Biskup pojechał z młodzieżą do Taizé i jadł tam z plastykowego talerza. Niesamowite! Biskup pojechał z diecezjanami na wycieczkę rowerową. O, matko! Zastanawiam się, czy to normalne, że takie biskupie gesty wciąż uchodzą w Polsce za niezwykłe, niecodzienne, sensacyjne właśnie? I że ekscytujemy się nimi, przekazując dalej, no bo – wow! Nie, to nie jest normalne, bo świadczy o jakimś niezrozumiałym właśnie dystansie i skrępowaniu, charakteryzującym zdystansowane relacje tak zwanego zwykłego katolika i jego biskupa.
Przypominają się piękne i przejmujące słowa św. Augustyna: „Choć lękam się tego, kim jestem dla was, pociesza mnie to, kim jestem z wami”. Dalej pada słynne już sformułowanie: „Dla was jestem biskupem, z wami jestem chrześcijaninem”. Nie czuję, by w Polsce ta myśl jakoś szczególnie mocno się zakorzeniła.
Dlaczego? Cóż, jeśli kontakty biskupa ze świeckimi mają miejsce jedynie od wielkiego dzwonu, jak wizytacja parafii czy bierzmowanie, to kiedy mają wykształcić się jakieś normalne relacje? Jeśli przeciętny diecezjanin nie widzi swojego biskupa częściej niż kilka razy do roku (nie mówiąc już o możliwości zamienienia z nim choćby kilku zdań), to czyż można się dziwić, że gdy nadchodzi ów „wielki dzwon”, kontakt wygląda tak, jak wygląda?
Bardzo bym chciał, żeby normalne relacje stały się polską normą, a nie wyjątkiem urastającym do rangi sensacji. I mam już nawet pomysł, od czego można by zacząć: od wspólnego pielgrzymowania na Jasną Górę. Byłoby wspaniale, gdyby w tę drogę, wraz ze swoimi pątnikami, ruszyli zdecydowanie liczniej polscy biskupi (zwłaszcza młodszej generacji – im będzie łatwiej pokonać fizyczne trudy). Pielgrzymka to także metafora ziemskiej wędrówki chrześcijanina do niebieskiej ojczyzny. Wspólne pielgrzymowanie biskupa z wiernymi byłoby pięknym symbolem towarzyszenia im na tej drodze oraz – na zasadzie wzajemności – stałego wpierania biskupa przez wiernych.
Ale, poza wymiarem metaforycznym, miałoby takie pielgrzymowanie także walor jak najbardziej realny. Podczas pielgrzymki (znam jej smak) człowiek, mocując się ze słabościami ciała, jakoś mięknie i pokornieje, otwiera się na drugiego, dużo mówi, ale też wiele słucha. Biskupio-świecka wymiana myśli na temat specyfiki pracy, codziennych wyzwań, sposobów radzenia sobie w chwilach kryzysu itd., mogłaby, jak sądzę, mocno zbliżyć obie strony. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że nowe, otwierające perspektywy w myśleniu o życiu, Kościele i świecie zyskaliby w ten sposób i biskupi, i świeccy.
Swoją drogą, myślę też czasami o codziennych relacjach księży z ich biskupami. Czy ten kontakt jest właściwy, częsty, partnerski i ojcowski? Czy biskup zaprasza czasami księży na kolację, żeby przy pizzy i piwie (zgroza?) pogadać o sprawach wielkich i małych, wzniosłych i codziennych? O pięknie i o trudzie powołania, o Kościele i teologii, ale też o futbolu i o tym, jakie kto ma hobby? No, ale to już inny temat i dla innego zapewne autora.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.








