Wakacje solo. Czy można odpoczywać w pojedynkę?

Spędzanie wakacji w pojedynkę nie jest już niszowym trendem. Statystyki dotyczące urlopowania Polaków dowodzą, że niemała część z nas podczas wolnych tygodni planuje odpocząć nie tylko od pracy, ale także od osób, z którymi na co dzień pozostajemy w bliskich relacjach.
psycholożka, psychoterapeutka
Czyta się kilka minut
il. Jan Kłużny
il. Jan Kłużny

Urlop i wakacyjne weekendy – podobnie jak święta – wielu z nas kojarzą się z czasem spędzonym z rodziną. Niejeden zapracowany człowiek marzy o tym, by podczas ciepłych miesięcy spędzić z bliskimi więcej „jakościowego czasu” (czyli zaznać wspólnie słynnego quality time). Letnie miesiące sprzyjają wszak podróżom i wypoczynkowi na świeżym powietrzu, a większość z nas – przedstawicieli dość „ciepłolubnego” gatunku – w lipcu i sierpniu ma po prostu więcej energii. 

Podróż solo jako aspiracja 

Statystyki pokazują jednak, że nie wszyscy spędzamy urlop w gronie rodziny czy przyjaciół. Polacy są wręcz liderami spośród krajów Europy Środkowo-Wschodniej w zakresie częstotliwości udawania się na urlop solo. Wynik jednego z badań, które zostało przeprowadzone w roku 2023, wskazał, że niemal 40 proc. Polaków podróżuje w pojedynkę. Osobami częściej podróżującymi samodzielnie są mężczyźni, co może wynikać z różnic w zarobkach, mniejszej liczby obowiązków opiekuńczych oraz obaw części pań przed samotnymi podróżami w niektóre niezbyt przyjazne kobietom rejony. Co wydaje się jeszcze ciekawsze, niemal jedna czwarta osób zapytanych, czy chciałyby zacząć podróżować solo, odpowiedziało twierdząco. Oznacza to, że zwiedzanie świata w pojedynkę stanowi coś w rodzaju aspiracji dla wielu Polaków. Nietrudno jest wyobrazić sobie, że marzenia tego rodzaju rodzą się dość często sercach osób, które przez większą część roku prowadzą intensywne życie rodzinne, w skład którego wchodzi np. opieka nad małymi dziećmi lub starzejącymi się członkami rodziny. Podróżowanie w pojedynkę bywa też pociągające dla osób, które przechodzą przez małżeńskie kryzysy i chciałyby – przynajmniej w wakacje – odpocząć od współmałżonka, z którym pozostają w konflikcie. Taka forma spędzania wolnego czasu jest także atrakcyjna dla części osób wykonujących zawody pomocowe i związane z wychowaniem: nieustannie otoczeni dziećmi i hałasem nauczyciele czy pielęgniarki, które mierzą się z silnymi emocjami własnych pacjentów, niekiedy wręcz śnią po nocach o możliwości spędzania paru dni lub tygodni w błogiej samotności – letni czas pozwala przynajmniej części z nich na zamianę tych snów w jawę.

Wyciszenie i rozwój

Właściciele biur podróży doskonale zdają sobie sprawę z tego, jak wiele osób chce lub musi (o czym później) podróżować solo. Z tego powodu na rynku dostępnych jest coraz więcej ofert szytych na miarę potrzeb osób udających się na wypoczynek w pojedynkę: w katalogach podróżniczych znajdziemy opcje wyjazdu dedykowane singlom (często sprzyjające poznaniu kogoś podczas organizowanych imprez), kolonie dla dorosłych, wyjazdy wypoczynkowo-szkoleniowe (np. zawierające w programie naukę nurkowania bądź warsztaty rozwijające umiejętności interpersonalne), a także wycieczki typowo „wyciszające”, kuszące klientów wizją niezmąconego spokoju połączonego z zapewnieniem bezpieczeństwa. Jednak chęć wyjazdu solo nie musi wiązać się z korzystaniem ze zorganizowanych wycieczek: urlop w pojedynkę Polacy niekiedy „urządzają” sobie sami, wybierając formę i miejsce spędzania wolnego czasu, które najbardziej będą odpowiadały ich potrzebom. Czasami jest to pragnienie tymczasowego skupienia się na sobie, a nie na potrzebach członków własnej rodziny; może to być także chęć przemyślenia spraw życiowych, doświadczenia wolności od nieustającej opieki nad kimś, kto jest od nas zależny, albo też pragnienie poznania kogoś, kto również podróżuje w pojedynkę. 

