Właściwie miała na imię Małgorzata, ale znaliśmy ją jako Magdę, odkąd zaczęła przygodę z estradą w kabaretach studenckich Abakus i kabarecie przy klubie Stodoła. Dzięki tej działalności w 1969 roku na Zimowej Giełdzie Piosenki Studenckiej w Opolu zdobyła III nagrodę za wykonanie piosenki Jeśli myślisz, że ja ciebie nie kocham. W tym samym roku zadebiutowała na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu i usłyszała o niej Polska. Ja również jako pierwszej wysłuchałem tej piosenki, i to po 30 latach od jej premiery. Twórczość, którą uprawiała Umer, była ponadczasowa, dlatego że artystka wykonywała poezję, rozumiała jej rytm, czuła frazę, potrafiła wydobyć z poezji niesamowite sensy. Bez krzyku, niemal szeptem, przykuwała uwagę raczej wycofywaniem swojej osoby niż ofensywą w kierunku odbiorcy.
Śpiewała piosenki do wierszy Bolesława Leśmiana, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego i Tadeusza Gajcego. Perfekcyjne połączenie wiersza, muzyki i aktorstwa w jej wykonaniu sprawiło, że upowszechnił się termin poezja śpiewana, zaczerpnięty zresztą z tytułu koncertu Polska poezja śpiewana, który przygotowała w 1974 roku na festiwal w Opolu. Niestety minęły te czasy, gdy to poeci pisali teksty piosenek, jednak Magda Umer przypominała nam o nich, także poprzez tworzenie programów poświęconych twórcom piosenki literackiej i studenckiej, m.in. Elżbiecie Adamiak, Wojciechowi Bellonowi, Leszkowi Długoszowi, Markowi Grechucie, Elżbiecie Wojnowskiej, a także Agnieszce Osieckiej i Jeremiemu Przyborze.
Oprócz śpiewania parała się również aktorstwem (zagrała m.in. rolę Racheli w Weselu w reż. A. Hanuszkiewicza), a także tworzeniem spektakli teatralnych: wyreżyserowała poetyckie spektakle teatralne Biała bluzka, Kobieta zawstydzona i Zimy żal; zrealizowała przedstawienia dla Teatru TV, m.in. Heloiza i Abelard; przygotowała i wyreżyserowała estradowy program muzyczny Big Zbig Show ze Zbigniewem Zamachowskim w roli głównej oraz cykl telewizyjnych wywiadów z Agnieszką Osiecką Rozmowy o świcie i zmierzchu. Tę przyjaźń z Osiecką dobrze kojarzymy ze wspaniałego koncertu Zielono mi, zrealizowanego w Opolu w 1997 roku z Agatą Passent w roli prowadzącej.
Jej twórczość od początku wymykała się modom i uproszczeniom, opierając się na głębokim szacunku dla tekstu, autora i słuchacza. Dzięki temu stała się symbolem kultury inteligenckiej w najlepszym znaczeniu tego słowa. Magda Umer była także mistrzynią dialogu międzypokoleniowego. Wspierała młodych twórców, przypominała zapomnianych autorów, budowała mosty między tradycją a współczesnością. W czasach nadmiaru i pośpiechu konsekwentnie broniła kultury skupienia, refleksji i empatii. Dzięki temu pozostaje postacią formującą – kimś, kto nauczył słuchania, rozumienia i wrażliwości na drugiego człowieka. Mamy nadzieję, że gra jej teraz „koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie”.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.











