Program nauczania religii i innych przedmiotów szkolnych zapewne jeszcze niejednokrotnie ulegnie zmianom. Kolejni decydenci i politycy próbują – z lepszym bądź gorszym skutkiem – modyfikować kształcenie na każdym szczeblu edukacji. Nie ulega jednak zmianie to, że katecheta, w stopniu nawet większym niż pozostali nauczyciele, potrzebuje nieustannego rozwoju, aby umieć budować z uczniami bezpieczne relacje.
Całość – nie tylko praca
Idea ciągłego rozwoju człowieka i long life learningu sprzyja zachowaniu zdrowia psychicznego oraz utrzymaniu dobrej kondycji mózgu. Zaprzestanie zdobywania i szlifowania nowych umiejętności nie tylko sprawia, że człowiek „osiada” intelektualnie, ale także powoduje, że procesy poznawcze (takie jak pamięć czy uwaga) zaczynają działać słabiej, a osoba zwyczajnie szybciej się starzeje. Jednak na popularyzacji idei kształcenia się przez całe życie (samej w sobie wspaniałej!) korzystają również te osoby, które chcą zwyczajnie zmonetyzować tę tendencję. Oferta licznych kursów i szkoleń dla dorosłych jest dziś tak bogata, że trudno jest ocenić, które propozycje są rzeczywiście godne uwagi, a które stanowią jedynie model biznesowy opierający się na wmawianiu dorosłym osobom – często wykonującym właśnie zawody pomocowe – że są niewystarczająco kompetentne. O kryteriach wyboru szkoleń rzeczywiście godnych uwagi można by napisać osobny, sążnisty artykuł – przedzieranie się przez nadmiarową ofertę kursów „dla nauczycieli” lub „dla pomagających” potrafi być bowiem tak frustrujące, że w pewnym momencie można wręcz odczuwać pokusę, by całkowicie zarzucić ideę dokształcania się. Wybierając się na studia podyplomowe lub rozważając zapisanie się na dodatkowy kurs, warto zatem zastanowić się, czy obiecywane efekty kształcenia są warte potencjalnie wydanych pieniędzy, kim są prowadzący (czyli czy mają odpowiednie doświadczenie i stopnie naukowe) oraz co zmieni udział w danym szkoleniu w naszym życiu. Niejeden kurs oferowany nauczycielom, pedagogom czy psychologom posiada przyciągającą uwagę nazwę, jednak udział w nim niewiele (lub zgoła nic) nie zmienia: nie zwiększa naszej wiedzy ani nie pozwala zdobyć nowych uprawnień. Nie chodzi tutaj o cyniczny utylitaryzm – jeśli jakiś kurs wydaje nam się rozwijający, to – choćby jego ukończenie nie miało się przełożyć np. na wyższą wypłatę – możemy z niego skorzystać dla własnej przyjemności. Ważne jest jednak to, by wybierając dla siebie ofertę szkoleniową, być świadomym tego, co dany kurs rzeczywiście ma na celu i na ile oferta ta jest zbieżna z naszymi potrzebami.
Nauczyciel – pilny uczeń
Polscy nauczyciele są jednymi z przodowników umysłowej pracy. Choć teoretycznie nie są do tego zobligowani, wielu spośród pedagogów nieustannie się dokształca: nauczyciele chętnie i licznie biorą udział w warsztatach, studiach podyplomowych i kończą dodatkowe kierunki studiów. Chęć ciągłego kształcenia czasami wynika z lęku przed utratą etatu – dotyczy to ostatnio szczególnie nauczycieli religii, którzy szkolą się, by móc uczyć dodatkowych przedmiotów. Jednak bardzo często do nauki polskich nauczycieli popycha po prostu ciekawość świata i chęć poszerzania własnych horyzontów. Wyniki Międzynarodowego Badania Nauczania i Uczenia się TALIS 2024 (Teaching and Learning International Survey) wskazują, że Polska wyróżnia się na tle innych krajów wysokim udziałem nauczycieli w doskonaleniu zawodowym w zakresie pracy z uczniami ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi (84 proc. uczestniczyło w doskonaleniu w ostatnim roku przed badaniem, średnio we wszystkich krajach badania: 55 proc.) oraz w obszarze indywidualizacji nauczania (75 proc. polskich nauczycieli, średnio we wszystkich badanych krajach – 59 proc., a w badanych krajach UE – 50 proc.).
