobiet: Brygidy Szwedzkiej czy Katarzyny Sieneńskiej? Czym byłaby Europa bez św. Benedykta, Cyryla i Metodego, św. Patryka, Dominika, Bernarda z Clairveaux, Anzelma? Bez ognia i mądrości św. Teresy Wielkiej czy Jana od Krzyża?! A i nasze przecież czasy o ileż byłyby uboższe bez Matki Teresy z Kalkuty, Jana XXIII, Karola de Faucauld czy tylu innych Mistrzów życia duchowego, świętych, choć jeszcze nie wyniesionych na ołtarze!

Kto to jest święty? Ten, który Pana Boga potraktował poważnie, kto ustąpił mu pierwszeństwa w swoim sercu, kto nauczył się być "przeźroczystym na Boga", tzn. sprawił, że ludzie patrząc na jego zachowanie, działania, czyny, dostrzegają, że ich prawdziwym Autorem jest sam Jezus! Czy taka postawa jest łatwa? Pokonywanie siebie, przezwyciężanie siebie jest z samej istoty zadaniem trudnym, a jeszcze ważniejsze, że zadanie to nie kończy się nigdy. Dlatego o świętość człowiek musi zabiegać świadomie i nieustannie, idąc "pod prąd" własnego serca, egoizmu, tego co wygodne, łatwe i przyjemne. Kiedy jednak Papież mówi młodym: "Wymagajcie od siebie", to przecież wskazuje dokładnie drogę ku świętości; kiedy podkreśla, że pełnią szczęścia dla człowieka jest dawanie siebie, ofiarowanie siebie, a nie branie - to wskazuje drogę prowadzącą ku świętości!

Sobór Watykański II przypomniał chrześcijanom XX wieku, a także i nam, powszechne powołanie ku świętości. A każde powołanie jest darem i zadaniem, które człowiek może realizować tylko w pełni wolności i świadomie dokonanym wyborze. Dobrze, że nigdy w dziejach Kościoła nie brakowało świętych; dobrze, że żyją i w naszych czasach; a najlepiej, żebyśmy - nawet z pewną nieśmiałością - próbowali do ich szeregu dołączyć.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 25/2003