Największe cuda Bóg czyni w ciszy i ukryciu. Tak było ze zwiastowaniem, tak się stało w noc Bożego Narodzenia i wiele lat później w Niedzielę Zmartwychwstania. Bóg przychodzi do nas w ukryciu. Nawet jeśli posyła swoich aniołów, którzy głoszą człowiekowi Radosną Nowinę, nawet jeśli przygotowuje nasze serca do wielkich odkryć i zmieniających życie spotkań, to ostatecznie dzieją się one, „gdy aniołowie odeszli do nieba”. Pan otwiera nam oczy i uszy na przyjęcie radosnej wieści o Jego przyjściu na świat i wejściu w naszą ludzką rzeczywistość, ale zostawia nam wybór, co z tą wiadomością zrobimy. Sprawdzimy ją? Zignorujemy? Uznamy za mrzonkę? Pozwolimy, by zmieniała nasze życie?
Pasterze, ludzie konkretu i ciężkiej pracy, podeszli do sprawy zdroworozsądkowo. „Zobaczmy, co tam się zdarzyło”, postanawiają. W tradycji utarło się mówić o nich jako o prostych ludziach, którzy z ufnością przyjęli anielskie objawienie. Warto jednak zobaczyć w nich coś więcej niż prostotę. Warto zobaczyć ich zaciekawienie Bogiem, fascynację anielskim orędziem i gotowość na zaskoczenie. Warto docenić ich wysiłek na drodze do poznania prawdy, ich pośpiech, który świadczy o ogromnym zaangażowaniu i pasji odkrywania Bożej tajemnicy. Pasterze poszli szukać Nowonarodzonego bez jakiegoś odświętnego przygotowania, czekania na odpowiedni moment. Poszli do Niego prosto od swoich codziennych obowiązków. Oni już nie potrzebowali Adwentu. W betlejemskiej grocie czekał na nich sam Bóg – cóż mogło być od tego ważniejsze? Jakie obowiązki mogły ich powstrzymać przed niezwłocznym wyruszeniem w drogę?
Jest to opowieść o ludzkiej nadziei na cud, tak potrzebnej nam i wytęsknionej w chwilach ciemności i nocy ogarniających ziemię i nasz świat. Nadzieja rodzi się, gdy jesteśmy gotowi, by usłyszeć słowo Boga. Z Bożym Narodzeniem było przecież zupełnie inaczej niż ludzie się spodziewali. Mesjasz nie przyszedł na świat w pałacu, nie było dla Niego królewskiej kołyski, wygodnego domu, przepychu i chwały. Była zimna stajnia, niegościnność ludzka i kruchość bezbronnego Noworodka. Obietnica Boga spełniała się więc nie tak, jak oczekiwał naród wybrany, i pasterze mogli właściwie machnąć ręką i uznać, że Dziecko narodzone w warunkach urągających ludzkiej godności z pewnością nie jest posłanym przez Najwyższego wybawicielem świata. Przyszli jednak do Niego, bo prowadziła ich nadzieja.
Bóg przyszedł na świat w grocie, nie w pałacu czy świątyni strzeżonej przez religijne elity Izraela, bo Jego drogą do człowieka jest prostota i dostępność. To ludzie ludziom zagradzają drogę do Boga. On sam chce być dla nas na wyciągnięcie ręki. Do betlejemskiego żłóbka mógł podejść każdy – bez względu na to, czy był to prosty i ubogi pasterz, czy wykształcony mędrzec z dalekich stron świata. Jezus przyszedł dla wszystkich bez wyjątku. Betlejemska grota była i jest otwarta. Do nas należy tylko wyruszenie w drogę na spotkanie z cudem nadziei.
Życzę dziś Wam i sobie odwagi wyruszenia w drogę. Nie poddawajmy się ciemności, nie pozwólmy, by ogarnęła nas noc. To prawda, żyjemy w czasach niespokojnych i niepewnych. To prawda, kolejne wiadomości ze świata nie napawają optymizmem. Ale Bóg jest z nami i rozprasza ciemności, nawet jeśli tego teraz nie widzimy i nie rozumiemy. Życzę nam wszystkim otwartości pasterzy, którzy wypatrzyli światło, usłyszeli radosne wieści i choć „aniołowie odeszli od nich do nieba”, niezwłocznie wyruszyli, by spotkać się z Bogiem przynoszącym narodziny nadziei. Poszli, by ujrzeć swego Zbawiciela. Jezus na nas czeka. Pragnie, by ujrzały Go i nasze oczy, i nasze serca.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!