Smutnym zjawiskiem towarzyszącym powszechnemu dokształcaniu się polskich nauczycieli jest jednak to, że ich wzrastające kompetencje nie przekładają się na rosnące zadowolenie z wykonywanej pracy. Młodzi nauczyciele bywają bardzo dobrze przygotowani do pracy z dziećmi i młodzieżą – jednak ich umiejętności nie są w stanie zatrzymać ich w szkołach. Wspomniane badanie odnotowuje, że co trzeci nauczyciel, który odszedł z zawodu w ostatnich latach, miał mniej niż pięć lat stażu.
Właściwym wnioskiem z danych na temat poziomu wykształcenia i odchodzenia z zawodu nie jest to, że dokształcanie się jest bezcelowe. Lepiej wyedukowani nauczyciele, których cechuje otwartość na wiedzę, są przecież nie tylko bardziej skuteczni, ale także autentyczni: osoby, które wymagają od innych pilności w nauce, nie powinny same zamykać się na wiedzę. Jednak statystyki te wskazują, że samo uczestniczenie w kursach, szkoleniach i studiach podyplomowych nie wystarczy do tego, aby chcieć zostać w zawodzie i aby uważać własną pracę za atrakcyjną. Pogłębianie i poszerzanie posiadanej już wiedzy jest chwalebne – ale nauczyciel, aby być zadowolonym ze swojej pracy i po prostu spełnionym człowiekiem, potrzebuje rozwoju całościowego, nie tylko związanego ze środowiskiem zawodowym.
Rozwój po godzinach
Trudnym fizycznie i emocjonalnie aspektem pracy nauczyciela jest ten, że jego obowiązki zawodowe nie kończą się w momencie zamknięcia za sobą drzwi szkoły. Znaczną część swojej pracy nauczyciele zabierają do domów – sprawdzanie prac czy rozmowy z rodzicami uczniów są ważnym, ale obciążającym elementem życia zawodowego. Tym bardziej ważne jest zatem to, aby nauczyciele – tak samo jak osoby pracujące częściowo zdalnie – zadbali o wygospodarowanie dla siebie (i tylko dla siebie!) pewnej części doby. Czas ten warto poświęcić na własny rozwój – ale rozumiany nie w sposób redukujący człowieka wyłącznie do wykonywanej pracy, lecz znacznie szerzej. Jeśli ustalimy, że ocenianie sprawdzianów chcemy kończyć każdorazowo do godziny 18.00, to godziny wieczorne możemy spożytkować na rozwój własnych pasji oraz rozwój tych cech i umiejętności, których bezpośrednio nie rozwija praca w szkole. O zaletach posiadania pasji napisano mnóstwo zarówno prac naukowych, jak i popularnych poradników – nauczyciele nie powinni lekceważyć tego aspektu własnego rozwoju. Poza umiejętnościami coraz lepszego tłumaczenia uczniom prawd wiary katecheci potrzebują rozwoju własnej sprawności fizycznej, czytania książek niezwiązanych z katechezą, a także pogłębiania prywatnych relacji. Niezwykle ważnym aspektem rozwoju nauczyciela religii jest także możliwość obserwowania własnych sukcesów oraz dostrzegania działań, które można było wykonać lepiej. Służy temu między innymi superwizja, która w moim odczuciu powinna być świadczeniem gwarantowanym dla każdego nauczyciela. Rozmowa z kimś bardziej doświadczonym, a w przypadku superwizji grupowej także z innymi nauczycielami, o emocjonalnych aspektach naszej pracy pozwala rozwijać się w sposób, który jest spójny z naszymi celami i umiejętnościami. Regularne korzystanie z superwizji pozwala także nauczyć się regulować własne trudne emocje, które przecież są nierozerwalnie związane z pracą wychowawczą – umiejętność radzenia sobie z własną złością, smutkiem, bezradnością czy lękiem pozwala zadbać o samego