Patriotyzm albo pomaganie uchodźcom – taki przekaz od tygodni kreują media wspierające rząd. To fałszywa alternatywa, z czego, jak sądzę, przynajmniej niektórzy jej promotorzy doskonale zdają sobie sprawę. Nie wykluczam przy tym, że inni z kolei propagatorzy takiej wizji autentycznie wierzą, że pomoc okazana, jak się je określa, „hordom” koczującym przy wschodniej granicy byłaby aktem narodowej zdrady.
To prawda, że kryzys humanitarny jest spreparowaną przez Łukaszenkę i Putina akcją polityczną wymierzoną przeciwko Polsce i Unii. Ale prawdą jest i to, że wśród tysięcy zdezorientowanych ludzi tkwiących na granicy są osoby wymagające natychmiastowej pomocy. Tak – osoby: one mają twarze, imiona, nazwiska. I swoje historie, raczej dramatyczne niż wesołe. W imię czego mielibyśmy odmówić im elementarnego wsparcia? Czy udzieliwszy go, przestajemy być patriotami? Opowiadamy się za utratą niepodległości? Kwestionujemy integralność polskich granic? Stajemy się sprzymierzeńcami satrapów ze Wschodu? Nonsens? Tak, ale lansowany przez obóz władzy i wspierające go media, dekretujące uroczyście, kto patriota, a kto zdrajca. Cieszę się więc, że w obronie zdrowego rozsądku jasno wystąpili polscy biskupi, stwierdzając w komunikacie po zebraniu plenarnym, że „nie ma sprzeczności w równoczesnym obowiązku obrony naszych granic i wsparciu dla tych, którzy stali się ofiarami tej trudnej sytuacji”.
Ale jeszcze bardziej cieszy fakt, że biskupi nie zawahali się zaapelować do władz o to, by broniąc bezpieczeństwa kraju, „podjęli także trud dostrzeżenia będącego w prawdziwej potrzebie przybysza i udzielenia mu, w duchu Ewangelii, koniecznego wsparcia”. Doceniam te słowa, wymagały zapewne niemałej odwagi. Skierować tego rodzaju przypomnienie do obozu władzy, który sam przecież, ustami Prezesa Rady Ministrów, deklarował jakiś czas temu chęć rechrystianizacji Europy? Niemała to rzecz. Ufam przy tym, że władza zapewniająca o przywiązaniu do zasad Ewangelii, z otwartością przyjmie wskazanie dotyczące jej praktykowania. To oczywiste, że adresatami apelu polskich biskupów powinny się poczuć także wspierające rząd media, które starając się zyskać wizerunek strażników chrześcijańskiej tożsamości, rozpowszechniają jednocześnie treści nie zawsze „rymujące się” z takimi aspiracjami. Tyle że ta „religijno-patriotyczna” (cudzysłów konieczny) retoryka, forsowana bez respektu dla rozumu i poczucia dobrego smaku, przeorała już niejeden rozum i sumienie, wywołując przekonanie, że bycie katolikiem przejawiać się ma we wrogości wobec przybysza, a już na pewno w odmowie pomocy.
O tym, że taka praca nad świadomością i sumieniami Polaków zbiera smutne żniwo, widać gołym okiem. Jak wielkie przyniosła szkody – trudno dokładnie oszacować. Jakąś odpowiedzią na to pytanie będą efekty przeprowadzonej w niedzielę zbiórki na rzecz migrantów i uchodźców, do jakiej zachęcił przewodniczący Episkopatu. Jakoś nie słyszałem, by informowały o tym rządowe media. Co stanęło im na przeszkodzie? Bóg? Honor? Ojczyzna?
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!












