Bezbronność kobiet w Kościele

„Bezbronność bierze się z czyjejś władzy i z zależności, która w Kościele, na poziomie duchowym, zawsze jest relacją nierównorzędną” – wyjaśnia dominikanin Tomasz Franc.
Czyta się kilka minut
fot. Magdalena Bartkiewicz
fot. Magdalena Bartkiewicz

Wiadomość o tym, że abbé Pierre, słynny w świecie opiekun ubogich, dopuszczał się molestowania seksualnego swoich współpracowniczek, zszokowała wiele osób. Zapewne nie tylko tych, którzy znali tę emblematyczną postać francuskiego Kościoła. Ale wstrząsające jest to, że o. Piotr to kolejny już znany lider katolicki, który dopuścił się takich czynów. Lista się wydłuża: ostatnio potwierdzono prawdziwość oskarżeń wobec o. Pierre-Marie Delfieux, założyciela Monastycznych Wspólnot Jerozolimskich. A wcześniej byli przecież o. Marie-Dominique Philippe, założyciel Wspólnoty św. Jana, czy Jean Vanier, współtwórca Arki.
To, że wykorzystywania seksualnego dopuszczają się liderzy różnych katolickich wspólnot (najczęściej są to duchowni) jest naprawdę trudne do pojęcia. Można je jednak racjonalnie wyjaśnić. Zacznijmy od tego, że w powyższych przypadkach nie chodzi o pedofilię: ofiarami molestowania były (z małymi wyjątkami) dorosłe już kobiety. Chodzi więc o symptom „bezbronnych dorosłych”, które to zjawisko jest rozpoznawane i definiowane coraz lepiej, także w Polsce. Owa bezbronność jednak nie musi wynikać z niedoboru – intelektualnego, psychicznego czy fizycznego. Jak zaznacza o. Tomasz Franc OP w arcyważnej książce Bezbronni dorośli w Kościele (rozmówczynią dominikanina jest Magdalena Dobrzyniak), to definicja niewystarczająca. „Bezbronność bierze się z czyjejś władzy i z zależności, która w Kościele, na poziomie duchowym, zawsze jest relacją nierównorzędną” – wyjaśnia zakonnik.
Niestety, ten problem dopiero zaczyna być rozpoznawany i uświadamiany, także w Polsce. Niestety, bo gdyby nie to, być może przynajmniej część kobiet nie wpadłaby w sidła byłego już dominikanina Pawła M., który realizując swoje seksualne zamiary, poddawał kobiety przemocy psychicznej i fizycznej. O sprawie było głośno kilka lat temu, ale jest ona wciąż aktualna, bo zapewne i dziś nie brakuje osobników, którzy sprzeniewierzając się duszpasterskiemu powołaniu, w perfidny sposób wykorzystują pozycję duchowego autorytetu i osoby szczególnego zaufania.
Zastanawiając się nad puchnącą listą katolickich liderów uwikłanych w wykorzystywanie seksualne kobiet, pomyślałem też o synodzie i dokumencie roboczym przygotowanym na październikowe spotkanie w Rzymie, wieńczące to wydarzenie. W tekście powraca się do kwestii kobiet w Kościele oraz konieczności dokonania przemiany mentalnej – z „nawróceniem na wizję relacyjności, współzależności i wzajemności między kobietami i mężczyznami, którzy są siostrami i braćmi w Chrystusie, w perspektywie wspólnej misji”. Otóż, wydaje mi się, że gdyby kobiety miały owo poczucie wzajemności, a więc dobrze rozumianego partnerstwa i równości, czułyby się w Kościele pewniej, bardziej podmiotowo i co za tym idzie, trudniej byłoby je wykorzystywać – także seksualnie. Być może nie mam tu racji, ale intuicja podpowiada mi, że coś (a nawet więcej) jest na rzeczy. Ktoś tę podmiotowość kobietom odebrał lub też mocno ją nadwyrężył. Czy synod to odmieni? A jeśli nie synod, to kto lub co?

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 30/2024