Formą wakacji solo mogą być także wyjazdy, które mają na celu pogłębienie własnej duchowości – zatem w pewnym sensie można zaliczyć do nich także udział w letnich rekolekcjach. Należą one wprawdzie do form „nadzorowanych” przez osoby związane z Kościołem, jednak jeśli ktoś udaje się na nie bez partnera czy dzieci, to mogą one także stanowić odpoczynek od rodzinnych zobowiązań. Marcelina, która obecnie spędza urlopy ze swoją rodziną, wspomina, że doświadczenie wakacji w pojedynkę połączone z udziałem w rekolekcjach w ciszy stanowiło początek rewolucyjnych zmian w jej życiu duchowym i uczuciowym. – Byłam po rozstaniu z narzeczonym, który z dnia na dzień odszedł do innej kobiety – mówi. – Przyjaciółki proponowały wspólny wyjazd nad morze, a rodzice chcieli, żebym spędziła lato w domu rodzinnym, bo chyba bali się, że będę miała depresję, z którą już kiedyś się zmagałam. Myślałam o tym, ale pomyślałam, że zawsze robię coś z kimś i dla kogoś. Znalazłam informację o rekolekcjach w ciszy w pięknym miejscu. Rodzice bali się, że jadę do jakiejś sekty, przyjaciółki były zdziwione, bo choć zawsze byłam wierząca, to w wakacje imprezowałam, a nie się modliłam. Pojechałam na te rekolekcje, gdzie naprawdę spotkałam się z Bogiem i zrozumiałam, czym jest msza święta i reszta sakramentów. Po tych rekolekcjach wybrałam się jeszcze na cztery dni nad morze, ale zupełnie sama. Przyjaciółki miały trochę pretensje, że pojechałam bez nich. Potem zrozumiały, dlaczego tak zrobiłam. Podczas tych paru dni spacerowałam, myślałam, modliłam się i płakałam na plaży. Nauczyłam się być sama ze sobą, zamknęłam tamten związek, doceniłam siebie. Zrozumiałam, że widocznie tamta relacja nie była mi pisana, a mężczyzna nie jest mi niezbędny w każdej chwili, skoro na wakacje mogłam pojechać sama. Wszystko we mnie się przestawiło, zmieniłam myślenie. Zostałabym dłużej, ale nie miałam tyle oszczędności. Równo rok później poznałam mojego obecnego męża. W tym roku jedziemy nad morze z teściową i maluchem, który jeszcze mieszka w brzuchu. Wyjazdy bez rodziny są czasami najlepszym, co można zrobić dla siebie.

Samodzielna podróż po kraju lub świecie może, jak wskazuje Marcelina, stanowić także wyprawę w głąb samego siebie i stanowić punkt zwrotny w życiu człowieka. Nawet jeśli otoczenie nie do końca rozumie i popiera taki wybór, to – jeśli jest to przemyślana decyzja – niekiedy warto podążyć za własnymi pragnieniami.

Gorycz porzucenia 

Wyjazd w pojedynkę nie zawsze jest jednak prostą konsekwencją wyboru. Czasami spędzanie urlopu solo wynika z ogólnej życiowej samotności, albo też z faktu, że bliskie osoby nie chcą z nami spędzić wolnego czasu, bo np. różnimy się znacząco pod względem urlopowych preferencji. Spędzanie wolnych dni lub tygodni w pojedynkę może być wówczas nie tyle okazją do wzmocnienia poczucia własnej wolności i odpoczynku od rodzinnych obowiązków, ale czasem gorzkiej refleksji nad stanem relacji. Martyna, która na wakacje solo pojechała niejako „z przymusu”, deklaruje, że chętnie zamieniłaby możliwość leżenia w ciszy na plaży na bycie blisko męża oraz syna. – Odkąd się poznaliśmy, mój mąż nigdy nie lubił wyjazdów, mówił, że najlepiej odpoczywa w domu – opowiada. – Udało mi się go skłonić do paru wspólnych urlopów – Tatry, Mazury, a w podróży poślubnej Albania. Potem urodził się nam syn i oboje nie byliśmy przekonani do wyprawy z małym dzieckiem, więc spędzaliśmy lato w domu i na działce moich rodziców. Rok temu znajoma z pracy zaproponowała, że wynajmie nam ich domek nad morzem za naprawdę symboliczną opłatę, bo był w trakcie remontu. Mąż szukał wymówek, w końcu doszedł do wniosku, że mały źle zniesie drogę, bo nie lubi jeździć i w tym roku jeszcze jest za wcześnie. Powiedział, żebym pojechała sama. Na początku wydawało mi się to szalone, ale w końcu się zgodziłam – ja spędziłam sześć dni nad morzem, a on z synem trochę był u moich, a trochę u swoich rodziców. Moi rodzice ani teściowie nie mieli z tym problemu, ale ja czułam się bardzo źle na tym wyjeździe. Trochę sobie odpoczęłam, ale myślałam o tym, jak bardzo jesteśmy niedobrani pod względem wyjazdowym. Zazdrościłam parom, które razem leżały na ręcznikach i chodziły po barach. Kocham mojego męża i nie chcę go na siłę zmieniać, ale to mi się nie podoba. Chciałabym móc wypoczywać z nim i pokazywać świat synowi, a nie siedzieć sama i patrzeć, jacy inni są szczęśliwi. 

