Logo Przewdonik Katolicki

Wiarę młodych może ocalić tylko wspólnota

ks. dr Mirosław Tykfer

Rozmowa z ks. Salvatore Sorecą o młodych w Kościele, o porażkach i nadziejach włoskiej katechezy oraz próbach odnowienia przygotowania młodzieży do sakramentu bierzmowania

Kto ma dzisiaj szansę zdobyć serce młodzieży?
– Ten, kto ma wiarę autentyczną.

Czyli jaką?
– Taką, która ma pragnienie głoszenia. Ale nie przez samo nauczanie religijnych treści, ale właśnie przez autentyczne towarzyszenie młodym. Potrafią to zrobić tylko katecheci, którzy są sami dojrzali wierze.

Ta dojrzałość może być różnie rozumiana.
– Lubię używać porównań do „rodzenia”. Być dojrzałym wierzącym znaczy być zdolnym do „rodzenia” innych do wiary i jej podtrzymywania.

Dlaczego akurat porównanie do „rodzenia”?
– Bo chodzi o umiejętność budzenia w innej osobie doświadczenia wiary. Czyli nie zależy nam tylko na przekazaniu treści, które uczeń – czy w ogóle nasz wychowanek – umie powtórzyć. I nawet nie tylko na tym, że potrafi je zrozumieć. Chodzi o to, żeby towarzyszenie młodym rodziło w nich pragnienie nowego życia, żeby odnajdywali swoją nową tożsamość. Jeszcze inaczej mówiąc, żeby chcieli zobaczyć siebie i świat nowymi oczami. Tylko w ten sposób będzie można powiedzieć, że wiara jest ich osobistym wyborem.

I jak powiedziałeś: katecheta powinien ten wybór umieć podtrzymać i rozwinąć.
– Tak. To jednak będzie tylko wtedy możliwe, kiedy sam katecheta będzie w centrum swojego życia stawiać Chrystusa, tzn. sam będzie miał doświadczenie spotkania z Nim. I że to ono określać będzie wszystkie jego życiowe wybory.

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 22/2019, na stronie dostępna od 25.06.2019

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki