Jedna z największych herezji początku chrześcijaństwa dotyczyła ciała Jezusa. Doketyzm – od greckiego δοκεῖν (dokein): wydawać się, mniemać, przypuszczać – zakładał, że ciało Chrystusa nie było rzeczywiste. Zwolennicy tej doktryny podważali nie tylko wcielenie, ale też zbawienie ludzkości poprzez mękę, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Oznaczałoby to, że Jezus był tylko pozornie człowiekiem, nie miał rzeczywistego, fizycznego ciała ludzkiego. Tym samym pozorne były również jego cierpienia i śmierć na krzyżu. Taki pogląd za herezję uznał pierwszy sobór nicejski, którego 1700. rocznicę niedawno świętowaliśmy.
Ma granice nieskończony
W świecie pierwszych wieków chrześcijaństwa nie było niczym nowym przedstawianie bogów w ludzkiej postaci. Znane są posągi i wizerunki bogów greckich i rzymskich. Pośród hieroglifów patrzą na nas bogowie egipscy, niesamowitość bóstwa wyrażona przez hybrydę ciała ludzkiego i zwierzęcego. W tym kontekście Izraelici, którym Bóg zakazał wykonywania swojego wizerunku, byli odosobnieni kulturalnie. Wiemy z przekazu Starego Testamentu, że niejednokrotnie zakaz ten sprawiał Izraelitom kłopot. Jakże trudna musiała być wiara w to, że Bóg, który jest jedyny i prawdziwy, a przez to większy od pogańskich bóstw, tak wielki, że nie można było tworzyć Jego wizerunku, mógł ukazać się w ciele człowieka. Co więcej, człowieka nie stworzonego, i nie takiego, który zstąpił z nieba w dorosłej postaci, ale zrodzonego z ciała kobiety, będącego po prostu dzieckiem. To wyzwanie także dla artystów, dla sztuki sakralnej, bo po nicejskim soborze rozpoczęto coraz mocniej przedstawiać w sztuce dogmaty wiary. Nie mniej ważne dla tego procesu było to, że około IV wieku jako osobne święto zaczęto obchodzić Boże Narodzenie.

Nie od razu jednak ciało Chrystusa było eksponowane w obrazie. W najsłynniejszej ikonie Bożego Narodzenia Jezus jest ściśle owinięty w materiał, widać tylko Jego główkę. Inną cechą bizantyjskich i wczesnoromańskich przedstawień było pokazywanie Jezusa jak osoby dorosłej, tylko mniejszych rozmiarów, często w koronie na głowie. Takiego zobaczymy Go na przykład w rzeźbie (Madonna z Montserrat, Madonna z Saint-Martin-des-Champs) czy ikonach bizantyjskich typu Hodegetria, jak nasza rodzima Madonna z Jasnej Góry. Dopiero w dojrzałym już średniowieczu, dwanaście wieków po Chrystusie, zaczęto przedstawiać Go jako dziecko, choć ubrane w dorosłe szaty. Z kolei żłóbek czy stajenkę oddawać miały wnętrza z danej epoki. Dopiero u schyłku średniowiecza w Europie zaczęto przedstawiać nowo narodzonego Jezusa nie tylko jako niemowlę, ale wprost nagiego bobasa. Podobnie Madonny, także jak Hodegetria ukazujące Jezusa, trzymały w dłoniach lub na ramieniu nagie lub ledwo przykryte czymś dziecko. Nagość małego Jezusa mogła też doprowadzić do skandalu, bohaterem jednego z nich był Caravaggio. Z bazyliki św. Piotra usunięto jego obraz Madonna z wężem, przedstawiający Marię ze św. Anną i małym Chrystusem, bynajmniej nie ze względu na nagość. Model Jezusa był bowiem przedstawicielem rzymskiego plebsu – i to, a nie obnażone ciało, nie mieściło się w głowie ludziom epoki baroku.
Zobaczyć Mesjasza
Epifania, czyli objawienie się Boga ludziom, które uroczyście obchodzimy 6 stycznia, ma także potencjał ikoniczny. W tryptyku Pokłon trzech króli Hieronima Boscha, choć znów bohaterowie przebrani są w stroje z epoki, Maryja trzyma na kolanach nagiego Jezusa. Wydaje się to dziwne, wszakże maleńkie dzieci chronimy przed zimnem, ich delikatne ciało otulamy ubrankami czy pieluchą. Maryja jednak pokazuje prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka, Mesjasza, którego istota zamknięta jest w ludzkim ciele. Dla Mędrców, nie do końca wiedzących, co ich spotka na końcu drogi, musiało być to szokiem – ten, który ma rządzić całym światem, jest nie tylko ubogim, urodzonym w nędznych warunkach dzieckiem, ale też jego ciało jest najprawdziwszym ciałem, takim, które może cierpieć, skaleczyć się, a nawet… umrzeć.
Wracając do tryptyku Boscha, w głównej części obrazu nie zobaczymy św. Józefa. Gdzie on jest? W oddali, w lewym skrzydle tryptyku suszy pieluchy przy ognisku. Cóż, także Jezus potrzebował ich czystych i świeżych. Jest jeszcze jeden częsty motyw w ukazaniu epifanii. Na wielu obrazach mały Jezus dotyka głowy jednego z mędrców lub chwyta rączką jego dłoń. To nie tylko element przypadkowej zabawy czy ludzkiej czułości. To symbol – mędrzec dotyka ciała Chrystusa, rozpoznając, że nie jest to fantom czy pozorny człowiek, ale człowiek z krwi i kości. W przedstawieniach pokłonu trzech króli ciało Jezusa ukazywane jest zazwyczaj w sposób podkreślający Jego jednoczesną kruchość i boskość. Spotkanie z Bogiem w ludzkim ciele daje nadzieję, że każdy człowiek może być zbawiony.

Oto mój Syn
Dorosły już Jezus udaje się do swojego kuzyna, a zarazem proroka, Jana Chrzciciela, by przyjąć chrzest. Polega on na zanurzeniu się w rzece Jordan. Choć pobożne przedstawienia nakładają na biodra Jezusa opaskę, to raczej bardziej prawdopodobne jest to, że Chrystus wszedł do Jordanu w stroju Adama. Jeden z fresków ukazuje takiego Jezusa, zanurzonego aż po ramiona w wodzie, którego głowy dotyka z brzegu rzeki Jan. Tak łączy się niebo z ziemią, Bóg ze swoim stworzeniem. Następuje teofania – ukazanie się Boga w widzialnej postaci. Już nie tylko objawienie się Go w ciele, ale i w swojej boskiej naturze; co ciekawe, i w tekście biblijnym, i na wspomnianej ikonie ciało przybiera trzecia osoba Trójcy Świętej – jest to postać jakby gołębicy. Jest i w tym obrazie Bóg Ojciec. W tekście to Jego głos, a w obrazie dłoń, wyciągnięta z nieba ku ziemi, w mesjańskim geście.
W ikonografii chrztu w Jordanie ciało Jezusa ukazywane jest jako znak pokory, czystości i początku misji. Jego półnagość podkreśla pełne przyjęcie ludzkiej natury oraz gotowość do zstąpienia w wody symbolizujące grzech świata, choć sam pozostaje bez grzechu. Smukła, harmonijna sylwetka wyraża duchową równowagę, a spokojna postawa – dobrowolne poddanie się woli Ojca. Zstępujący Duch Święty wskazuje na jego przebóstwienie, dlatego ciało nie jest przedstawiane zmysłowo, lecz jako narzędzie objawienia i zapowiedź przyszłego odkupienia. U Petera Paula Rubensa dłoń Boga zastępuje światło, a Chrystus ma atletyczne niemal ciało, znów Jan chrzci Jezusa z brzegu, a za nim kolejne osoby obnażają się, by zanurzyć ciało w Jordanie i oczyścić się z grzechu.
Jak w przedstawieniach Bożego Narodzenia i epifanii symbolicznie Jezusa pokazywała Jego Matka, tak w chrzcie sam Bóg publicznie ogłasza, że Jezus jest Jego synem. Ten umiłowany Syn, w swej boskiej i ludzkiej naturze, w ciele człowieka jest tym, którego mamy słuchać. Jednak to, dlaczego dla naszej wyobraźni i dla naszej duchowości ważne jest pokazywanie cielesności Jezusa, wyraził chyba najlepiej św. Jan od Krzyża, w swoim utworze O Wcieleniu. Jezus, odpowiadając na prośbę Boga o przyjście na świat, odpowiada:
„I pragnę spełnić, Ojcze,
Woli Twojej zamiary,
Bo przez to się objawi
Twoja dobroć bez miary.
Objawi się Twa wszechmoc,
Twojej mądrości zdroje.
Pójdę ludziom na ziemi
Ukazać piękno Twoje!”
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!














