„Jestem za jak najlepszymi relacjami”. Któż by nie był? Pytanie tylko, jak tego dokonać.
Pewien konkret dostaliśmy w kwestii polskiej, niewielkiej zapewne jako fragment całego problemu pod tytułem „Waszyngton a Moskwa”, ale jednak na tyle istotnej, że Donald Trump nie omieszkał powiedzieć o tym publicznie. Chodzi o wrak tupolewa. Prezydent USA widząc, że „Polska z jakichś powodów nie może go odzyskać”, postanowił nam pomóc i doprowadzić do zwrotu.
Jak chyba każdy Polak, bardzo bym chciał, by Rosja zwróciła nam wrak prezydenckiego samolotu. Tak zapowiadanej transakcji jestem jednak stanowczo przeciwny. I to wcale nie z powodów, które zmuszony jestem wyłuszczyć na początku.
Przyglądając się temu, co od lat dzieje się wokół katastrofy smoleńskiej, nabrałem przekonania, o co w tej sprawie chodzi Putinowi. Jest oczywiste – myślałem – że aktualny rosyjski prezydent gra tutaj na osłabienie, nie zaś na wzmocnienie Polski. A osłabić ją może najskuteczniej, podtrzymując polski spór wewnętrzny. W tej sprawie nie może popierać żadnej ze stron, bo jego grze by to w niczym nie pomogło, a tylko skompromitowałby swoich sojuszników. Polacy, podobnie jak większość ludzi Zachodu, myślą, że Putinowi zależy na tym, by świat dobrze o nim mówił. Nie, dla niego znacznie ważniejsze jest to, by nawet ci, którzy werbalnie są jego wrogami, faktycznie robili to, czego on chce. Wyobraźmy więc sobie, że Putin zwraca nam wrak. I co wtedy? Wtedy zapewne okazałoby się ostatecznie, czy przyłożył, czy też nie, rękę do tej katastrofy. W każdym z tych wypadków duża część Polaków (choć nie wszyscy, co do tego się nie łudźmy) pogodziłaby się z rzeczywistością. A to właśnie nie jest korzystne z punktu widzenia Putina. Polskę osłabia nie wiedza, lecz podtrzymywanie niepewności o tym, co naprawdę stało się w Smoleńsku.
Tak myślałem przez długi czas, dopóki nie przypomniałem sobie o obyczajach starożytnych wschodnich despotów. Ci uwielbiali wieszać nad bramami swoich miast ucięte głowy schwytanych wodzów wrogich armii. I co mi zrobicie? – mówił tym znakiem zwycięski tyran niepokonanym jeszcze do końca przeciwnikom.
Otóż wrak naszego tupolewa jest dla Putina taką uciętą głową. Chcecie, to weźcie sobie sami - tę szyderczą zachętę można odczytać pod pokostem oficjalnych deklaracji.
W tej sytuacji, trudno, musimy załatwić to sami. Albo też nie załatwić. Wiem, że to boli. Ale choćby bolało nas dalej to długie oczekiwanie, nie możemy sobie pozwolić na żadne pośrednictwo. To jest sprawa między nami a Rosją.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.















