Logo Przewdonik Katolicki

Polak, ale czy katolik?

Ks. Artur Stopka
Transparent przedstawiający Jana Pawła II w 18. rocznicę jego śmierci. Warszawa, 2 kwietnia 2023 r. | fot. Wojtek Radwański/East News

Zmienia się w Polsce rola wiary i religii jako czynnika kształtującego tożsamość narodową. A to rodzi pytania o rozumienie polskości przez następne pokolenia.

W trzeciej części Dziadów Adama Mickiewicza jest scena, w której jeden z bohaterów śpiewa dość bluźnierczą piosenkę. Pojawiają się w niej w negatywnym kontekście imiona Jezusa i Maryi. Piosenka wywołuje reakcję Konrada, który zwraca się do jej wykonawcy ostro:
„Słuchaj ty! – tych mnie imion przy kielichach wara!
Dawno nie wiem, gdzie moja podziała się wiara,
Nie mieszam się do wszystkich świętych z litaniji,
Lecz nie dozwolę bluźnić imienia Maryji”.
Chwilę później inny z bohaterów snuje opowieść o oszczędzeniu życia pewnego polskiego żołnierza, dlatego że bronił imienia Maryi. Niedoszli zabójcy zostawili mu w czapce kartkę z napisem „Vivat Polonus, unus defensor Mariae” (Niech żyje Polak, jedyny obrońca Maryi).

Po polsku, czyli pod krzyżem
To niejedyne obecne w polskiej świadomości mocne skojarzenie wiary, religii z tożsamością narodową. Wciąż w czasie niejednej patriotycznej uroczystości, ale także w wielu kazaniach można usłyszeć błędnie przypisywany Adamowi Mickiewiczowi dwuwiersz:
„Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem
Polska jest Polską, a Polak Polakiem”.
Jest on niedokładnym cytatem z wiersza Karola Balińskiego Śpiewakowi Mohorta bratnie słowo datowanego na rok 1856. W tym samym utworze Barlińskiego można znaleźć sformułowanie „Zginiem po polsku – pod Krzyżem”.
Przywołane literackie przykłady silnej identyfikacji polskości z konkretną religią znalazły dopełnienie w bardzo nośnym i łatwym do upowszechnienia zarówno w naszym kraju, jak i w świadomości mieszkańców innych państw zwrocie „Polak-katolik”.

Nie tylko rozbiory
Czy tak jednoznaczne powiązanie tożsamości narodowej z określonym wyznaniem religijnym jest czymś wyjątkowym? Niekoniecznie. Zwróciła na to uwagę m.in. Bożena Domagała, socjolog z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, w artykule Polak-katolik w oglądzie socjologicznym (Analiza wyników badań i wybranych problemów debaty publicznej), opublikowanym w roku 2018. Wskazała, że religia jako wartość rdzenna kultury wyznacza ramy i konteksty etniczności, stając się jej zasadniczym filarem. „Tego rodzaju związek religii i etniczności występował w niemal wszystkich ludowych kulturach Europy, względnie izolowanych i zakorzenionych lokalnie” – można przeczytać w tekście socjolożki. Jest też spostrzeżenie, że zdaniem wielu badaczy łączenie narodowości z wyznaniem miało bardziej uniwersalny charakter i wykraczało poza religijność ludową.
W tym kontekście autorka przywołała badania historyka Tadeusza Łepkowskiego. Jego zdaniem rozbiory i utrata własnej państwowości sprawiły, że już na początku XIX wieku wśród elementów narodowego samookreślenia Polaków znaczącą rolę zaczyna odgrywać katolicyzm przede wszystkim ze względu na wyznaniową odmienność dwu głównych zaborców: rosyjskiego i pruskiego.
Istotnie w licznych publikacjach pojawiają się w kontekście identyfikacji Polak-katolik odwołania do okresu rozbiorów. Warto jednak zwrócić uwagę, że już wcześniej w dziejach Polski jednym z wyróżników polskiej tożsamości w zderzeniu z wrogami była religia. Rosjanie i Kozacy zagrażający wschodnim rubieżom byli prawosławni. Szwedzi, którzy najechali na Rzeczpospolitą w latach 1655–1660, byli luteranami. A Turcy, który również w XVII stuleciu walczyli z Polakami, wyznawali islam. Wspomniane fakty wykorzystał Henryk Sienkiewicz w swojej Trylogii, podkreślając różnice wyznaniowe i znaczenie katolicyzmu dla określania i rozpoznawania polskiej tożsamości.

