Wyszeptać miłość

Czasami miało się wrażenie, że nie śpiewała, tylko kołysała nas tekstem. W wieku 76 lat odeszła Magda Umer.
Czyta się kilka minut
Fot. Aliaksandr Valodzin/East News
Fot. Aliaksandr Valodzin/East News

Właściwie miała na imię Małgorzata, ale znaliśmy ją jako Magdę, odkąd zaczęła przygodę z estradą w kabaretach studenckich Abakus i kabarecie przy klubie Stodoła. Dzięki tej działalności w 1969 roku na Zimowej Giełdzie Piosenki Studenckiej w Opolu zdobyła III nagrodę za wykonanie piosenki Jeśli myślisz, że ja ciebie nie kocham. W tym samym roku zadebiutowała na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu i usłyszała o niej Polska. Ja również jako pierwszej wysłuchałem tej piosenki, i to po 30 latach od jej premiery. Twórczość, którą uprawiała Umer, była ponadczasowa, dlatego że artystka wykonywała poezję, rozumiała jej rytm, czuła frazę, potrafiła wydobyć z poezji niesamowite sensy. Bez krzyku, niemal szeptem, przykuwała uwagę raczej wycofywaniem swojej osoby niż ofensywą w kierunku odbiorcy.

Śpiewała piosenki do wierszy Bolesława Leśmiana, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego i Tadeusza Gajcego. Perfekcyjne połączenie wiersza, muzyki i aktorstwa w jej wykonaniu sprawiło, że upowszechnił się termin poezja śpiewana, zaczerpnięty zresztą z tytułu koncertu Polska poezja śpiewana, który przygotowała w 1974 roku na festiwal w Opolu. Niestety minęły te czasy, gdy to poeci pisali teksty piosenek, jednak Magda Umer przypominała nam o nich, także poprzez tworzenie programów poświęconych twórcom piosenki literackiej i studenckiej, m.in. Elżbiecie Adamiak, Wojciechowi Bellonowi, Leszkowi Długoszowi, Markowi Grechucie, Elżbiecie Wojnowskiej, a także Agnieszce Osieckiej i Jeremiemu Przyborze.

Oprócz śpiewania parała się również aktorstwem (zagrała m.in. rolę Racheli w Weselu w reż. A. Hanuszkiewicza), a także tworzeniem spektakli teatralnych: wyreżyserowała poetyckie spektakle teatralne Biała bluzka, Kobieta zawstydzonaZimy żal; zrealizowała przedstawienia dla Teatru TV, m.in. Heloiza i Abelard; przygotowała i wyreżyserowała estradowy program muzyczny Big Zbig Show ze Zbigniewem Zamachowskim w roli głównej oraz cykl telewizyjnych wywiadów z Agnieszką Osiecką Rozmowy o świcie i zmierzchu. Tę przyjaźń z Osiecką dobrze kojarzymy ze wspaniałego koncertu Zielono mi, zrealizowanego w Opolu w 1997 roku z Agatą Passent w roli prowadzącej.

Jej twórczość od początku wymykała się modom i uproszczeniom, opierając się na głębokim szacunku dla tekstu, autora i słuchacza. Dzięki temu stała się symbolem kultury inteligenckiej w najlepszym znaczeniu tego słowa. Magda Umer była także mistrzynią dialogu międzypokoleniowego. Wspierała młodych twórców, przypominała zapomnianych autorów, budowała mosty między tradycją a współczesnością. W czasach nadmiaru i pośpiechu konsekwentnie broniła kultury skupienia, refleksji i empatii. Dzięki temu pozostaje postacią formującą – kimś, kto nauczył słuchania, rozumienia i wrażliwości na drugiego człowieka. Mamy nadzieję, że gra jej teraz „koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie”.  

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 51-52/2025