Logo Przewdonik Katolicki

Katolicki naród w ateistycznym państwie

Paweł Stachowiak
Spotkanie kard. Stefana Wyszyńskiego z Edwardem Gierkiem w ambasadzie PRL w Rzymie. I sekretarz KC PZPR w listopadzie 1977 r. złożył oficjalną wizytę w Watykanie fot. Andrzej Kossobudzki Orlowski/PAP

Granice w powojennej Polsce wyznaczały Kościołowi z jednej strony mesjanistyczne idee „narodu katolickiego”, obarczonego eschatologiczną misją, a z drugiej pragmatyczna potrzeba ułożenia stosunków z władzą, by zapewnić możliwie jak najlepsze warunki realizacji swojej misji.

Dziś cały naród jest ochrzczony, jesteśmy narodem katolickim – te słowa często pojawiają się w milenijnych homiliach Prymasa Tysiąclecia. Przytoczyłem je w poprzednim tekście tego cyklu (Mesjanizm w nowym wcieleniu, „Przewodnik” 26/2021), wskazując na ich zakorzenienie w charakterystycznej formie polskiego mesjanizmu katolicko-narodowego. Śledząc podobne wypowiedzi, moglibyśmy ulec wrażeniu, że taki właśnie – przeniknięty mistycyzmem – był stosunek hierarchów Kościoła do systemu komunistycznego.
Rzeczywistość była jednak bardziej złożona, a jej granice ustanawiały z jednej strony mesjanistyczne idee „narodu katolickiego”, obarczonego eschatologiczną misją „nawrócenia Rosji i Zachodu”, z drugiej zaś pragmatyczna potrzeba ułożenia stosunków z każdą władzą, tak aby zapewnić Kościołowi możliwie najlepsze warunki realizacji jego misji. To klasyczne dla Kościoła napięcie – pomiędzy radykalizmem proroków i realizmem kapłanów – jest wyraźnie widoczne w powojennej historii. Kard. Stefan Wyszyński, który jak nikt inny uformował ówczesne oblicze polskiego katolicyzmu, potrafił łączyć te dwie postawy, idąc na kompromisy, o których pisałem szerzej w tekście Opór czy kompromis? Kościół a nowa władza („Przewodnik” 21/2021). Prymasowskie ustępstwa, zawarte w Porozumieniu Państwo – Kościół z 1950 r., bywają często interpretowane właśnie jako wyraz czystego pragmatyzmu, za którym krył się monolit całkowitego odrzucenia systemu komunistycznego. Czy jednak naprawdę tak było? Czy kard. Wyszyński negował wszystkie jego elementy i czy w nim widział największe zagrożenie dla Kościoła?

PK-30.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 30/2021, na stronie dostępna od 01.09.2021

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki