Ojczyzna wszystkich Polaków

Powrócę do tematu, który budził kontrowersje przez cały miniony rok, a który na nowo wybuchnął w połowie grudnia.
Czyta się kilka minut
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.

A chodzi o spory dotyczące udziału katolików w jubileuszu reformacji zapoczątkowanej przez Marcina Lutra. Wiele dyskusji nadal toczy się wokół udziału prymasa Polski w komitecie upamiętnienia reformacji w Polsce. Panuje też powszechne przekonanie, że Kościół katolicki, biorąc udział w niektórych nabożeństwach ekumenicznych Roku Reformacji, zachował się dyplomatycznie. W rzeczywistości nie chciał jednak duchowo zaangażować się w te obchody. Oczywiście wyłączając papieża Franciszka, który – zdaniem wielu katolików w Polsce – wykazał zbyt dużo entuzjazmu w kontaktach z luteranami. Krytycy podkreślają, że reformacja była jak rozwód, który trudno dziś świętować. W tym duchu wypowiedziała się posłanka Anna Siarkowska, która tym samym wyraziła pogląd większości posłów, głosujących w połowie grudnia przeciwko uchwale wyrażającej szacunek wobec polskich luteranów (Mikołaja Reja, gen. Władysława Andersa, Adama Małysza i wielu innych).
Przypomnę więc tylko, że obchodów 500-lecia reformacji nikt nie nazywał świętowaniem. Konsekwentnie, po stronie luterańskiej i katolickiej, mówiło się jedynie o upamiętnieniu. Tak definiował to także wspólny dokument katolicko-luterański „Od konfliktu do komunii”, przygotowujący obchody, a wypracowany jeszcze w czasie pontyfikatu Benedykta XVI. „Prawdziwa jedność́ Kościoła może być tylko jednością̨ w prawdzie (…). Fakt, że walka o tę prawdę̨ w XVI wieku doprowadziła do utraty jedności zachodniego chrześcijaństwa, należy do ciemnych stron historii Kościoła” – czytamy w dokumencie. I dalej: „Ten rok upamiętnienia stawia nas przed dwoma wyzwaniami: oczyszczeniem i uzdrowieniem pamięci oraz przywróceniem chrześcijańskiej jedności w zgodzie z prawdą Ewangelii”. Kto w tym duchu odczytywał udział Kościoła katolickiego w ekumenicznych obchodach jubileuszu, nie mógł się gorszyć. A z drugiej strony, gdyby takiego ducha mieli posłowie, Adam Małysz mógłby poczuć bardziej, że Polska to także jego ojczyzna.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 52/2017