Od Alp do Castel Gandolfo

Czy papież ma wakacje? Zza murów Watykanu nie widać, jak żyje głowa Kościoła, nie widać tym bardziej, jak odpoczywa. Papieskie urlopy przypominają nam, że wszyscy jesteśmy ludźmi. I wszyscy potrzebujemy wypoczynku.
Czyta się kilka minut
Benedykt XVI podczas urlopu nad jeziorem Cadore latem 2007 r. | fot. Alessia Giuliani-Pool/Getty Images
Benedykt XVI podczas urlopu nad jeziorem Cadore latem 2007 r. | fot. Alessia Giuliani-Pool/Getty Images

Wiele lat po jego śmierci wciąż odkrywamy, jak wielką zmianę w Watykanie uczynił Jan Paweł II. Ku zaskoczeniu niektórych dotyczy to też odpoczynku. Papież z Polski starał się bowiem spędzać czas „urlopów” aktywnie: wędrować, obcować z naturą. Znany był ze swojego umiłowania przyrody, często spędzał wakacje w górach. Papież Polak, który sam nazywał siebie „papieżem turystą”, uwielbiał wyprawy piesze, kajakowe i narciarskie. Szczególnym miejscem były dla niego Alpy i Dolomity, gdzie mógł oddawać się swojej pasji do wędrówek. Pasja ta oczywiście wzięła się z czasów krakowskich, kiedy wyprawy w Tatry były jednym z najlepszych sposobów ewangelizacji, ale też okazją do swobodnej rozmowy i zebrania myśli. To też Jan Paweł II jako pierwszy papież w historii ze swoich górskich wypraw uczynił sprawę publiczną i pokazał, że papież też musi odetchnąć. I choć zawsze podczas takich wypraw nosił oznaki sprawowanego urzędu, to on jako pierwszy mówił, że kontakt z naturą pozwalał mu naładować duchowe akumulatory i znajdować wewnętrzny spokój.
Wakacje papieża Polaka nie ograniczały się jednak tylko do gór. Często odwiedzał Castel Gandolfo – położoną niedaleko Rzymu letnią rezydencję papieży. Tam, z dala od Watykanu, w otoczeniu pięknych ogrodów, mógł odpoczywać i medytować. Pływał, biegał i dbał o formę fizyczną. W końcu „łaska bazuje na naturze” – jak mówią najstarsi teologowie.

Czas na refleksję i muzykę
Benedykt XVI, znany z intelektualnej głębi i umiłowania do muzyki, spędzał wakacje w nieco inny sposób niż jego poprzednik. Papież Niemiec cenił ciszę i spokój, które pozwalały mu na refleksję i pracę intelektualną. Preferował otoczenie pełne dzieł sztuki i tekstów kultury. I tu pewnie najsilniej widać różnicę pomiędzy Karolem Wojtyłą a Josephem Ratzingerem: jeden był ekstrawertykiem, drugi introwertykiem. Pokazywały to również papieskie wakacje.
Podobnie jak Jan Paweł II, Benedykt XVI również odwiedzał Castel Gandolfo. Tam jednak w swojej prywatnej bibliotece spędzał długie godziny na studiowaniu teologii i filozofii. Często towarzyszyła mu muzyka klasyczna, szczególnie utwory Mozarta, którego był wielkim miłośnikiem. Jak sam mówił, muzyka była dla niego formą modlitwy i sposobem na zbliżenie się do Boga. Ciekawym epizodem z wakacji Benedykta XVI jest jego wizyta w dolinie Aosty w 2005 r., gdzie podążał szlakiem Jana Pawła II. Podczas swojego pobytu w Alpach papież napisał część swojej książki Jezus z Nazaretu. Jak w przypadku wielu ludzi pióra, wakacje były najbardziej płodnym czasem kard. Josepha Ratzingera. Kiedy świat spowalnia, można bowiem skupić się na pracy intelektualnej i pisaniu.