siebie, ale także o bezpieczeństwo i komfort uczniów. Wspaniałym aspektem pracy nauczyciela jest natomiast to, że sama w sobie jest ona niebywale rozwijająca. Jeśli nauczyciel rozmawia ze swoimi uczniami i interesuje się ich życiem, to sam o wiele skuteczniej nadąża za młodym pokoleniem niż ludzie, którzy nie mają nic wspólnego z oświatą. Uczniowie rozwijają się pod okiem nauczyciela – ale kontakt z dziećmi rozwija także pracujących z nimi pedagogów. Przebywanie z uczniami sprawia, że osoba bardziej dojrzała może być na bieżąco z tekstami kultury, które obecnie są interesujące dla młodych ludzi; nauczyciel często także wie, jak zmienia się współczesna polszczyzna (większość nauczycieli nawet bez korzystania z tzw. słownika miejskiego doskonale wie, co oznaczają takie słowa, jak „sigma” czy „odklejka”). Praca z młodymi ludźmi i związane z nią wyzwania pozwalają także odkrywać swoje mocne strony, zarządzać własnymi zasobami oraz uczą – jeśli jesteśmy na to otwarci – właściwie rozumianej pokory. Trudnością bywa jednak to, by w ciągłym „dostrajaniu” się do potrzeb uczniów nie zgubić samego siebie i nie zaniedbać własnego dobrostanu.
Rozwijać asertywność
Niejedna osoba, kiedy po raz kolejny dostrzega w tekście słowo „asertywność”, zaczyna odczuwać niechęć lub wręcz silne mdłości. Poradników na temat umiejętności mówienia „nie” na rynku są tysiące, a media poppsychologiczne i lifestyle'owe od co najmniej dwóch dekad raczą nas przepisami na to, jak w pięciu krokach zostać mistrzem asertywności. Doskonale rozumiem gwałtowne reakcje na to wyświechtane określenie – pozwalam sobie jednak na zuchwałą nadzieję, że Czytelnik wybaczy użycie go w tym tekście. W rzeczywistości asertywności nie należy sprowadzać wyłącznie do umiejętności zręcznego odmawiania znajomym pożyczki. Asertywność to również umiejętność wyznaczania granic i dbania i własny komfort – asertywny pedagog to zatem osoba, która potrafi odmówić wzięcia na siebie odpowiedzialności za organizację kolejnej szkolnej uroczystości, a także umie z szacunkiem i względnym spokojem odmawiać uczniom, gdy proszą oni o następne przywileje (np. przełożenie sprawdzianu po raz trzeci). Asertywność do pewnego stopnia bywa efektem lat pracy i oswojenia się z niektórymi sytuacjami – jednak od większości nauczycieli podniesienie jej poziomu wymaga także świadomej pracy. Warto zatem z jednej strony co jakiś czas sięgnąć po wartościową (czyli napisaną przez prawdziwego specjalistę) lekturę na ten temat, a z drugiej – jeśli mamy taką możliwość – wybrać się np. na trening interpersonalny, podczas którego można nieco intensywniej przyjrzeć się swoim reakcjom i poćwiczyć niełatwe sytuacje społeczne. Co więcej, treningi asertywności, warsztaty radzenia sobie ze stresem czy z zakresu porozumienia bez przemocy (o ile są prowadzone przez kompetentne osoby!) mogą w pewnym stopniu zapobiegać zawodowemu wypaleniu, przewlekłej frustracji i poczuciu braku wpływu na rzeczywistość.
Choć religia bywa traktowana przez część uczniów i rodziców jako mało istotny przedmiot, to wymagania wobec katechetów bywają bardzo wyśrubowane. Umiejętność regulowania własnych emocji oraz postawienie na własny całościowy rozwój znacząco ułatwia radzenie sobie w pracy, w której nie brakuje napięć.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.















