Dar życia

W tych dniach majowych przeżywaliśmy dwie znamienne rocznice, w szczególny sposób ze sobą związane. Pierwsza z nich to 13 maja - rocznica zamachu na Jana Pawła II i - rocznica ocalenia go od śmierci. Druga rocznica to 18 dzień maja - rocznica urodzin Ojca Świętego.

Te dwie daty łączy nie tylko sama osoba Karola Wojtyły, ale po prostu - fakt jego życia. Życia, które, chciałoby się...
Czyta się kilka minut

W tych dniach majowych przeżywaliśmy dwie znamienne rocznice, w szczególny sposób ze sobą związane. Pierwsza z nich to 13 maja - rocznica zamachu na Jana Pawła II i - rocznica ocalenia go od śmierci. Druga rocznica to 18 dzień maja - rocznica urodzin Ojca Świętego.

Te dwie daty łączy nie tylko sama osoba Karola Wojtyły, ale po prostu - fakt jego życia. Życia, które, chciałoby się rzec, jest uporczywe i uparte - w miłowaniu samego życia, w miłowaniu człowieka, nade wszystko jest zaś niezłomne w miłowaniu Boga. Właściwie - ta niezłomność i uporczywość są w dzisiejszym świecie jak "cnoty miękkie" (wedle określenia Nietzschego). Nie lansują sukcesu, nie epatują siłą i sprawnością fizyczną. Są takie nieatrakcyjne.

A jednak - zauważmy - jak bardzo skuteczne. Dzień 13 maja odsłonił swoistą konfrontację. Z jednej strony spisek, polityka, fanatyzm, determinacja, profesjonalizm zabójcy. Z drugiej strony - to życie! Pozostała tajemnica spisku, ale jeszcze bardziej fascynuje misterium zwycięstwa życia. Mimo profesjonalnego planu, mimo zatrutych kul, mimo celnych strzałów, mimo... zrealizowania planu do końca. Nie do końca! Bo poza końcem stał Bóg, Pan i Zbawca...

Można zauważyć w tamtym dniu swoistą konfrontację światów mentalności, kultur, przeciwieństw. I zadziwiać się trzeba, że w tych antynomiach zwyciężyło bezradne na pozór życie.

Żeby okazało się ono zwycięskie potrzebne były wszystkie wcześniejsze lata i treści od tamtego, 18 maja - dnia narodzin Karola Wojtyły. To było wypełnianie stągwi życia treścią. Każda chwila - to może ogromnie zdumiewa - została w tej biografii wykorzystana. Takie się ma wrażenie. I ta chwila w teatrze słowa, i ta, w zafascynowaniu poezją, i ta chwila w podziemnym, okupacyjnym seminarium, i ta, z czasów pracy w Solvayu, i ta z Niegowici, i ta z Kaplicy Sykstyńskiej, czasu konklawe... Jan Paweł II dyskretnie to potwierdza w swoich ostatnich tekstach - "Tryptyku rzymskim" czy encyklice o Eucharystii.

Dyskretnie też przypomina, że to niezwykłe życie jest tak bardzo zwykłe. Że jest wpisane w pasmo dni, czasu, w którym przesuwa się też zapis mojego własnego wzrastania człowiekiem...

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 21/2003