Do szczęścia potrzebujemy relacji, ale też w relacjach odczuwamy najwięcej lęku

Czyta się kilka minut
Bp Damian Muskus OFM I Il Agnieszka Robakowska/PK
Bp Damian Muskus OFM I Il Agnieszka Robakowska/PK

Nie bójcie się ludzi. Te słowa dotykają spraw w naszym życiu najtrudniejszych i najważniejszych, często decydujących o tym, czy czujemy się szczęśliwi, kochani, potrzebni, czy wręcz przeciwnie – osamotnieni, odtrąceni, nieważni. Mówimy o relacjach. Bez relacji nie przetrwamy. Potrzebujemy do życia miłości, przyjaciół, zaufania innym i poczucia bezpieczeństwa w kontakcie z drugim człowiekiem. 

A jednocześnie relacje są tym obszarem naszego życia, w którym odczuwamy najwięcej lęku. Boimy się zależności od innych, tego, że zostaniemy zranieni, wykorzystani, ostatecznie odtrąceni. Obecność drugiego człowieka budzi też obawy o to, że zwyczajnie może skomplikować nam życie, zagmatwać je, a czasem odebrać. Drugi człowiek, ten bliski, odbiera nam dotychczasowe życie, zmienia nasz świat nieodwracalnie. Drugi człowiek, ten wrogi, może ten nasz świat podeptać i zdruzgotać.

Ale Jezus mówi: Nie bójcie się. Obiecuje, że wszystkie rany zadawane w ukryciu zostaną odsłonięte, wszystkie złe słowa wyszeptane w gniewie ujawnione, każda krzywda doczeka się sprawiedliwej naprawy. Kochający Bóg zdejmie z ludzkiego życia złowrogi, mroczny cień zdania: „Tylko nie mów nikomu”. Każda krzywda karmi się tajemnicą i milczeniem. Tymczasem Jezus dodaje odwagi: „Co mówią wam w ciemności, powtarzajcie w świetle”. To bardzo ważne, aby te słowa usłyszeli cierpiący, prześladowani, ofiary i świadkowie przestępstw i różnych form przemocy, niesprawiedliwie traktowani, ignorowani przez instytucje, systemy i wspólnoty.

Obietnica Jezusa zbudowana jest na miłości. Bóg nas zna. Jest z nami w każdej chwili życia, również wtedy, gdy w ciemnościach słyszymy złe słowa, gdy spotykają nas krzywdy, gdy nasze słabości ludzie chcą wykorzystać przeciwko nam. Bóg jest z nami, bo, jak mówi Pan, jesteśmy dla Niego ważniejsi niż wiele wróbli. On jest po naszej stronie, bo zna historię naszego życia. Był i jest w niej obecny. Człowiek może zabić w nas nadzieję, może nam odebrać życie, normalne funkcjonowanie, ale Bóg jest z nami, a to oznacza, że żaden człowiek nie jest w stanie odebrać nam tego, co najważniejsze – życia w Nim.

Dla Boga jesteśmy ważni. A gdyby to stwierdzenie odwrócić i zapytać: czy Bóg jest dla nas równie ważny, jak my dla Niego? Zuchwałe to pytanie, ale zasadne, bo bywa, że choć określamy się mianem chrześcijan, katolików, uczniów Chrystusa, nasze zachowanie, słowa i postępki temu przeczą. Przeczy temu nasza chęć budowania tożsamości na opiniach innych osób, ich aprobacie i przychylności, na zdaniu większości czy obowiązującej aktualnie modzie. Co to więc znaczy: przyznać się do Jezusa przed ludźmi?

Aby na to pytanie odpowiedzieć uczciwie, musimy wiedzieć, kim naprawdę jesteśmy. Nie wtedy, gdy pełnimy określone role społeczne, gdy wypełniamy powierzone nam zadania: matek i ojców, przyjaciół, uczniów i pracowników, przykładnych katolików, tych wszystkich funkcji, które tkają między nami sieci relacji. Kim jesteśmy w najgłębszych zakamarkach naszych serc, tam, gdzie dociera jedynie spojrzenie Boga? Kim jesteśmy przed Nim, w Jego oczach? Dopiero, gdy znamy odpowiedź na to pytanie, zrozumiemy naszą tożsamość chrześcijanina. Do Jezusa bowiem nie przyznajemy się deklaratywnie, przez rytuały, głośno wyrażane hasła i udział w ideologicznych sporach. Do Jezusa przyznajemy się tacy, jacy jesteśmy, z całą głębią naszych uczuć, pragnień i tęsknot, ze wszystkimi talentami i darami, z całą historią naszego życia i wszystkimi doświadczeniami, które się na nią składają.

Komu chcemy się przypodobać? Ludziom, którzy dziś nam przyklaskują i chwalą nasze zaangażowanie, ale jutro mogą się odwrócić i skazać na samotność i rozczarowanie? Czy Bogu, który zna nas lepiej niż my sami siebie, ze wszystkimi naszymi pęknięciami i ranami, ale patrzy na nas, jak na Swój najcenniejszy skarb i pragnie dla nas wieczności?


Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich apostołów:

«Nie bójcie się ludzi! Nie ma bowiem nic skrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach.

Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież bez woli Ojca waszego żaden z nich nie spadnie na ziemię. U was zaś policzone są nawet wszystkie włosy na głowie. Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.

Do każdego więc, kto się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie».

Mt 10, 26–33

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 25/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Jesteśmy ważni