Część za, część przeciw
Justyna Krasowska z Uniwersytetu Rzeszowskiego w 2013 r. opublikowała artykuł zatytułowany Religia jako czynnik wpływający na tożsamość narodową Polaków. Już w pierwszych zdaniach zwróciła uwagę, że religia odgrywa od wieków istotną rolę w życiu ludzi i wspólnot narodowych oraz że występuje zauważalna zależność pomiędzy religią a narodem. „Anglia utożsamiana bywa z anglikanizmem, Rosja z Cerkwią prawosławną, Izrael z judaizmem, Niemcy z protestantyzmem, a Polska z Kościołem rzymskokatolickim” – wymieniła jednym tchem kilka przykładów, konkludując, że wyznacznikiem narodu jest państwo, język i religia. Zwróciła też uwagę na szczególne przypadki, gdy religia jest głównym wyznacznikiem tożsamości. Dotyczy to np. mieszkańców Irlandii Północnej (są katolikami, a nie protestantami) i rozproszonych po całym świecie Żydów.
Z przytoczonych w artykule wyników badań wynika m.in., że im wyższy wiek badanych, tym zgodność z twierdzeniem „Polak-katolik” wyższa. „Analizując wyniki przeprowadzonych badań, zauważyć można, iż młodsi badani ulegli promowanym postawom wielokulturowości oraz braku przywiązania zarówno do ojczyzny, jak i wiary przodków” – stwierdziła Justyna Krasowska. Dodała, że wskazują one na silne zakorzenienie religii w świadomości Polaków. Jednak zwróciła uwagę, że część Polaków opowiada się za nierozerwalnym związkiem religii katolickiej z polskością, druga część jednak ten związek kwestionuje.

Spoiwo i kierunkowskaz
W tym kontekście ważnych danych dostarcza najnowszy raport badaczy z Laboratorium Poznania Politycznego Instytutu Psychologii Polskiej Akademii Nauk. Szukając odpowiedzi na pytanie, „Czy i jak identyfikujemy się dziś z Polską?”, przyjrzeli się m.in., jak wygląda stosunek Polaków i Polek do własnego narodu oraz jakie odcienie ma współczesna polskość.
Analizując opublikowany w maju br. raport, publicysta Artur Sporniak zwrócił uwagę, że w jego świetle zdaniem większości badanych wiara nie ma żadnego znaczenia dla bycia Polakiem. Co więcej, stosunek do religii został wskazany – obok polityki – jako czynnik dzielący Polaków.
Z firmowanych przez PAN badań wynika, że wiarę za ważny element polskości uważa stosunkowo niewielka grupa, określona przez autorów raportu jako „zaangażowani konserwatyści”. Stanowi ona zaledwie 15 proc. społeczeństwa. Jej podejście do religii w kontekście tożsamości narodowej opisano następująco: „To praktykujący katolicy. Religia i polskość są według nich silnie powiązane”. Dodano, że dla „zaangażowanych konserwatystów” religia jest spoiwem wspólnoty i kierunkowskazem zabezpieczającym przyszłe losy państwa. W ich odczuciu Polacy kultywujący wartości religijne są większymi patriotami, lepiej dbają o Polskę.
Dla tej części polskiego społeczeństwa bardzo ważna jest realizacja wartości patriotycznych. „Z tego powodu właściwie równą wagę przykładają do kultury, tradycji, religii jako podstaw patriotyzmu, jak i do działań obywatelskich, jakie mogą być współcześnie realizowane, z udziałem w wyborach na czele” – zauważyli członkowie Laboratorium Poznania Politycznego.

Przyjdzie inny naród
W raporcie znalazła się m.in. wypowiedź jednego z badanych, należących do wspomnianej grupy. Ten liczący 51 lat „zaangażowany konserwatysta” przypomniał, że wiara rzymskokatolicka jest naszą tradycją i od tysiąca lat ta wiara jest w Polsce. „Jeżeli narody odchodzą od wiary, to prędzej czy później jakaś inna przyjdzie. Nie ma czegoś takiego jak pustka. (…) Przyjdzie inny naród, który podbije ich i wprowadzi swoją kulturę, swoją wiarę” – przewidywał ten ankietowany. Czy ma rację?
Trudno powiedzieć. Cytowana już Justyna Krasowska uznała, że relacja zachodząca pomiędzy religią a tożsamością narodową jest nie tylko skomplikowana, ale też trudna do uchwycenia i opisania. Dziesięć lat temu napisała, że pomimo głoszonego końca religii i postępujących procesów sekularyzacji społeczeństwo polskie nadal odczuwa silną więź z wiarą katolicką i że religia nadal wpływa u nas na tożsamość narodową. Czy przez minioną dekadę ten wpływ drastycznie zmalał? A jeśli tak, to jakie będą tego faktu konsekwencje dla rozumienia polskości i kształtowania tożsamości narodowej Polaków?
Święty Jan Paweł II w pamiętnej homilii wygłoszonej na placu Zwycięstwa w Warszawie 2 czerwca 1979 r. (w czasie swej pierwszej pielgrzymki do ojczyzny) powiedział, że dziejów Polski nie można zrozumieć bez Chrystusa. Wskazał, że tego, co naród polski wniósł w rozwój człowieka i człowieczeństwa, co w ten rozwój również dzisiaj wnosi, nie sposób zrozumieć i ocenić bez Chrystusa. Mówił, że trzeba iść po śladach tego, kim na przestrzeni pokoleń był Chrystus dla synów i córek polskiej ziemi. „I to nie tylko dla tych, którzy jawnie weń wierzyli, którzy Go wyznawali wiarą Kościoła. Ale także i dla tych, pozornie stojących opodal, poza Kościołem. Dla tych wątpiących, dla tych sprzeciwiających się”. Traktując z powagą papieskie słowa, trzeba zadać pytanie o to, jak będzie wyglądała polska tożsamość narodowa, jeśli ujawniana w badaniach tendencja do pomijania w niej elementu wiary i religii się utrzyma. To oczywiste, że Polak nie musi być katolikiem, jednak kim w sferze duchowej jest i będzie?
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki