Logo Przewdonik Katolicki

Ekumenizm odważny, choć ostrożny

Paweł Stachowiak
Antagonizmy wyznaniowe w II Rzeczypospolitej miały szczególny rys narodowo-polityczny. Tworzył się, bardzo niebezpieczny, związek emocji narodowych i religijnych, fot. NAC

W Polsce przed 1939 r. głoszenie ekumenizmu było często uważane za działalność antynarodową, oddawanie pola wrogim Polsce mniejszościom, a nawet służenie interesom obcych państw.

Niełatwo było głosić w Kościele katolickim przed Soborem Watykańskim II poglądy ekumeniczne. Wezwanie Chrystusa „aby byli jedno” rozumiano bowiem wyłącznie jako powrót „schizmatyków” i „heretyków” do jedności z Kościołem rzymskim. A on jeszcze w pierwszych dekadach XX w. formalnie zakazywał jakichkolwiek kontaktów międzywyznaniowych.
4 lipca 1919 r. ogłoszony został dekret Świętego Oficjum zakazujący katolikom jakiegokolwiek udziału w prywatnych i publicznych zebraniach organizowanych przez chrześcijan niekatolików, a poświęconych sprawom chrześcijańskiej jedności. Jednoznacznie antyekumeniczne stanowisko wyraził również Pius XI w encyklice Mortalium animos. „Sprawy zjednoczenia nie wolno popierać inaczej, jak tylko popierając powrót dysydentów do jednego prawdziwego Kościoła Chrystusowego, od którego kiedyś, niestety, odpadli. Powtarzamy: powrót do jednego prawdziwego Kościoła Chrystusowego, który jest dla wszystkich wiadomy i z woli swego Założyciela na zawsze pozostanie takim, jakim On go ustanowił w celu powszechnego zbawienia” – pisał papież.

PK-03.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 3/2022, na stronie dostępna od 23.02.2022

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki