Naturalna postawa to abstynencja

Zdrowe picie? Nie ma takiego. Poważne autorytety twierdzą, że szkody pojawiają się od pierwszego kieliszka – mówi prof. Krzysztof Wojcieszek.
Czyta się kilka minut
Krzysztof Wojcieszek | Rys. Zosia Komorowska/PK
Krzysztof Wojcieszek | Rys. Zosia Komorowska/PK

Mamy kolejny miesiąc pamięci o życiu w trzeźwości, a ludzie jak upijali się alkoholem, tak robią to nadal. Czym różni się zdrowe picie od używania alkoholu w sposób ryzykowny?

– To nie jest „miesiąc pamięci o życiu w trzeźwości”, tylko wezwanie do postu w postaci abstynencji. Kolejne sprostowanie dotyczy powszechności picia. Sto lat temu Polacy spożywali tylko 10 proc. tego, co pijemy dziś: 1 litr per capita. A na świecie 57 proc. osób starszych niż 15 lat, przez ostatni rok, nie piło żadnego napoju alkoholowego. Z perspektywy nauki to abstynenci. W ostatnich latach spożycie alkoholu w Polsce spada, zwłaszcza wśród młodzieży – i to systematycznie. Sądzę, że wytrwała praca Kościoła ma w tej kwestii znaczenie. Aż 40 proc. wszystkich konsumentów alkoholu w Polsce nadal spożywa ten jeden litr na głowę, jak sto lat temu. Niestety są i tacy, co osiągają 30 litrów rocznie. I wychodzi z tego nieco ponad 10 litrów per capita.

Młodzież pije mniej, bo zmienia się moda. W modzie jest wegetarianizm i zdrowy styl życia, ale też kontestacja instytucji Kościoła.

– Co do określenia „zdrowe picie” – nie ma takiego. Poważne autorytety twierdzą, że szkody pojawiają się od pierwszego kieliszka (poniżej jednej porcji standardowej, 10 g), na przykład w postaci zwiększonej zapadalności na różne nowotwory (8 proc. raka piersi u kobiet ma korzenie alkoholowe). Dziś WHO i rządy kilku państw proponują abstynencję. Brytyjczycy zrezygnowali z lansowania modelu picia rozsądnego. Tym bardziej, że szkody alkoholowe to nie tylko uzależnienie. Większość szkód powodują osoby nieuzależnione, ale nadmiernie pijące. Nazywa się to paradoksem prewencyjnym.

W Polsce mamy około 600 tys. osób uzależnionych i aż 2,3 mln osób nieuzależnionych nadmiernie pijących. Temat „uzależnienie jako główny problem” lansują często „pijacy”, sądząc, że brak klinicznego uzależnienia uwolni ich od szkód. Bardzo się mylą. Kościół proponując post od alkoholu w postaci abstynencji, znajduje się w nurcie najbardziej nowoczesnej wiedzy.

Jestem zdeklarowanym abstynentem od 50 lat jako członek Krucjaty Wyzwolenia Człowieka i sądzę, że ten styl życia dodał mi dużo zdrowia… Przypomnijmy: większość ludzkości żyje w stanie abstynencji.

Bo to nasz narkotyk kulturowy, inne kultury miały własne… A jakie są czynniki ryzyka uzależnienia?

– Znamy je dość dokładnie, ale ono występuje u tych co piją, najpierw trzeba być „pijakiem”, potem ewentualnie „alkoholikiem”. Bardzo istotne są czynniki biologiczne. U osób mających wśród przodków osoby uzależnione pojawia się tzw. efekt teleskopowy, cztery razy szybsze wchodzenie w chorobę. Istotne są traumy, zwłaszcza z dzieciństwa; kryzysy duchowe. Jednak najważniejsze jest przekonanie, że „wszyscy piją” i dostępność alkoholu: ilość sklepów, niskie ceny, reklamy.

A wiek? Prawo u nas dopuszcza picie od 18 roku życia, w USA od 21 lat.

– Od 35 lat pracuję z młodymi i odkrywam, że ich naturalną postawą jest… abstynencja. To dorośli skłaniają ich z czasem do inicjacji alkoholowej – około 11–13 roku życia. Gdy ktoś chce się u mnie szkolić (do programu profilaktycznego „Debata”), wymagam abstynencji. Dzieci najbardziej zapamiętują świadectwo dorosłego abstynenta z wyboru. To obecnie najpowszechniejszy program w Polsce, rocznie ma ponad 100 tys. uczestników.

Krzysztof Wojcieszek
Doktor habilitowany nauk społecznych w dyscyplinie pedagogika, biolog molekularny i filozof. Specjalista w zakresie uzależnień i zachowań ryzykownych młodzieży, profilaktyki patologii społecznych i psychologii i pedagogiki w nurcie chrześcijańskim. Członek Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości przy Konferencji Episkopatu Polski

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 32/2026