Kościół i polityka

Kiedy piszę ten tekst, dowiaduję się, że umarł prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Nie wiem nawet co powiedzieć.
Czyta się kilka minut
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.

Czy to możliwe, że takie rzeczy zdarzają się w naszym kraju? Czy skala przemocy może sięgać aż tak daleko? A jednak. To jest prawda. Bardzo smutna prawda. Nie będę próbował wyrokować, co to dla nas znaczy. Nie znam wszystkich motywów działania mordercy. Jestem jednak przekonany, że ta śmierć musi być dla nas początkiem gruntownego przemyślenia społecznych nastrojów, które politycznie nakręcają się coraz bardziej w kierunku wzajemnej nienawiści. I to po każdej ze stron. Nie umiem zgodzić się na łatwe wyjaśnienie: to ci albo tamci. Niezależnie od poglądów politycznych widać dzisiaj zaciekłą walkę o zdobycie władzy lub jej utrzymanie. Dlatego trudno przyjąć do wiadomości, że katolicy będą spokojnie usprawiedliwiać takie postawy tylko dlatego, żeby wygrała jakaś polityczna opcja.
Cieszę się więc bardzo, że przewodniczący episkopatu wydał oświadczenie, w którym bardzo wyraźnie pokazuje drogę, jaką w takich warunkach chce iść Kościół. Oczywiście oświadczenie zostało opublikowane wcześniej, tzn. przed śmiercią Pawła Adamowicza. Świetnie wpisuje się jednak w dyskusję, która teraz rozgorzała. A dotyczy ona właśnie chrześcijańskich postaw w polityce i życiu społecznym. Właśnie dlatego, że Kościół chce być głosem sumienia, a nie przystawką jakiejś partii politycznej, musi utrzymać swoją polityczną niezależność. Nie stoi po lewej czy prawej stronie. Nie wspiera żadnej partii politycznej. Nie robi tego, bo wie, że nie ma takiej partii, która proponowałaby program w całości zgodny z Ewangelią. Nie dlatego, że nie ma polityków, którzy chcą żyć w zgodzie z Ewangelią. Tak, są tacy politycy. Nie można jednak utożsamiać władzy z Kościołem, bo zawsze kończy się to źle: i dla Kościoła, i dla państwa. Przez takie utożsamienie Kościół straciłby swój niezależny od doraźnych interesów politycznych autorytet. A jest on dzisiaj tym bardziej potrzebny, im bardziej wzrasta propagandowo podsycana nienawiść do politycznych adwersarzy.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 3/2019