Logo Przewdonik Katolicki

Decyzja

ks. Artur Stopka

Według legendy św. Krzysztof chciał służyć temu panu, który jest najsilniejszy, największy, którego boją się wszyscy inni władcy.

Chociaż był olbrzymem, nie widział się w roli przywódcy. Wolał iść za kimś, kto go dobrze poprowadzi. Takie podejście do życia jest bliskie wielu ludziom. Przywódców jest niewielu. Większość potrzebuje kogoś, komu można zaufać, za kim warto iść, kto nie tylko wytyczy cele, ale przede wszystkim da poczucie wartości, godności i mocy.
Wielu uczniów chodzących za Jezusem (także tych najbliższych) miało doznanie mocy, gdy widzieli czynione przez Niego znaki, obserwowali potyczki słowne z ówczesnymi autorytetami, słuchali mów wygłaszanych „jak ten, który ma władzę”. Łączyli z Nim swoje oczekiwania i ambicje. Spodziewali się, że ich poprowadzi do sukcesu, do wielowymiarowego zwycięstwa. Tak wyobrażali sobie Mesjasza.
Tymczasem Jezus niespodziewanie zburzył ich wizje, przekreślił nadzieje, jakie z Nim wiązali. Zaczął mówić o odrzuceniu, cierpieniu, własnej śmierci. Trudno się dziwić nerwowej reakcji ze strony Piotra. Trudno się dziwić, że zawiedzeni w swych oczekiwaniach i planach łączonych z Chrystusem, przeoczyli zapowiedź zmartwychwstania. Właśnie rozsypywała im się przyszłość. Teraz musieli zdecydować, czy na nowo poznanych „warunkach”, z krzyżem, zagrożeniem życia, bez triumfów i ziemskiej potęgi, będą nadal chodzić za Jezusem.
To jest decyzja, przed którą staje każdy, kto odkrywa, że bycie chrześcijaninem, to nie pasmo łatwych osiągnięć i pewność bezpieczeństwa, lecz często ból, rozczarowania, niezrozumienie. Po prostu niesienie krzyża.
 
ks. Artur Stopka

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki