Dwa w jednym

Okres Adwentu cieszy się ogromnym bogactwem tekstów liturgicznych, które okazują się ciągle nieodkryte, a co za tym idzie, również niedocenione.
Czyta się kilka minut
Adwent w kościele pw. Matki Bożej z Lourdes, Warszawa, 14 grudnia 2024 r. fot. Marek BAZAK/East News
Adwent w kościele pw. Matki Bożej z Lourdes, Warszawa, 14 grudnia 2024 r. fot. Marek BAZAK/East News

Na pierwszy rzut oka może wyglądać jak pomniejszona kopia Wielkiego Postu. Szaty liturgiczne w kolorze fioletowym, podczas niedzielnej mszy św. nie odmawia się Chwała na wysokości Bogu. Ale na przykład Kodeks prawa kanonicznego nie uwzględnia go wśród „dni pokuty”. Dlatego właściwie nie ma sensu pytać, czy w Adwencie wolno urządzać zabawy, bo skoro nie jest to czas pokuty, to prawnych przeszkód nie ma. Potwierdza to zresztą przyjęta w 2013 roku przez Konferencję Episkopatu Polski wersja czwartego przykazania kościelnego: „Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w czasie Wielkiego Postu powstrzymywać się od udziału w zabawach”. Chociaż, jak zauważył ks. Eugeniusz Burzyk w książce Adwentowa reanimacja, „Mimo iż nie ma w Adwencie prawnego zakazu (w sensie grzechu) urządzania na przykład ślubów, to jednak zgodnie z tradycją wierni powstrzymują się wtedy od organizowania tych uroczystości. To samo dotyczy zabaw czy dyskotek, które trudno pogodzić ze skupieniem towarzyszącym refleksji”.

Oczyśćmy się i napełnijmy skarbce

Źródła historyczne wskazują, że Adwent powstawał jednak jako okres pokutny. Ks. Bogusław Nadolski w swej Liturgice zwrócił uwagę, że ślady specyficznego obchodzenia tego czasu znajdują się nie w liturgii rzymskiej, lecz galijskiej, hiszpańskiej i północnoitalskiej i sięgają drugiej połowy IV wieku. Warto przypomnieć, że historycy na IV wiek wskazują jako czas pierwszych obchodów Narodzenia Pańskiego. Ks. Nadolski odnotował, że w Liber officiorum, dziele przypisywanym zmarłemu w 367 roku św. Hilaremu z Poitiers, znajduje się wzmianka o poszczeniu przed Bożym Narodzeniem. „Byłoby to najstarsze świadectwo o specjalnym czasie przygotowania do uczczenia Tajemnicy Wcielenia”.

Pod koniec IV stulecia synod w Saragossie zobowiązał wiernych, by uczęszczali do kościoła w dniach od 17 grudnia do 6 stycznia. Okazuje się, że pewien ślad tamtej wskazówki można odnaleźć w Adwencie, współcześnie obchodzonym w Kościele katolickim.

W czwartym tomie serii Ojcowie żywi uwagę przykuwa m.in. fragment mowy św. Maksyma z Turynu, który od 398 roku był biskupem tego miasta. „A zatem bracia, gotując się do przeżycia narodzin Pana, oczyśćmy się ze wszystkich pozostałości występku! Napełnijmy skarbce Pańskie darami w postaci różnych upominków, abyście w dniu świętym mieli czym podjąć podróżnych, pokrzepić wdowy, przyodziać biednych”. Jak widać, w ujęciu pierwszego ze znanych biskupów Turynu, „adwentowe” przygotowania miały nie tylko wymiar duchowy, ale również materialny, bardzo konkretny i praktyczny, nastawiony na zaspokajanie potrzeb bliźnich w zbliżającym się czasie świątecznym.

Aby wierni przygotowali się i poprawili

Genezę Adwentu starał się wytłumaczyć anonimowy autor z IX wieku, którego wypowiedź również znalazła się w przywołanym tomie serii Ojcowie żywi. „Ten okres, drodzy bracia, nie bez powodu nazywa się Adwentem (przybyciem) Pana. Dlatego bowiem święci Ojcowie zaczęli obchodzić Adwent Pański i wygłaszać w czasie tych dni kazania do ludu, aby wszyscy wierni przygotowali się i poprawili, by mogli godnie obchodzić Narodzenie Pana i Boga” – stwierdził, przywołując przykład oczyszczania domu na przyjęcie gości i wskazując, że tym bardziej należy się dobrze przygotować, aby „spodobać się swemu Stworzycielowi przychodzącemu w ciele”.

Wyjaśniający Adwent autor z IX stulecia zachęca, by wierni „w ciągu tych dni” szczodrzej rozdawali jałmużnę, częściej przychodzili do kościoła, wyznawali swe grzechy „z całą prostotą serca”, aby „się wstrzymywali nie tylko od wszelkiej nieczystości, ale i od własnych żon”, a także by daleko od siebie odrzucali gniew, oburzenie, krzyki i przekleństwa, pychę i samochwalstwo razem z wszystkimi przyjemnościami cielesnymi „aby gdy nadejdzie dzień Narodzenia Pańskiego, mogli go święcić z pożytkiem dla (…) zbawienia”.

Jak widać, przez całe wieki Adwent miał w świadomości wierzących przede wszystkim charakter ascetyczny, pokutny, choć nie wykluczał również praktycznych przygotowań do godnego świętowania Tajemnicy Wcielenia Bożego Syna. Dziś jednak ten czas, który (jak zauważa Encyklopedia Katolicka firmowana przez KUL) rozpoczyna się w niedzielę najbliższą święta św. Andrzeja Apostoła, czyli między 29 listopada a 3 grudnia, ma inny charakter.

Tajemnica ukryta w antyfonach

Ogólne normy roku liturgicznego i kalendarza ujmują rzecz krótko i treściwie: „Okres Adwentu ma podwójny charakter” i wyjaśniają, że jest czasem przygotowania do uroczystości Narodzenia Pańskiego, „przez którą wspominamy pierwsze przyjście Syna Bożego do ludzi”. Ale równocześnie jest okresem, w którym przez wspomnienie pierwszego przyjścia Chrystusa kieruje się dusze ku oczekiwaniu Jego powtórnego przyjścia na końcu czasów. „Z obu tych względów Adwent jest okresem pobożnego i radosnego oczekiwania” – stwierdzają Ogólne normy…. I dodają coś bardzo istotnego, co może się kojarzyć z zaleceniami wspomnianego już synodu w Saragossie: „Dni powszednie od dnia 17 do dnia 24 grudnia włącznie są przeznaczone na bezpośrednie przygotowanie do uroczystości Narodzenia Pańskiego”.

To „bezpośrednie przygotowanie” znalazło wyraz w liturgii m.in. w postaci tzw. Wielkich antyfon adwentowych. Jest ich siedem, zaczynają się od okrzyku „O”, różnymi tytułami wzywają Mesjasza i w nieszporach przez tydzień towarzyszą hymnowi Magnificat oraz śpiewane są jako werset przed Ewangelią. Ich treść zaczerpnięta została ze Starego Testamentu. Tradycja przypisuje je papieżowi św. Grzegorzowi Wielkiemu. Jest z nimi związana pewna tajemnica, którą potrafią rozwikłać znający łacinę. Ich pierwsze słowa brzmią: „O Sapientia” (Mądrości), „O Adonai” (Panie), „O radix Jesse” (Korzeniu Jessego), „O clavis David” (Kluczu Dawida), „O oriens” (Wschodzie), „O rex gentium” (Królu narodów), „O Emmanuel” (Boże z nami).

Na czym polega tajemnica ukryta w Wielkich antyfonach adwentowych? Jest w nich zawarta obietnica złożona przez samego Mesjasza. Jeśli pominie się wykrzyknik „O” i ułoży następujące po nim łacińskie słowa jedno pod drugim, czytane od dołu utworzą one akrostych „Ero cras”, czyli „Przyjdę jutro”. Ta zapowiedź kojarzona jest w chrześcijaństwie przede wszystkim z paruzją, czyli powtórnym przyjściem Jezusa Chrystusa w chwale na końcu czasów. Daje do myślenia, że w chociaż nieco zawoalowany i tajemniczy sposób liturgia Kościoła przypomina o tym wymiarze Adwentu również w dniach bezpośredniego przygotowania do świętowania Narodzenia Pańskiego.

Pewne trudności w rozumieniu tego czasu

Ksiądz Bartosz Warwarko z diecezji zielonogórsko-gorzowskiej dwa lata temu w artykule Znaczenie Adwentu w liturgii Kościoła – analiza liturgiczno-duszpasterska zwrócił uwagę, że „Przeżywanie treści adwentowych (…) może spowodować w uczestnikach liturgii pewne trudności w rozumieniu tego czasu”. Coś jest na rzeczy. Kojarzący się z pokutą filetowy kolor szat liturgicznych czy brak w mszy św. kolejnych adwentowych niedziel hymnu Chwała na wysokości Bogu niektórzy komentatorzy próbują na nowo interpretować, tłumacząc, że fiolet (używany obecnie także w czasie pogrzebów) wyraża nie tylko pokutę, ale również pełną nadziei tęsknotę, tak bliską zawołaniu zawartemu na końcu biblijnej księgi Apokalipsy św. Jana „Przyjdź, Panie Jezu!”. Brak Chwała na wysokości Bogu wyjaśniają natomiast przygotowaniem i pragnieniem, aby ten hymn wyśpiewany przez aniołów w Betlejem, w uroczystość Narodzenia Pańskiego wybrzmiał szczególnie radośnie, uroczyście i niejako na nowo.

Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, o którym wspomniał ks. Warwarko, że okres Adwentu cieszy się ogromnym bogactwem tekstów liturgicznych, które w świetle analizy praktyki duszpasterskiej okazuje się „ciągle nieodkryte, a co za tym idzie, jest również niedocenione”. Zdaniem ks. Warwarki praktyka celebrowania mszy roratnych w wielu parafiach wyparła celebrację mszy św. adwentowych, przeznaczonych na dni powszednie tego okresu. „Uzasadnionym wydaje się postulat, aby większy akcent położyć na mistagogię liturgiczną, która pozwoli nie tylko pogłębić wiedzę dotyczącą tego okresu liturgicznego, ale również doprowadzić do przeżycia tych treści w życiu chrześcijanina” – zauważył prezbiter z ziemi lubuskiej.  
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 50/2025