7 marca w Krakowie miała miejsce uroczystość wręczenia Nagrody im. ks. Stanisława Musiała za rok 2024. Jest ona przyznawana za dokonania w obszarze dialogu chrześcijańsko-żydowskiego. Otrzymali je tym razem s. Katarzyna Kowalska NDS i kard. Grzegorz Ryś. Ksiądz jest laureatem Nagrody z 2012 r. Patrząc z perspektywy czasu, czy ona Księdza zmobilizowała do dalszych działań, czy jest to raczej uhonorowanie tego, co już było?
– Raczej to drugie, ale wydarzenie promieniuje na innych. Chyba innych motywuje do aktywności. Ci, którzy zostają laureatami, już wiele robią i dalej będą robili... Dla mnie – i jestem pewien, że podobnie odbiorą to tegoroczni laureaci – ważne było to, że zauważono moją pracę. Nagroda stanowiła dla mnie „certyfikat jakości” tego, co robię w Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu.
Nagrodę przyznają instytucje. Ustanowił ją Klub Chrześcijan i Żydów Przymierze, wyboru laureatów dokonuje natomiast kapituła, której przewodniczy rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Fundatorami nagrody są: Rektor UJ, Prezydent Miasta Krakowa i Gmina Wyznaniowa Żydowska w Krakowie. Wspierają ją jezuici, gdyż ks. Stanisław Musiał SJ był ich współbratem. To są bardzo poważne głosy, reprezentujące jakoś mieszkańców Małopolski. Nagroda ma więc motywować innych do pójścia w tym kierunku.
Ks. Stanisław Musiał SJ w wywiadzie rzece, jakiego udzielił Witoldowi Beresiowi i Krzysztofowi Burnetce, powiedział: „Odsyłanie doczesności całkowicie do nieba zostało już skompromitowane. Ludzie jakoś nie chcieli czekać na niebo, lecz pragnęli uporządkować świat doczesny”. Odniósł to do traktowania ubogich, którzy słysząc hasło „lepiej być niż mieć”, czują, jakby ich potrzeba jedzenia, dachu nad głową była nieistotna, bo liczy się wzniosłe „bycie”. Jak słusznie twierdził ks. Musiał, takie hasła „mają niewielką przydatność do zmieniania świata”. Czy my, katolicy, nie żyjemy aby bardziej „obietnicą miłości w niebie”, niż staramy się kochać? Jesteśmy – dziś – sądzeni z braku miłości, nie u bram nieba. Jak Ksiądz to widzi?
– To jest prawda zawarta w całej Biblii: pierwsze jest ściśle związane z drugim: miłość w niebie z miłością tu, na ziemi. Nie można kochać Boga, nie kochając braci i sióstr! Ale też nie można do końca kochać bliźnich, bez nadziei, że to się „opłaca”, kiedy się „nie opłaca”. Mieszkając przy byłym obozie Auschwitz-Birkenau, mam dużo do czynienia z pamięcią o męczennikach, takich, jak bardzo znany w Polsce o. Maksymilian Maria Kolbe, choć jest także wielu innych. Oni pokazują, że warto być przyzwoitym tam, gdzie bezpośrednio to się nie opłaca. „Bóg zapłać” nie jest banalnym podziękowaniem za ofiarę. My, chrześcijanie, wierzymy, że warto radykalnie kochać obcego i nawet wroga! Jednak miłość musi być zakorzeniona po tamtej stronie życia, żeby się radykalizmu nie bać.
Człowiek, który czerpie z Boga Miłości, jest wolny w swoich wyborach, umie iść do końca w miłości bliźniego. To jest w ogóle szerszy, bardzo ważny temat do dyskusji o tym, czym jest relacja do Boga.
Każdy z nas jest wezwany na drogę świętości. To jest podstawowe powołanie. Obowiązkiem jest uczenie się miłości. Czy wobec tego da się być świętym, gardząc kimś dlatego, że jest Żydem? Będąc antysemitą?
– Kluczowym tekstem Jezusa jest ten, którym żegna apostołów. W ostatnim przemówieniu On im tłumaczy, co jest w życiu najważniejsze: pewnego dnia staniecie przed Bogiem, o co będzie was pytał? Byłem nagi, czy dałeś mi ubranie? Byłem głodny, dałeś mi jeść? Byłem samotny w cierpieniu, towarzyszyłeś mi? Itd. To dzieła konkretnej miłości. Nie ma innej drogi do Boga niż ta. Czasem zapominamy, czego nas uczył Jezus.
Antysemita gardzi nie tylko człowiekiem. Naszej wiary nie da się bowiem zrozumieć bez historii zbawienia, a ona się zaczyna od stworzenia świata, toczy się przez proroków Żydów, po wcielenie Boga w Żyda. Jeżeli ktoś twierdzi, że wszyscy Żydzi są źli, ponieważ są Żydami, to odcina się od własnych korzeni. To jest fundament naszej wiary, tożsamości. Pogarda dla Żydów jest pogardą dla historii zbawienia zaplanowanej przez Boga. O tym mówił papież Benedykt XVI w Birkenau w 2005 r. Bóg wybrał ten naród. I nigdy tego wybrania – i co za tym idzie, swojej miłości do niego – nie cofnął.
---
Ks. Manfred Deselaers
Niemiecki ksiądz katolicki, wiceprezes Fundacji Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!














