Logo Przewdonik Katolicki

Historia ma nam wciąż wiele do powiedzenia

ks. Mirosław Tykfer
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.

Proszę mi pozwolić na oddanie miejsca w artykule wstępnym na spory cytat z Pamiętników abp. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego.

Umieścił go najpierw w swojej homilii na 100. rocznicę odzyskania niepodległości abp Stanisław Gądecki. Homilia została wygłoszona 11 listopada br. w Świątyni Bożej Opatrzności w Warszawie. Wybór cytatu świetnie oddaje istotę niebezpieczeństwa, jakie kryje się za instrumentalnym traktowaniem katolicyzmu wobec tzw. sprawy narodowej. Jednocześnie pokazuje, że takie tendencje, także wewnątrz Kościoła w Polsce, miały miejsce również pod zaborami. Uważam, że cytowanie abp. Felińskiego w tym kontekście było ze strony przewodniczącego Episkopatu gestem odwagi, ale również wyraźnym wskazaniem źródła współczesnych niebezpieczeństw związanych z utożsamieniem religii i państwa. Wciąż na nowo musimy bowiem szukać tego złotego środka, który odróżni niezdrowy rozdział państwa i Kościoła od równie niezdrowego ich utożsamienia.
„Do obozu patriotów należeli znowu duchowni gorącego i szlachetnego serca, ale nie dość kościelnego ducha, których głównym zadaniem było nie to, aby naród pozyskać Kościołowi, lecz aby przez katolicyzm wskrzesić ojczyznę, a przynajmniej zachować naród od zagłady. Czuli oni, że katolicyzm jest najgłówniejszą przeszkodą do naszego wynarodowienia, ale zamiast widzieć w nim jedynie zbawiający pierwiastek, co narodowi wiekuisty zapewnia żywot, oni widzieli w nim po prostu kamień węgielny polskiej narodowości, z wywróceniem którego runęłoby całe budowanie. Jakkolwiek przeto gorliwie i nieraz z narażeniem siebie bronili zasad katolickich i kościelnej w kraju organizacji, czuć jednak było, że nie tyle chodziło im o chwałę Bożą i dusz zbawienie, ile o sprawę polską. (…) Służąc przede wszystkim krajowi, a nie Kościołowi, mniej oglądali się oni na rady i ostrzeżenia udzielane z Rzymu, niż na głos opinii publicznej w kraju, a ta chęć popularności popychała ich nieraz na bezdroża, których najwolniejsze nawet sumienie usprawiedliwić nie było w stanie” (Zygmunt Szczęsny Feliński, Pamiętniki).

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code
  • awatar
    Piotr Ciąder
    20.12.2018 r., godz. 17:38

    Watykan, św. Piotr, Chrystus, Dom Ojca a ojczyzna ziemska.
    Jak to pogodzić? To trudne, bardzo.

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki