Peru znaczy różnorodność

W Peru jest wszystko. Sami Peruwiańczycy, których jest tylko nieco mniej niż Polaków, dzielą ten czterokrotnie większy od Polski kraj na kilka krain: pustynne tereny wybrzeża, majestatyczne góry i puszczę. To jedyne państwo w Ameryce Południowej, które może się pochwalić taką różnorodnością.
Czyta się kilka minut
Fot. Hanna Sowa
Fot. Hanna Sowa

Dla Peruwiańczyka jego ojczyzna jest naj… Na jej terenie znajduje się najwyżej na świecie położone jezioro żeglowne (Titicaca – 3812 m n.p.m.) i jeden z najwyższych szczytów Ameryki Południowej (Huascarán o wysokości 6768 m n.p.m. to czwarta co do wielkości góra kontynentu).

Idźmy dalej i niżej – Amazonka tworzy w Peru największe na świecie dorzecze, amazońskie lasy pokrywają znaczną część kraju, a niedaleko Arequipy znajdują się największe na świecie kaniony: Colca i Cotahuasi. Co ciekawe, eksploracji kanionu Colca dokonali w 1981 roku Polacy, którzy przepłynęli kajakami rzekę na dnie kanionu. Wymierzyli tym sposobem jego długość (120 km) i wysokość. Lewa ściana wznosi się na ponad 3200 m, a prawa jest o 1000 m wyższa. Colca jest więc głębszy od Wielkiego Kanionu Colorado. Życiodajne oazy w dolinach rzek, pośród w zasadzie pustynnego krajobrazu, to najżyźniejsze tereny rolnicze kraju. Tak jest na przykład w kanionie Colca czy w Świętej Dolinie Inków – dolinie rzeki Urubamby. Ten kontrast doskonale widać z okien samolotu: wielkie pustynne połacie co jakiś czas przecinane żyznymi, zielonymi polami w dolinach rzek. Z kolei peruwiańskie wybrzeże Pacyfiku (o długości 2500 km) stanowi jeden z najbardziej suchych regionów na świecie.

I na koniec tego peruwiańskiego naj… – do 2005 roku peruwiańska kolej była najwyżej położoną na świecie (od dwudziestu lat rekord ten należy do Chin).

Zdjęcie XL
Podpis zdjęcia
Peruwianki w strojach ludowych przed kościołem Santo Domingo (Coricancha)

Uprawa tarasowa

To kraj pełen wspomnień przeszłości, cywilizacji Inków i epoki hiszpańskiego kolonializmu. Te dwie nacje i kultury wszędzie się tu przenikają. Około 45 proc. ludności stanowią Indianie mówiący językiem dawnego imperium inkaskiego – keczua (garstka z nich posługuje się językiem ajmara). Około 37 proc. to Metysi, 15 proc. biali. Oficjalnymi językami są hiszpański i keczua.

Peru to przede wszystkim góry, gdzie Indianki tkają charakterystyczne dywaniki i ubrania (m.in. piękne poncha z wełny alpaki). Na tych trudnych górskich terenach, zwanych po hiszpańsku sierrą, gdzie pasą się alpaki i lamy, żyje prawie połowa ludności Peru, stosując ciągle znaną od czasów Inków uprawę tarasową. To oni wymyślili pola tarasowe na zboczach gór oraz stworzyli zadziwiające swoją technologią akwedukty, a na szczytach zbudowali swoje twierdze, w dolinach zaś, osłoniętych od wiatru, budowali miasta.

Trzy czwarte terytorium Peru zajmuje puszcza, zwana selwą. To gorący, wilgotny teren niziny Amazonki i Górna Amazonka, gdzie spotykają się góry i rzeka.

Dlatego Peru uważa się za jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi – właśnie dzięki zróżnicowanemu środowisku naturalnemu. Uważa się, że na świecie istnieją 103 strefy ekologiczne, z czego aż 83 można spotkać właśnie tutaj.

Jedna z kaplic kościoła Santo Domingo w Cusco z polskimi akcentami. Peruwiańczycy darzą św. Jana Pawła II dużym szacunkiem, wielu z nich pamięta jego dwie pielgrzymki do Peru

Najazd Hiszpanów

W Peru przez setki lat żyły kultury Moche, Nazca i Tihuanaco, ale współcześnie większość kojarzy ten region z cywilizacją Inków. Pierwsze cywilizacje powstały tu 12 tys. lat przed Chrystusem. Na początku XVI wieku państwo Inków było w swoim szczytowym okresie rozwoju. Ich rozległe ziemie przeszły jednak pod władzę Hiszpanów w wyniku najazdu konkwistadorów pod dowództwem Francisca Pizzara. Najeźdźcy nie mieli problemu z podbojem tych ziem, gdyż zastali Inków podzielonych od dawna już toczącą się wojną domową.

Cuzco – dawna stolica państwa Inków – zostało przekształcone w hiszpańskie miasto kolonialne, łącząc obie historie w jedną, piękną i niezwykłą mozaikę kulturową. To właśnie stąd wyrusza się do Świętej Doliny Inków, gdzie znajduje się wiele stanowisk archeologicznych, związanych z Inkami (jedno z nich, ogromne Sacsayhuamán, znajduje się w samym Cusco). Z kolei stanowisko Moray to wyjątkowy kompleks trzech okrągłych zagłębień, w których znajdują się koncentryczne tarasy o zróżnicowanej wysokości. To starożytne laboratoria rolnicze Inków, służące do uprawy roślin w kontrolowanych warunkach mikroklimatycznych. To tutaj Inkowie „wyhodowali” jadalnego ziemniaka.

Zwieńczeniem tej podróży po fascynującym świecie Inków jest oczywiście Machu Picchu – starożytne miasto, wybudowane na szczycie górskiego grzbietu w połowie XV wieku na polecenie władcy Pachacuti. Jego nazwa w języku keczua oznacza Stary Szczyt i odzwierciedla majestatyczne położenie miasta. Widok na te legendarne mury to jedno, drugie to wspaniałe widoki rozciągające się wokół tej góry. Machu Picchu, dzięki odległemu i niedostępnemu położeniu, uniknęło najazdu i zniszczenia przez Hiszpanów.

Pod budynkiem klasztoru Santo Domingo w Cusco znajdują się fragmenty Świątyni Słońca Coricancha, poświęconej inkaskim bogom
Pod budynkiem klasztoru Santo Domingo w Cusco znajdują się fragmenty Świątyni Słońca Coricancha, poświęconej inkaskim bogom

Świnka w katedrze

W Cusco to inkasko-hiszpańskie przenikanie widać szczególnie w klasztorze Santo Domingo, który został zbudowany na miejscu inkaskiej Świątyni Słońca Coricancha. Zbudowane z precyzyjnie obrobionych bloków kalcytu i andezytu mury inkaskiej świątyni odsłoniły się podczas jednego z trzęsień ziemi, kiedy katolicki klasztor uległ zniszczeniu. Inkaskie mury przetrwały. Ich dokładna konstrukcja pokazuje bezszwowe połączenia, gdzie poszczególne kamienie pasują do siebie bez zaprawy. Teraz zwiedzać można zarówno odbudowany klasztor, jak i fragmenty świątyni Inków.

Ciekawa i ogromna jest bazylika archikatedralna w Cusco. A w jej wnętrzu ciekawostka – obraz Ostatnia wieczerza Marcosa Zapaty. Na stole w Wieczerniku malarz umieścił regionalne potrawy: pieczoną świnkę morską, należącą do lokalnych dań spożywanych przy szczególnych okazjach, i papaje, a zamiast wina napój z fioletowej kukurydzy – chicha morada. À propos dań, narodową potrawą Peruwiańczyków jest ceviche – płaty surowej ryby w marynacie z limonki. Najlepsza jest podawana w niewielkich cevicheriach. Ale akurat tej potrawy brak na obrazie Zapaty.

W laboratorium rolniczym w Moray Inkowie „wyhodowali” jadalnego ziemniaka. To właśnie dlatego w gwarze poznańskiej na ziemniaki mówi się pyry – bo do Europy przywędrowały z Peru

Na południu kraju, otoczona pierścieniem wulkanów, leży Arequipa, zwana białym miastem, bowiem zbudowana została z białego kamienia sillar. Pośród wielu atrakcji tego miejsca można wymienić stary, ogromny i wielobarwny klasztor Santa Catalina, białą katedrę i misternie wykonane budynki kolonialne. Ponad dachami niskiej zabudowy rozciąga się widok na stożkowaty szczyt wulkanu El Misti (5822 m n.p.m.) oraz dalej położony wulkan Chachani (6057 m n.p.m.), którego szczyt zwykle pokryty jest śniegiem. Wspinaczka na szczyt El Misti to ustawiczne brnięcie po kolana w piachu wulkanicznym. W nagrodę na szczycie czeka na wspinaczy metalowy krzyż oraz widok na krater, z którego wydobywa się chmurka dymu.

Położone na wysokości około 3300 m n.p.m. Salinas de Maras to ponad 3 tys. basenów służących do odparowywania soli ze spływającej z gór wody. Nadal wydobywa się tutaj sól metodami tradycyjnymi

Pan od Cudów

Ponad 80 proc. obywateli deklaruje się jako wierzący w Boga katolicy. To właśnie wiara łączy tak różnorodnych przecież Peruwiańczyków. Szczególnie kult Señor de los Milagros (Pana od Cudów), czyli wizerunek ukrzyżowanego Chrystusa (Señor de Pachacamilla czy Cristo Moreno). Początki tego kultu sięgają XVII wieku i obrzeży stolicy kraju Limy, gdzie za murami kolonialnego miasta znajdowała się uboga dzielnica Pachacamilla, zamieszkiwana przez afrykańskich niewolników, którzy nie mieli dostępu do kolonialnych świątyń. Kierowani wiarą pragnęli mieć swoje własne miejsce kultu i modlitwy. Wówczas na ceglanym murze czarnoskóry niewolnik z Angoli namalował „fresk” przedstawiający ukrzyżowanego Chrystusa. W latach 1655–1746 Limę nawiedzają trzęsienia ziemi niszczące stolicę. Za każdym razem ceglany mur, na którym znajdowało się malowidło Ukrzyżowanego Chrystusa, zostaje nietknięte. W 1746 roku kopia obrazu w uroczystej procesji jest niesiona ulicami miasta, a wierni proszą o cud uwolnienia od trzęsień ziemi. Owa procesja stała się początkiem kultu i peruwiańskiej religijności trwającej nieprzerwanie do dziś.

Katolicyzm w Peru jest obecnie nasycony wizerunkami i elementami rytualnymi sprzed czasów podbicia przez Hiszpanów. Wszystko to można zobaczyć na wielu festiwalach religijnych odbywających się w całym Peru przez cały rok.

Señor de los Milagros lub Cristo Moreno (Pan od Cudów) w kościele Virgin del Carmen w Aquas Calientes u stóp Machu Picchu
Nad położoną na południu kraju Arequipą góruje wulkan El Misti

Pamiętają o papieżu z Polski

Elementy lokalnego folkloru wplatają się w kalendarz świąt chrześcijańskich. Można je też było oglądać w czasie pielgrzymki papieża Franciszka do tego kraju w 2018 roku. Peruwiańczycy wielką estymą darzą także św. Jana Pawła II, który pielgrzymował tu w latach 1985 oraz 1988. Jedna z ulic Limy, stolicy Peru, nosi imię polskiego papieża, stoi tam też jego pomnik.

Peruwiańczycy dumni są też ze związków obecnego papieża Leona XIV z ich krajem. Amerykański augustianin Robert Prevost w latach 1985–1998 pracował tu jako misjonarz, kanclerz diecezji Chulucanas, proboszcz i wykładowca w seminarium w Trujillo, w latach 2014–2023 najpierw jako administrator apostolski, a następnie (od 2015) jako biskup diecezji Chiclayo.

Pisząc o Kościele w Peru, nie sposób pominąć świętych, którzy stąd się wywodzili lub w tym kraju oddali świadectwo wiary. Najbardziej znani święci Peruwiańczycy to św. Róża z Limy oraz św. Marcin de Porres. Tu także błogosławionymi męczennikami zostali dwaj franciszkanie z Polski, ojcowie Michał Tomaszek i Zbigniew Strzałkowski. 

Kanion Colca jest jednym z największych na świecie. Jego eksploracji dokonali w 1981 r. Polacy. Colca jest głębszy od Wielkiego Kanionu Colorado
Wędrując ulicami Cusco, mija się piękne murale. Na tym Indianka prezentuje „złoto Peru” – ziemniaka oraz fioletową kukurydzę, z której Peruwiańczycy przygotowują napój o nazwie chicha morada

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 51-52/2025