Chyba pierwszy raz wracam w kolejnym felietonie do tego samego tematu. Przed tygodniem napisałem o aferze w Krakowie. Dyrektor 44 liceum miał posłać ucznia z „nieprawidłową” fryzurą do fryzjera podczas lekcji. Chór ekspertów od pedagogiki potępił go za upokorzenie chłopaka, bo miał mu kazać ogolić głowę, a przynajmniej ostrzyc na zero.
Teraz władze samorządowe Krakowa zawiesiły dyrektora Mariusza Graniczkę. Zarzuciły mu złe potraktowanie ucznia, ale też wypuszczenie siedemnastolatka w trakcie lekcji bez opieki.
Jednak dyrektor przemówił. I opisał historię inaczej niż media. Przypomnę, że odnosząc się do niej, pisałem „jeśli ta wersja jest prawdziwa”. Kilku licealistów wróciło z wycieczki do Szwajcarii z nietypowymi fryzurami. To wychowawczyni przysłała jednego z nich do dyrektora, bo uznała, że to, co ma na głowie, jest sprzecznie ze statutem szkoły. Dyrektor zasugerował mu fryzjera, ale to uczeń miał zaproponować, że pójdzie do niego natychmiast, bo ma przerwę w lekcjach.
Awantura miała wybuchnąć dopiero wtedy, kiedy ten sam uczeń źle się zachowywał podczas wycieczki do muzeum. Jego rodzice sięgnęli do dawniejszej historii z fryzjerem, podsyłając ją mediom. Teraz zawieszonego broni część rodziców, a uczniowski samorząd apeluje, aby dziennikarze nie wtrącali się do wewnętrznych spraw szkoły.
Hmm, ja nadal jestem sceptyczny wobec regulowania przez szkołę kwestii fryzur (poza jakimiś skrajnymi przypadkami). Ale przyznajmy, historia wygląda trochę inaczej, nie tak czarno-biało. Ale czy z kolei ta wersja jest ścisła?
Mamy do czynienia z rozmaitymi prawdami, zupełnie jak na szczytach naszej polityki. Prezydent nie podpisuje awansów na oficerów służb specjalnych i wstrzymuje odznaczenia dla kadry dowódczej tych służb. Rekomendującym jest rząd. Tyle fakty bezsporne, ale inne podawane przy okazji są już różne. Karol Nawrocki powołuje się na blokowanie jego dostępu do szefów służb. Donald Tusk i Tomasz Siemoniak go atakują, ale udają, że jego argumentów w ogóle nie słyszą. Takie przypadki mamy na samej górze każdego dnia. Czy można się dziwić, że podobnie dzieje się „na dole”?
Dyrektor Graniczka, rok przed emeryturą, kierujący szkołą na poziomie, co przyznają jego krytycy, skarży się, że jest szykanowany z powodów politycznych. To zwolennik prawicy. Władze Krakowa reprezentują Koalicję Obywatelską.
Organizował w tym roku apel z okazji 15. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Atakował na nim podobno szefową MEN Barbarę Nowacką. Miał powiedzieć coś takiego: „Mamy panią minister, która odbiera nam polskość, odbiera wam uczenie się polskiej literatury, odbiera naukę religii, wprowadzając obowiązek, by była na pierwszej lub ostatniej godzinie zajęć”.
Zgadzam się z nim z grubsza co do takiej oceny. A równocześnie, choć dyrektorowi współczuję, uważam jego zachowanie w tamtej sprawie za niestosowne. To czysta polityka, nauczyciel nie powinien w nią wciągać poddanej jego pieczy młodzieży. Skazuje ją w tym momencie na konflikt sumienia, być może podważając oceny jej rodziców lub ich samych, gdy nie mogą mu odpowiedzieć. Nadużywa swojej władzy.
Przed tygodniem opowiedziałem, jak to pracowałem na przełomie PRL i III RP w liceum i jak wówczas obserwowałem wojnę o irokeza na głowie pewnego ucznia. Rzecz w tym, że wtedy toczyła się pod powierzchnią wojna między autorytarną władzą i opozycją. A ja, przeciwnik tamtej władzy, owszem, nie ukrywałem swoich poglądów na komunizm i PRL, przy okazji lekcji na te tematy. Ale byłbym ostatni do korzystania ze swoich uprawnień nauczyciela do agitacji. I nie ze strachu. Czułem, że byłoby to nadużycie.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













