Ekumenizm jest drogą Kościoła

Polska synodalna synteza krajowa tematowi ekumenizmu poświęciła bardzo mało miejsca. W syntezach opracowanych przez kilkanaście polskich diecezji w ogóle o nim nie wspomniano. Czy w naszym doświadczaniu Kościoła ta kwestia w ogóle istnieje?
Czyta się kilka minut
 W dniu Pięćdziesiątnicy, 5 czerwca 1960 r., papież Jan XXIII powołał do życia Sekretariat ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Na zdjęciu pierwsi pracownicy Sekretariatu (od lewej): ks. prałat Jean-François Arrighi, kard. Augustin Bea, ks. prałat (późniejszy kardynał) Johannes Willebrands i o. Thomas Stransky fot. Materiały prasowe/Dykasteria ds. Popierania Jedności Chrześcijan
W dniu Pięćdziesiątnicy, 5 czerwca 1960 r., papież Jan XXIII powołał do życia Sekretariat ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Na zdjęciu pierwsi pracownicy Sekretariatu (od lewej): ks. prałat Jean-François Arrighi, kard. Augustin Bea, ks. prałat (późniejszy kardynał) Johannes Willebrands i o. Thomas Stransky fot. Materiały prasowe/Dykasteria ds. Popierania Jedności Chrześcijan

Historia chrześcijaństwa naznaczona jest podziałami, jak słusznie zauważył anglikański teolog ks. Henry Chadwick w książce Historia rozłamu Kościoła wschodniego i zachodniego. Wyznawcy Chrystusa podzielili się „na chrześcijan chalcedońskich i monofizytów (czyli chrześcijan przedchalcedońskich), na katolików rzymskich i na ewangelicznych protestantów (są i katolicy ewangeliczni), na luteranów i kalwinistów czy też na wyznawców urzędowego kalwinizmu i arminian”.

Podzieleni Koryntianie

Za największy rozłam Chadwick uznał podział na Wschód i Zachód, na chrześcijaństwo rzymskokatolickie i prawosławne. Zwrócił też uwagę, że już wśród pierwszych chrześcijan podziały okazywały się silniejsze od jedności, czego potwierdzeniem są słowa Pawła Apostoła z Pierwszego Listu do Koryntian, które w przekładzie Biblii Poznańskiej brzmią: „Przede wszystkim słyszę, że gdy schodzicie się na zebranie, dochodzi wśród was do podziału” (1 Kor 11, 18). Biblia Tysiąclecia mówi w tym wersecie o „sporach”, które zdarzają się między wierzącymi Koryntianami. Co ciekawe, apostoł starał się spojrzeć na sprawę, szukając jakichś korzyści dla Kościoła. „Zresztą nawet muszą być wśród was rozdarcia, żeby się okazało, którzy są wypróbowani” (1 Kor 11, 19, Biblia Tysiąclecia) – napisał.

Nie znaczy to jednak, że św. Paweł zapomniał, iż Jezus podczas ostatniej wieczerzy usilnie modlił się nie tylko za jej bezpośrednich uczestników, ale też za tych, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć w Niego, „aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał” (J 17, 21).

O powrót braci odłączonych

Pierwszym, który myślał o modlitwie o jedność chrześcijan, był ojciec Ignacy Spencer, nawrócony z anglikanizmu na katolicyzm, który w 1840 roku bezskutecznie zaproponował (m.in. późniejszemu kardynałowi Johnowi Henry’emu Newmanowi, jeszcze zanim i on przeszedł na katolicyzm) stworzenie Unii Modlitwy o Jedność. Pisał przed laty ekumenista, ks. Janusz Bujak z Uniwersytetu Szczecińskiego: „Kolejna nieudana próba to rok 1857, następnie w roku 1893 papież Leon XIII zachęcał wiernych do odmawiania różańca w intencji jedności chrześcijan, w 1895 roku wprowadził nowennę przed Zesłaniem Ducha Świętego w intencji jedności wszystkich chrześcijan w Kościele katolickim przy Stolicy Piotrowej”.

Dla ścisłości trzeba zaznaczyć, że wspomniana przez niego nowenna była modlitwą „o powrót braci odłączonych do Kościoła katolickiego”, ponieważ w taki sposób postrzegano wówczas kwestię pojednania wyznawców Jezusa Chrystusa. Bezsprzecznie jednak istotą papieskiej inicjatywy było przywrócenie jedności między chrześcijanami.

Oktawa zamiast jednego dnia

Apostołem jedności Kościoła ks. Bujak nazywa o. Paula Wattsona, pomysłodawcę Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. Do zainicjowania tego przedsięwzięcia doszło dzięki podpowiedzi Spencera Jonesa, z którym w roku 1907 Wattson wspólnie opublikował książkę poświęconą prymatowi papieża. Jones w tym samym roku zapytał listownie Wattsona, czy widziałby sens jednego dnia w roku poświęconego modlitwie i kazaniu na temat roli papiestwa w Kościele. Wattson „odpisał, że może lepiej byłoby przeznaczyć cały tydzień na modlitwę o jedność Kościoła, rozpoczynając go 18 stycznia, w święto Katedry św. Piotra i kończąc w święto Nawrócenia św. Pawła” – podaje ks. Bujak. Nie czekając na odpowiedź Spencera, Wattson napisał listy do księży i świeckich, zarówno katolików, jak anglikanów, zapraszając ich do uczestnictwa w Oktawie modlitw o jedność chrześcijan, na co pozytywnie odpowiedziało ponad dwa tysiące osób.

Pius X pobłogosławił inicjatywę 27 grudnia 1909 roku, natomiast Benedykt XV potwierdził jej wartość w liście apostolskim Romanorum Pontificum z 25 lutego 1916 roku, w którym rozszerzał Oktawę modlitw o jedność chrześcijan na cały Kościół.

Jedna komisja z dwunastu

Kolejna ważna data w ruchu ekumenicznym to rok 1927, w którym powstała Komisja Wiara i Ustrój, czyli międzykościelna instytucja, skupiająca teologów badających doktryny i struktury różnych Kościołów. W 1936 roku francuski ksiądz Paul Couturier doprowadził do istotnej zmiany. Dzięki jego staraniom wprowadzona przez papieża Leona XIII nowenna została zamieniona na dni modlitw wspólnie z innymi Kościołami o jedność wyznawców Chrystusa, jakiej chce Bóg.

Z punktu widzenia katolików za następną ważną datę można uznać rok 1960 i utworzenie przez św. Jana XXIII – wśród dwunastu komisji przygotowujących Sobór Watykański II – Sekretariatu do spraw popierania Jedności Chrześcijan. Dzisiaj kontynuatorką jej działań jest Dykasteria ds. Popierania Jedności Chrześcijan (w latach 1988–2022 była to Papieska Rada ds. Popierania Jedności Chrześcijan).

Droga Kościoła na przyszłe wieki

Za przełomowy moment w kwestii jedności wyznawców Jezusa Chrystusa uznawane jest ogłoszenie 21 listopada 1964 roku przez Sobór Watykański II Dekretu o ekumenizmie, zaczynającego się od słów Unitatis redintegratio (łac. Przywrócenie jedności). Abp Alfons Nossol i ks. Zygfryd Glaeser z Uniwersytetu Opolskiego w artykule przedstawiającym soborowy dokument jako magna charta ekumenizmu stwierdzili, że współtworzy on pierwszy, a zarazem podstawowy etap na drodze przemiany myśli i serc chrześcijan. „Domaga się skutecznego wyrzeczenia się logiki podporządkowania na rzecz logiki szacunku i braterstwa. Jest jednym z fundamentalnych dokumentów, w którym nakreślona została droga Kościoła na przyszłe wieki” – napisali dwaj znawcy ekumenizmu. Dodali, że nie ma po Vaticanum II dokumentu mówiącego o Kościele, który nie odwoływałby się i zasadniczo nie byłby kształtowany w oparciu o orzeczenia Dekretu o ekumenizmie.

