SARS (Severe Acute Respiratory Syndrome), czyli ostry zespół niewydolności oddechowej pojawił się w listopadzie ubiegłego roku w południowych Chinach. W lutym 2003 roku zachorowania wystąpiły również w Hongkongu, Wietnamie oraz Singapurze. Za sprawą podróżnych choroba rozprzestrzeniła się na cały świat. W Polsce nie odnotowano żadnego przypadku zachorowania. Okres wylęgania choroby wynosi 2-10 dni. Początkowe objawy są niespecyficzne: gorączka powyżej 38 stopni Celsjusza z towarzyszącymi często dreszczami, bólem głowy, bólami mięśni i poczuciem choroby. W ciągu 3-7 kolejnych dni dołącza się suchy kaszel i duszność. Około 10-20 procent zachorowań przebiega z niewydolnością oddechową wymagającą wspomaganego oddychania. Choć udało się już zidentyfikować wirus wywołujący chorobę, nie ma na nią jeszcze szczepionki. Chorym podaje się leki antywirusowe oraz sterydy. Ratunkiem może też być podanie surowicy krwi uzyskanej od osób, które już uodporniły się na SARS. Umierają najczęściej osoby wcześniej przewlekle chore oraz te, u których choroba była leczone dopiero w późnym stadium.
Polityka kłamstw
Duża liczba zakażonych to personel szpitali, gdzie leczeni są chorzy na SARS. Zdaniem obserwatorów, WHO, w obliczu pospolitej "dezercji" pielęgniarek i lekarzy, którzy opuszczają stanowiska pracy w obawie o swoje zdrowie, z chińskich szpitali zwalnia się nie całkiem jeszcze wyleczonych pacjentów. Ponadto Chiny stosują zbyt wąską definicję SARS oraz pomijają w swych raportach wiele lekkich przypadków choroby, przez co liczba ujętych w statystykach zachorowań jest niższa niż w rzeczywistości. Takie wnioski wyciągnęła ekipa WHO po inspekcji w dwu stołecznych szpitalach, gdzie w raportach w sprawie SARS nie uwzględniano chorych na zapalenie płuc, szybko dochodzących do zdrowia. Sytuację pogarsza fakt, że choroba, która wykluła się w bogatych Chinach Południowych, dotarła już do Chin Północnych, gdzie ludność jest biedna, żyje głównie z rolnictwa i nie stać jej na leczenie.
Amerykański minister zdrowia Tommy G. Thompson ostrzegł w Brukseli, że nawet jeśli epidemia teraz słabnie, to najbliższej jesieni bez wątpienia się nasili i spowoduje śmiertelne przypadki na całym świecie, także w Europie i USA. Zadaniem dra Romualda Boraja, kierownika Przychodni Chorób Zakaźnych Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie, wirusowi SARS sprzyja klimat ciepły i wilgotny, w którym łatwo się rozwija. Takie warunki panują właśnie w Chinach, Hongkongu i na Tajwanie. W porze deszczowej występują tam masowe zachorowania na wiele różnych chorób wirusowych. Za kilka miesięcy pogoda w tamtym regionie świata prawdopodobnie znów będzie sprzyjała rozwojowi wirusów, w tym także SARS, i dlatego należy się spodziewać nowej fali zachorowań.
Strach przed SARS
Strach przed chorobą przyczynił się do paraliżu gospodarczego w całym regionie. Największe straty poniosły linie lotnicze, gdyż ludzie boją się podróżować. Tajlandia czerpiąca duże dochody z turystyki, mimo że na SARS zmarły tam tylko 2 osoby, została postawiona przed widmem recesji. Rząd tego kraju ogłosił, że będzie płacić 100 tys. USD wjeżdżającym do kraju obcokrajowcom lub ich rodzinom, jeśli podczas pobytu w tym kraju zarażą się wirusem, a następnie umrą z tego powodu. Odszkodowanie w tej samej wysokości oferują od początku maja również tajlandzkie linie lotnicze Thai Airways każdemu pasażerowi, który zarazi się SARS w samolocie tego przewoźnika. Bangkok zobowiązał się również do pokrycia wszelkich kosztów leczenia szpitalnego.
SARS zaraziło się już prawie 8000 ludzi na świecie, z czego prawie 600 zmarło. Liczby te są prawdopodobnie bardzo zaniżone. Władze Chin, gdzie wirus zbiera największe żniwo, zaczynają sobie jednak zdawać sprawę z faktu, że minęła już era polityki kłamstw sprawdzająca się w komunistycznym świecie. Chiny dziś za bardzo zależą od świata, by nie liczyć się z jego naciskami. Wszystkie kraje zagrożone epidemią walczą z nią jak potrafią. W samym Pekinie kwarantannie poddanych jest nadal ponad 20 tysięcy osób. W Japonii hotele odmawiają przyjmowania gości z Tajwanu i Chin, tłumacząc to troską o zdrowie pozostałych klientów. W działaniach prewencyjnych najdalej poszedł chyba Singapur, gdzie kilka dni temu uruchomiono specjalny kanał telewizyjny poświęcony wyłącznie tej chorobie. Strach nie opuszcza nawet członków Światowej Organizacji Zdrowia, której kierownictwo zaapelowało do swych delegatów, by w razie stwierdzenia u siebie podejrzanej infekcji nie przyjeżdżali na 56. sesję WHO do Genewy. Z uwagi na ryzyko zakażeń, światowe spotkanie poświęcone SARS zaplanowane na 19 czerwca br. przeniesiono z Europy do Kuala Lumpur.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













