Logo Przewdonik Katolicki

Błogosławiony popiół

ks. Artur Stopka
fot. Leonardo Alvarez Hernandez/Getty Images

Ma całkiem bogate zastosowanie praktyczne. Dla katolików przede wszystkim jednak wymiar duchowy. W środę przed pierwszą niedzielą Wielkiego Postu posypiemy głowy popiołem.

W Środę Popielcową w średniej wielkości parafii dwaj księża nakładali popiół na wiernych. Robili to w różny sposób. Jeden faktycznie, jak w znanej pieśni, posypywał ich popiołem, upuszczając jego szczyptę na ich głowy. Drugi jakby „pieczętował”, kreśląc na czołach duże, szare krzyże. Okazało się, że nie wszystkim było obojętne, w jaki sposób wezmą udział w obrzędzie. Części uczestników wyraźne zależało, aby mieć wykonany popiołem znak na czole. Niektórzy nie zmywali go przez cały dzień, nawet w pracy. Zupełnie jak prezydent Joe Biden podczas ubiegłorocznej wizyty w Polsce. Nie kryli, że ten popiół ma dla nich duże znaczenie i że się go nie wstydzą. Ani jego wymowy.

Przyda się w ogrodzie i w domu
Jeden z producentów systemów kominowych apeluje na swej stronie internetowej: „Nie wyrzucaj popiołu z kominka!” i zapewnia, że popiół przyda się w ogrodzie i w domu. Podobne sugestie można znaleźć na stronach poradnikowych. Podpowiadają one przede wszystkim, że popiół drzewny można stosować jako nawóz pod różne rośliny, np. pod drzewa i krzewy owocowe, ale także warzywa, rośliny ozdobne. Popiół nadaje się do użycia na rabatach kwiatowych i do kwiatów w donicach oraz do użyźniania trawnika.
 

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 6/2024, na stronie dostępna od 07.03.2024

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki