Co to znaczy, że Duch Święty jest Parakletem?

W listopadzie minie jedenaście lat, odkąd w liturgii słowa we mszy świętej określenie „Pocieszyciel” zastąpiono greckim „Paraklet”. To dobra zmiana, bo bardziej biblijna, ale czy dzięki niej lepiej rozumiemy, kim jest Duch Święty?
Czyta się kilka minut
Zstąpienie Ducha Świętego, Kateryna Shadrina | fot. Iconart Gallery
Zstąpienie Ducha Świętego, Kateryna Shadrina | fot. Iconart Gallery

Wraz z początkiem Adwentu w 2015 roku do liturgii weszło nowe tłumaczenie Lekcjonarza mszalnego. Chodziło między innymi o lepsze oddanie tekstu oryginalnego, ale również o dopasowanie języka do tego, który używamy współcześnie. Niektóre pojęcia – wraz ze zmianami społecznymi, ekonomicznymi i technologicznymi – przestały być zrozumiałe.

Niejednoznaczność imienia

Zanim spróbujemy uchylić rąbka tajemnicy tego biblijnego imienia, warto zwrócić uwagę na kilka szczegółów związanych z samą historią jego tłumaczenia w lekcjonarzach mszalnych. Sam grecki termin „Paraklet” (παράκλητος - parákletos) w odniesieniu do Ducha Świętego pojawia się w Piśmie Świętym cztery razy (piąty raz, w 1 Liście św. Jana, określenie to odniesione jest do Jezusa jako naszego rzecznika przed Ojcem: 1 J 2, 2) i używa go Jezus zgodnie z przekazem Ewangelii wg św. Jana (J 14, 16. 26; 15, 26; 16, 7). Do I niedzieli Adwentu 2015 roku w polskich lekcjonarzach mszalnych stosowano tłumaczenie „Pocieszyciel”. W nowym lekcjonarzu, opartym na piątym wydaniu Biblii Tysiąclecia, pozostawiono greckie słowo w transliteracji jako „Paraklet”. Warto wspomnieć, że taka zmiana nastąpiła wcześniej, w latach 70., we Włoszech („Paraclito”) oraz we Francji („Paraclet”). Co ciekawe, w lekcjonarzach niemieckich używa się dalej słowa „der Beistand” (od „stać” i „przy”, tłumaczone jako „pomocnik”, „obrońca”), a w angielskich „the Advocate” („adwokat”, „obrońca”). Natomiast w Wulgacie, czyli w łacińskim tłumaczeniu św. Hieronima, termin ten oddany jest jako „Paracletus” (lub w nowszej wersji: „Paraclitus”). Na koniec warto powiedzieć o tym, że istnieje dość duża niejednomyślność w polskich przekładach Pisma Świętego, co tylko uwypukla wieloznaczność tego imienia. Wymieńmy tylko niektóre z  tłumaczeń: „Rzecznik” (Biblia Pierwszego Kościoła), „Wspomożyciel” (Biblia Paulistów), „Obrońca” (Biblia poznańska), „Orędownik” (Biblia ekumeniczna).

Chociaż nie mamy żadnych danych, można postawić tezę, że po jedenastu latach od zmiany tłumaczenia w polskich lekcjonarzach dla większości słuchaczy Bożego słowa imię „Paraklet” co prawda może już nie brzmi zupełnie obco, to jednak prawdopodobnie niewielu rozumie jego ukrytą głębię. Spróbujmy zatem teraz zastanowić się nad teologicznym sensem tego biblijnego określenia Ducha Świętego.

Paraklet w Starym Testamencie

Zacznijmy od tego, że samo pojęcie „Paraklet” przypisane Duchowi Świętemu nie tylko nie musiało budzić większego zaskoczenia wśród słuchaczy Pana Jezusa, ale „natychmiast rozbrzmiewały w nich jak symfonia wszystkie biblijne skojarzenia: głębokie pocieszenie w czasie opuszczenia; pośrednik, który stoi między ludźmi, pomagający pogłębić zrozumienie; ktoś, kto stoi obok orędując w twoim imieniu” (F. Shapiro). W Starym Testamencie, zwłaszcza u proroka Izajasza, Bóg jest ukazany jako wielki pocieszyciel, który „pociesza jak własna matka” (por. Iz 66, 13) i który sam ogłasza: „Ja i tylko Ja jestem twym pocieszycielem” (Iz 51, 12). Można powiedzieć, że imię to jest „punktem dojścia pewnej rozwijanej przez wieki myśli biblijnej” (R. Cantalamessa), która powiązana zostaje z doświadczeniem umocnienia i pocieszenia ze strony Boga. To doświadczenie osiąga swoją pełnię w obecności Ducha Świętego w Kościele: „A Kościół cieszył się pokojem, (…) rozwijał się i żył bogobojnie, i obfitował w pociechę («paraklesis») Ducha Świętego” (Dz 9, 31).