Poczucie porzucenia w wakacje bywa porównywalne do tego podczas świąt. Aby zatem wakacje solo pozostawiły miłe wspomnienia, powinny być chciane – a przynajmniej akceptowane – przez wszystkie osoby, których dany wyjazd dotyczy. 

Egoizm czy higiena?

Planowany wyjazd solo – zwłaszcza w sytuacji, gdy dana osoba ma partnera lub rodzinę, w skład której wchodzą dzieci – w oczach otoczenia uchodzi niekiedy za egoizm i nieodpowiedzialność. Posiadanie potomstwa postrzegamy obecnie nie jako „kolej rzeczy”, ale jako indywidualny wybór jednostki, którego konsekwencje również powinno się ponosić indywidualnie. Ojciec lub (zwłaszcza) matka, którzy deklarują, że chcą spędzić parę dni na odpoczynku od wyzwań rodzicielstwa, bywają krytykowani oraz określani mianem niedojrzałych. Ocenom tego typu sprzyja również zbyt dosłowna interpretacja zaleceń nurtu rodzicielstwa bliskości: skoro ktoś się na dzieci zdecydował, to powinien być bez przerwy blisko nich, spędzać z nimi niemal każdą chwilę i z ekscytacją wyczekiwać wspólnych przygód. Z perspektywy terapeutycznej sytuacja, w której rodzice nie potrafią lub nie chcą spędzać wolnych dni z dziećmi rzeczywiście jest niepokojąca – wysyłanie dziecka na całe lato do dziadków lub nawykowe sadzanie latorośli przed komputerem na długie godziny może oznaczać głębokie zaburzenia więzi. Jednak samo posiadanie potrzeby pobycia samemu i odpoczynku od sprawowania obowiązków wychowawczych jest czymś zupełnie normalnym, a wręcz – może stanowić oznakę zdrowia. Rodzice niemal codziennie wykonują liczne obowiązki, które są obciążające psychicznie i fizycznie – fakt, że czynią to z miłości do własnych dzieci, nieco zmniejsza ich trud, lecz przecież nie usuwa go całkowicie. Wystarczająco dobra matka czy ojciec także może – zwłaszcza w okresie wakacyjnym – spędzić czas w samotności, wyłącznie z partnerem lub w gronie innych dorosłych. Tego rodzaju chwila wytchnienia może wręcz pomóc lepiej wykonywać obowiązki rodzicielskie po powrocie – rodzic, który jest spokojniejszy i który czuje, że żyje także dla samego siebie, to rodzic obciążany mniejszym ryzykiem wypalenia i bardziej uważny na potrzeby własnych dzieci. Nie da się przecież uczyć maluchów dbałości o własne granice nie zatroszczywszy się również o własne. Także „odpoczynek” od partnera nie musi wynikać z chęci wycofania się ze związku, świadczyć o braku zaangażowania czy stanowić wstępu do niewierności. Wielu ludzi – zwłaszcza o introwertycznym charakterze – potrzebuje dłuższych chwil samotności jak gleba dżdżu. Parę dni wzajemnej tęsknoty może wręcz umocnić związek i przypomnieć partnerom czasy ich romantycznych początków, gdy para nie dzieliła ze sobą codzienności, a na spotkania ze sobą musiała czekać. 

Udane wakacje to takie, które spędzamy w ciekawym miejscu, ale przede wszystkim – w odpowiednim towarzystwie. Czasami zaś najlepszym towarzystwem bywa to, które stanowimy sami dla siebie.

Niektóre szczegóły wypowiedzi bohaterek zostały zmienione.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 29/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Wakacje solo