Kongres pomaga Ukrainie

Czy przyjąć wszystkich, czy priorytetem ma być interes państwa? Jak to pogodzić? Jak mamy bronić granic, nie skazując ludzi na cierpienie, a nawet śmierć? Takie dylematy były na Forum obecne – z prof. Fryderykiem Zollem rozmawia Małgorzata Bilska.
Czyta się kilka minut
RYS. ZOSIA KOMOROWSKA/PK
RYS. ZOSIA KOMOROWSKA/PK

W Łodzi 22 i 23 listopada odbyło się IV Forum Kongresu Katoliczek i Katolików, w tym roku poświęcone dialogowi. Pojmujecie go dość szeroko jako spotkanie z odmiennością: od dialogu ekumenicznego, przez międzyreligijny, po otwartość i pomoc dla migrantów. Dlaczego wybraliście akurat ten temat?

– Byłem jednym z uczestników Forum, ale go nie organizowałem – od dłuższego czasu zajmuję się pomocą Ukrainie. Uważam jednak temat za dobry. Dialog jest w Kościele wciąż potrzebny, a migracja jest dziś wielkim wyzwaniem dla chrześcijaństwa. Z jednej strony mamy świadomość, że państwo musi podejmować decyzje dotyczące obrony granic w interesie obywateli, taka jego rola. Z drugiej perspektywa  chrześcijańska musi uwzględniać obowiązki, jakie płyną z wiary w Chrystusa. Nie można przejść obojętnie wobec uchodźców i migrantów, którzy próbują dostać się do Polski. To rodzi u nas w kraju napięcie. Dlatego takie wspólnoty jak Kongres powinny na ten temat dyskutować.

Polska stała się krajem niemal frontowym. Zjawisko migracji było bez wątpienia używane politycznie przez Rosję do wywierania nacisków na nasze władze. Wykorzystywano w tym celu także ludzi niewinnych, którzy uciekali przed wojną. To wywołuje ważne pytania. Czy przyjąć wszystkich, czy priorytetem ma być interes państwa? Jak to pogodzić? Jak mamy bronić granic, nie skazując ludzi na cierpienie, a nawet śmierć? Takie dylematy były na Forum obecne.

Ekumenizm jest w nauce Stolicy Apostolskiej oczywisty. Bardzo zaangażowany w dialog był m.in. Jan Paweł II – zarówno ekumeniczny, jak i z Żydami i innymi religiami.

– Ekumenizm jest oczywisty w teorii, jest stałym problemem w praktyce. On też – zwłaszcza po pontyfikacie papieża Franciszka – rodzi zresztą wiele pytań. Czy różnice, jakie istnieją pomiędzy nami, chrześcijanami, będące efektem rozwoju doktryny na przestrzeni dziejów, stanowią aż taką barierę, że uzasadniają ostre podziały w kontekście coraz poważniejszych problemów na świecie? To, że się różnimy, nie jest złe, ale jak realizować postulat jedności formułowany przez Chrystusa, na którego się powołujemy?

Obecnie szukanie jedności jest chyba trochę łatwiejsze niż kiedyś, bo nowe wyzwania, takie jak sekularyzacja, degradacja wspólnego domu, czyli planety, rosnące zagrożenie światową wojną, wymagają wspólnych reakcji i chrześcijańskiej odpowiedzi. W obliczu problemów stare spory teologiczne trochę tracą na znaczeniu. Dlatego podkreślamy to, co jako uczniów Chrystusa nas łączy. I jest tego dużo więcej niż spraw, które kiedyś nas podzieliły.

Rozwija się także teologia…

– Zmieniła się nauka o poznaniu. W średniowieczu kłopotem była aplikacja myśli greckiej do teologii. Dziś wiemy, że część sporów była pozorna, w istocie chodzi nam o to samo. Nasza teologia i wiara się zmienia. Może w koktajlu chrześcijańskich postaw, różnych sposobów wyrażania wiary i pluralizmu kontekstów kulturowych religii, inaczej podchodzimy do zjawiska różnorodności? Ekumenizm jest poszukiwaniem jedności w różnicach, a nie ujednolicaniem. To samo dotyczy innych religii. Zmienił się też stosunek do przemocy, do narzucania prawdy siłą. Chrześcijanie antysemici, atakujący inne religie, wcale nie dają świadectwa prawdzie, tylko radykalne antyświadectwo.

Zbieracie środki dla ofiar wojny poprzez Fundację na rzecz Kongresu. Na czym polega jej działanie?

– Dziś ważna jest pomoc dla ofiar strasznego ataku na Tarnopol, w którym zginęły 33 osoby. Jedną z nich jest Amelka – 7-letnia Polka, która zginęła w objęciach mamy. Rakiety uderzyły w domy. Ludzie są w zimie bez dachu nad głową. Kupiliśmy auto dla organizacji „Kapelan”, zrzeszającej kapelanów wojskowych różnych wyznań, którzy wspierają młodych po powrocie z frontu. Jest przystosowane do przewozu niepełnosprawnych. Zbieramy na sprzęt rehabilitacyjny, na generator (część miejscowości nie ma prądu) itd.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 48/2025