Psychoza

Kilka tygodni temu rozmawiałam ze znajomymi o książce Olgi Hund Psy ras drobnych. Ta niewielka książeczka to bardzo osobista literacka relacja z pobytu autorki w szpitalu psychiatrycznym.
Czyta się kilka minut
FOT. UNSPLASH
FOT. UNSPLASH

Oszczędna proza złożona z krótkich szkiców zarysowuje społeczność szpitalną przejmująco, lecz bez sentymentu. Trudno właściwie oceniać taką literaturę, bo ma się wrażenie, że ocenia się przeżycia, a tego żaden krytyk nie chce. Takich przeżyć po prosto nie wolno oceniać, więc cóż tu mówić. Ani że się podoba, ani że się nie podoba. Na to mój znajomy mówi: „a czytałaś Obłęd Krzysztonia?”. Bo zaczęliśmy oczywiście rozmawiać o tym, jak opisać szaleństwo i kto się tego podjął. Krzysztonia nie czytałam niczego, o Obłędzie nie słyszałam, a to mnie zdziwiło, bo swego czasu ta tematyka mnie interesowała szczególnie. „O, to koniecznie musisz!” – rekomendował znajomy.
No i kupiłam w antykwariacie, bo wydanie było z 1980 roku. No i zaczęłam czytać. I właśnie skończyłam. I nie mogę się otrząsnąć.
Trzytomowa powieść opisuje doświadczenie choroby psychicznej autora. Krzysztoń opisał pierwszy epizod psychotyczny, trzydzieści sześć godzin ciągłych urojeń, pobyt w szpitalu w Tworkach, proces zdrowienia, i zrobił to tak, jak nikt w całej historii literatury. Zabrał czytelnika w swoją podróż, w zakamarki psychozy, zaprosił do wnętrza swojego umysłu, poczęstował swoimi lękami, cierpieniem, bólem, ucieczką, swoim szaleństwem. Jeśli ktoś chciałby zrozumieć chorego na schizofrenię, to niech sięgnie po Obłęd. Jerzy Krzysztoń jest wielkim zapomnianym polskiej literatury, a przecież nawet jego życiorys domagałby się osobnej publikacji. Urodzony w Lublinie, dzieciństwo spędził w Grodnie, wywieziony z matką do Kazachstanu, gdzie stracił rękę, z armią Andersa trafił do Iranu, potem mieszkał w Indiach i Ugandzie, aż w 1948 r. wrócił do Polski. Pracował w Polskim Radiu i pisał książki. Z chorobą psychiczną zmagał się w ostatnich latach swojego życia. Pisał Obłęd po pierwszym pobycie w Tworkach, tak jakby była to jego terapia, chciał z siebie wypluć wszystko, czego w jej trakcie doświadczył. Nie mogę wyjść ze zdumienia, jak wspaniale udało mu się oddać ten urojeniowy niepokój językiem i stylem.
Kolejne epizody choroby osłabiały go. 16 maja 1982 roku wyskoczył z okna swojego warszawskiego mieszkania.
„Czułem się jak odkrywca archipelagów na ciemnym morzu świadomości – nowych zjawisk, nowych doznań, nowych przeżyć, nowych olśnień, i drżałem z fascynacji, mimo że płaciłem za to sowitą monetą cierpienia i mimo że nad całym tym wielkim olśnieniem wisiały stężone opary koszmaru” – pisał.
 
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 4/2019