Skromność i bliskość ludzi
Franciszek, znany ze swojej skromności, spędza wakacje inaczej niż jego poprzednicy. Od momentu wyboru na papieża postanowił zrezygnować z luksusów i tradycji, które często towarzyszyły papieskim wakacjom. W jego przypadku nie usłyszymy odgłosu helikoptera, wznoszącego się nad Watykanem, by zabrać papieża na północ Włoch. Na wakacyjne wyjazdy, zwykle rekolekcyjne, wybiera się autokarem wraz ze swoimi watykańskimi współpracownikami.
Nawet podczas letnich miesięcy Franciszek zdecydował się jednak być w Watykanie i to pomimo rzymskich upałów. Ogranicza jednak wówczas swoją aktywność, stara się wyciszyć, nawet jeśli coraz częściej jego wakacyjne plany przerywane są przez wydarzenia i spotkania, z których nie może zrezygnować. I choć jego papieska rezydencja, Dom Świętej Marty, stała się nie tylko miejscem zamieszkania, gdzie pracuje i odpoczywa, ale także wakacyjną kwaterą, nie słychać, aby narzekał. Franciszek podkreśla, że czuje się tam dobrze i nie potrzebuje zmiany otoczenia, aby znaleźć chwilę wytchnienia. Zamiast wyjeżdżać, papież spędza czas na spotkaniach z ludźmi, modlitwie i medytacji. Jego wakacje są więc kontynuacją jego codziennej posługi, w której priorytetem jest kontakt z ludźmi i pomoc potrzebującym.

Lustro papiestwa
Wakacje papieży Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka pokazują, jak różne mogą być potrzeby duchowe i fizyczne tych, którzy stoją na czele Kościoła. Jan Paweł II szukał wytchnienia w przyrodzie, Benedykt XVI w ciszy i muzyce, a Franciszek w bliskości z ludźmi. Dla każdego z nich wakacje to na swój sposób czas odpoczynku, który pozwala odzyskać siły potrzebne do dalszej posługi, podążając jednocześnie za własnymi potrzebami, możliwościami i w jakimś sensie duchem czasu.
Historie wakacji trzech ostatnich papieży są też jednak dowodem na to, że nawet najwyżsi rangą duchowni potrzebują chwili oddechu i odpoczynku. Ich sposoby na odpoczynek odzwierciedlają też ich osobowości i podejście do życia, pokazując, że każda chwila spędzona na wytchnieniu może być okazją do głębszej refleksji i modlitwy. Papiestwo to w końcu też praca, która jak każda inna, wymaga wytchnienia. Ale poza pracą bycie papieżem to posługa i dźwiganie na swoich barkach całego Kościoła. A od tego uciec się nie da. I pewnie tym bardziej istotne jest, aby pamiętać o chwilach wytchnienia i wypoczynku. Nawet będąc papieżem.

Teologia odpoczynku potrzebna od zaraz
W ostatnim czasie w naszym przepracowanym świecie pojawia się coraz więcej głosów, że umiejętność odpoczynku jest jedną z najważniejszych, jakie należy posiąść. Dziś, gdy tempo życia zdaje się nieustannie przyspieszać, a presja osiąga niespotykane dotąd poziomy, umiejętność odpoczynku i świadectwo tego odpoczynku stają się czymś niezwykle istotnym. W erze, gdzie wielozadaniowość jest normą, a długi czas pracy jest często postrzegany jako oznaka sukcesu, przypomnienie o potrzebie odpoczynku wydaje się nie tylko pożądane, ale wręcz niezbędne. Może także stąd bierze się zainteresowanie papieskimi wakacjami?
Żyjemy w kulturze, która nieustannie promuje produktywność i osiągnięcia, często mierząc wartość jednostki przez pryzmat jej zdolności do pracy i generowania dochodów. W tym kontekście teologia odpoczynku staje się głosem sprzeciwu wobec takiego instrumentalnego podejścia do człowieka. Przypomina ona, że nasza wartość nie jest ograniczona jedynie do naszych zdolności produkcyjnych, ale wynika z godności jako istot ludzkich. Może też stąd wypływa zainteresowanie papieskimi wakacjami? Dlatego też tak wielką zmianą były publiczne wyprawy Jana Pawła II we włoskie góry. Karol Wojtyła pokazywał w ten sposób, że papież też jest człowiekiem pomimo niesionego na swoich barkach urzędu.
W końcu dla wielu ludzi, szczególnie w kulturach zachodnich, odpoczynek ma głębokie korzenie teologiczne. W tradycji judeochrześcijańskiej szabat jest dniem odpoczynku i świętowania Bożego stworzenia. To przypomnienie o konieczności zatrzymania się, refleksji i wdzięczności za dar życia. Współczesne zrozumienie tej praktyki może pomóc ludziom znaleźć sens i cel w regularnym odpoczynku, który nie jest jedynie luksusem, ale duchową koniecznością. Może więc dobrze, żeby papieże częściej ogłaszali swoje wakacje, aby przypomnieć, że niezależnie od funkcji i urzędu wszyscy jesteśmy tylko ludźmi.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł
Michał Kłosowski

Artykuł pochodzi z numeru 30/2024