Sztuczna inteligencja niesie także śmierć – i to dosłownie. Przypadek 16-letniego Adama z Wielkiej Brytanii, który popełnił samobójstwo za namową AI, to kolejna tragedia, której faktycznym sprawcą jest chatbot ChatGPT. To wiodący twór OpenAI – laboratorium badawczego, które pracuje nad rozwojem i wdrażaniem sztucznej inteligencji.
Bardzo jestem ciekaw finału procesu, jaki rodzice Adama wytoczyli tej korporacji, argumentując, że chatbot nie tylko podsycał najciemniejsze myśli ich syna, ale wręcz oferował pomoc w planowaniu samobójstwa i napisaniu listu pożegnalnego. Już wyobrażam sobie te cyniczne tłumaczenia możnych władców OpenAI, zapewne mistrzów korporacyjnej demagogii, że ich praca służy przede wszystkim dobru ludzkości, rozwojowi nauki i powszechnemu szczęściu, ale nie mogą brać odpowiedzialności za to, w jaki sposób ta wielka cywilizacyjna zdobycz, jaką jest ich chatbot, zostanie wykorzystana przez konkretnego człowieka. Niewykluczone też, że zapewnią rodziców Adama (szczerze, oczywiście) o współczuciu z powodu decyzji syna, ale wszelkie oskarżenia oddalą jako bezzasadne, bo to przecież nie oni kontaktowali się z nastolatkiem tylko chatbot. Ten zaś – z czym zgodziliby się akurat wszyscy – w sądzie raczej się nie pojawi.
Z przypadku Adama płynie wiele wniosków. Wspomnę o czterech. Po pierwsze cała sprawa po raz kolejny pokazuje amoralność przemożnych twórców i zarządców aplikacji opartych na sztucznej inteligencji. Po drugie ujawnia przerażającą uległość lub może raczej brak krytycyzmu wobec sztucznej inteligencji, która dzięki temu opanowuje najbardziej nawet intymne sfery ludzkiego życia, wpływając na świat wartości, sposób myślenia i decyzje – nie tylko te dotyczące wyboru najlepszej pralki, ale też tego, czy warto lub może nie warto żyć. Po trzecie potwierdza często przywoływane spostrzeżenie – oparte także na różnych badaniach – że młodzi ludzie czują się coraz bardziej osamotnieni. Stąd wzrastające powodzenie wszelkich technologicznych tworów coraz lepiej imitujących autentyczne zainteresowanie, otwartość i empatię wobec ludzi spragnionych kontaktów w realnym życiu. A w związku ze wzrastającym poczuciem osamotnienia powodzenie sztucznej inteligencji w dziedzinie zastępowania normalnych międzyludzkich relacji będzie wzrastać. Podobnie jak jej demiurgiczna wręcz dyspozycyjność, bo przecież jeśli trzeba sugestywnie i skutecznie podpowiedzieć samobójstwo, to nie ma problemu. AI jest zawsze gotowa. I tu pojawia się wniosek czwarty, dotyczący zwłaszcza rodziców: oni też muszą być zawsze gotowi do towarzyszenia dzieciom w ich życiowych doświadczeniach. Jeśli, jak wynika z amerykańskich badań (jak wyglądałyby polskie?), już jeden na trzech nastolatków ufa bardziej AI niż osobom z najbliższej rodziny, to znaczy, że tej gotowości brak.
Sprawa Adama to kolejne memento dla ludzkości: rozwój technologiczny nie jest wartością samą w sobie, bo może służyć zarówno dobru, jak i złu. Trzeba pilnie wyciągnąć wnioski z tragicznego faktu, że ludzie rezygnują z tego, co najbardziej ludzkie – z własnej inteligencji, wrażliwości, wyobraźni, talentów i wolności. Obdarzają zaś zaufaniem „coś”, co człowieka jedynie imituje, a na rozwiązanie realnych życiowych problemów może zaproponować śmierć.
Ekspansja AI (i innych technologii wciągających nas w alternatywne światy) powinna stać się przedmiotem poważnego, ogólnospołecznego namysłu z udziałem rodziców, pedagogów, psychologów, socjologów, a także duszpasterzy, zwłaszcza tych pracujących z młodzieżą i rodzinami. To bardzo poważna gra, bo stawką jest ocalenie człowieczeństwa, wolności, a nawet życia.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!