Autorzy artykułu przyznali też, że nie dziwią ich słowa św. Jana Pawła II zawarte w pierwszej w dziejach Kościoła encyklice w pełni poświęconej ekumenizmowi Ut unum sint z roku 1995. „Od czasu Soboru Watykańskiego II Kościół katolicki wszedł nieodwołalnie na drogę ekumenicznych poszukiwań, wsłuchując się w głos Ducha Pańskiego, który uczy go uważnie odczytywać znaki czasu” – napisali wówczas. A w samej encyklice papież odnotował, że chrześcijanie należący do jednego wyznania nie uważają już innych chrześcijan za wrogów czy ludzi obcych, ale kierując się autentycznym duchem Kazania na górze, widzą w nich braci i siostry. Zauważył też tendencję, „by nawet wyrażenie bracia odłączeni zastępować określeniami lepiej wyrażającymi głębię komunii – związanej z charakterem chrzcielnym – którą Duch podtrzymuje mimo rozłamów historycznych i kanonicznych”. Wskazał, że już trzy dekady temu mówiło się raczej o „innych chrześcijanach”, „innych ochrzczonych” lub „chrześcijanach z innych Wspólnot”.

Mieli mało do powiedzenia

Czy istotnie ekumenizm jest dla polskich katolików kwestią tak znaczącą, jak można by wnioskować z cytowanych wyżej opinii na jego temat? Według ogólnopolskiego badania religijności, przeprowadzonego przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego w 2002 roku, aż trzy czwarte Polaków nie wie, co to jest ekumenizm. Trudno znaleźć nowsze analizy tej kwestii, jednak do myślenia dają spostrzeżenia ks. Sławomira Pawłowskiego SAC, zawarte w artykule Ekumenizm w świetle procesu synodalnego w Polsce (2021–2024). Z jego analiz wynika, że polska synodalna synteza krajowa wypowiada się na temat ekumenizmu w tekście liczącym ok. 1800 znaków ze spacjami, który w około 80 proc. składa się cytatów.

W świetle syntez diecezjalnych ekumenizm postrzegany jest jako „istotne wyzwanie dla Kościoła”, zagrożenie prowadzące do „rozmycia katolicyzmu”, „protestantyzacji i powielania obcych duchowi katolickiemu działań, praktyk religijnych i sposobów modlitwy”. Według syntezy krajowej w naszym doświadczeniu Kościoła ekumenizm zasadniczo nie istnieje. Uczestnicy spotkań synodalnych mieli w tej kwestii mało do powiedzenia. W niektórych syntezach ten temat w ogóle nie był poruszany lub zaznaczony marginalnie. Ksiądz Pawłowski w swej analizie wyliczył kilkanaście diecezji, które w synodalnych syntezach w ogóle nie wypowiedziały się na temat zagadnień ekumenicznych. Co ciekawe, na terenie niektórych z nich mieszkają stosunkowo duże (jak na polskie warunki) grupy chrześcijan niekatolików.

Stagnacja i konwenans?

Z przytoczonych danych można odnieść wrażenie, że sprawa podziałów wyznaniowych nie jest dla katolików w Polsce problemem. Być może wynika to z dużej jednorodności etnicznej i religijnej. Według sondaży Centrum Badania Opinii Społecznej z roku 2024 przynależność do Kościoła katolickiego zadeklarowało 88,8 proc. ankietowanych, wyznanie prawosławne zadeklarowało 0,5 proc., a protestantyzm i przynależność do Kościołów tradycji protestanckiej 0,4 proc. Widać więc ogromną dysproporcję. Czy jednak to wystarczający powód, aby całkowicie lekceważyć starania o jedność wszystkich wyznawców Jezusa Chrystusa?

W roku 2022 bp Andrzej Malicki, zwierzchnik Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego w Polsce, prezes Polskiej Rady Ekumenicznej, w wywiadzie dla Katolickiej Agencji Informacyjnej ocenił sytuację ekumeniczną w naszym kraju na trzy z plusem. „Zauważalna jest pewna stagnacja w ruchu ekumenicznym. Odnoszę wrażenie, że bardzo często nasze wspólne spotkania są konwenansem – czymś, co było organizowane od lat, więc należy to kontynuować. Chciałbym pewnej głębi. Brakuje mi też podejmowania konkretnych działań” – powiedział. Wygląda na to, że pierwszym krokiem dla pogłębienia działań ekumenicznych w naszym kraju powinno być odkrycie, że jedność chrześcijan to nie kwestia liczb i procentów, ale uświadomienia sobie, że po prostu – jak napisał św. Jan Paweł II w encyklice Ut unum sint – droga ekumenizmu jest drogą Kościoła.  

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 3/2026