Rzecznik, Obrońca i Orędownik

Postawmy teraz pytanie: czy wprowadzona w lekcjonarzu zmiana rzeczywiście była potrzebna i czy dodaje ona coś nowego do potocznego rozumienia działania Ducha Świętego? Po pierwsze, należy podkreślić, że wieloznaczny rzeczownik „Paraklet” jest „określeniem nie natury, lecz funkcji” (X. Leon-Dufour). Oznacza to, że chodzi tu o imię, które nie tyle wyraża to, kim jest Duch Święty w swej naturze, lecz to, „co czyni dla nas w historii zbawienia” (R. Cantalamessa): Ten, który jest przywołany na pomoc, aby był przy nas („para-kaleo”, „ad-vocatus”), pełni aktywną rolę, która nie ogranicza się tylko do jednego zadania.

Jezus mówi o Paraklecie w kontekście swojego odejścia do Ojca oraz obietnicy posłania Ducha Prawdy, Świadka i Nauczyciela, który będzie kontynuować Jego misję. Paraklet jest tu rozumiany jako „Ten, który przekonuje”, „przypomina” i „doprowadza do pełnej prawdy” (por. J 16, 8–13), co podkreśla jedno z Jego najważniejszych zadań: „działanie objawiające, wprowadzające w boską prawdę” (R. Schnackenburg). Innymi słowy, zasadniczą domeną Ducha Świętego jest dziedzina poznania, które polega na wewnętrznym przylgnięciu do prawdy i dostosowania do niej swojego życia. Podkreśla się tu zatem misję interpretacji i interioryzacji objawienia Boga w Jezusie Chrystusie w sercu wierzących (por. H.U. von Balthasar).

Jednak obok roli Rzecznika i Obrońcy, bycie Parakletem oznacza również „orędownicze występowanie w naszej obronie” (H.U. von Balthasar). Zwłaszcza w okresie prześladowań w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, w Duchu Świętym widziano Adwokata, którego Bóg dał Kościołowi, „abyśmy tam, gdzie mamy oskarżyciela, mieli również Obrońcę” (św. Ireneusz). Silnie akcentuje się tu oczywiście aspekt sądowniczy: „w języku prawnym terminem «parákletos» oznaczano osobę, która wspomaga oskarżonego w procesie sądowym” (S. Mędala). Stąd Duch Święty – Paraklet był rozumiany jako Ten, który bierze w obronę chrześcijan, dając im poczucie bezpieczeństwa i pewność zwycięstwa w chwilach próby, a zwłaszcza w walce ze złym duchem: „Dał nam Bóg wielkiego pomocnika i obrońcę, wielkiego nauczyciela Kościoła, wielkiego strażnika. Nie lękajmy się więc szatanów ani samego diabła! Bo większy jest Ten, który za nas walczy” (św. Cyryl Jerozolimski).

Jest odpowiedzią na nasz niepokój

To wszystko oczywiście nie kwestionuje roli Ducha Świętego jako Pocieszyciela, Wspomożyciela i „słodkiego Gościa duszy”, który wypełnia naszą samotność i nie pozwala, abyśmy poddawali się rozpaczy i zniechęceniu: „Jako misterium pokoju Duch Święty jest odpowiedzią na nasz niepokój. Serce ludzkie jest niespokojne, to znaczy niezadowolone, wciąż szukające, i tylko Duch Święty jest tym miejscem odpoczynku, w którym znajduje ukojenie i pokój” (R. Cantalamessa). Korzystając z teologicznej głębi pięknego hymnu do Ducha Świętego można powiedzieć, że przychodząc z pomocą w naszych potrzebach, Paraklet pokrzepia swoją mocą „wątłą słabość naszych ciał”, oświeca nasze umysły, rozlewa w naszych sercach swoją miłość, obdarza swym pokojem i broni nas przed podstępami nieprzyjaciela.

Jezus nazywa Ducha Świętego „Parakletem”, co – jak chciała pokazać wprowadzona zmiana w polskim lekcjonarzu – oznacza coś więcej niż „tylko” rolę pocieszyciela. Kontemplacja tego imienia w jego właściwym brzmieniu może pomóc każdemu, abyśmy nie tylko weszli w głębsze rozumienie działania Ducha Świętego w Kościele, ale żebyśmy sami jeszcze ufniej otworzyli się na Jego prowadzenie i wzywali Go, żeby stał przy nas w każdej sytuacji naszego życia.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 21/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Paraklet, czyli kto?