Cel nie uświęca środków

Po moim zeszłotygodniowym komentarzu do reformy sądownictwa otrzymałem wiele uwag od Czytelników.
Czyta się kilka minut
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.

Dwie z nich uważam za szczególnie ważne, są w jakiś sposób reprezentatywne dla wielu innych, i dlatego tylko do nich chciałbym się odnieść.

Pierwsza uwaga dotyczyła mojego braku zwrócenia uwagi na protestujących. Przypomnę więc, że podkreśliłem odwagę felietonisty Piotra Zaremby (PK 29) i oczywiście samego prezydenta Andrzeja Dudy. Podkreśliłem też fakt, że za swoją postawę pan prezydent otrzymał podziękowanie od abp. Stanisława Gądeckiego. Nie napisałem, a powinienem był, że wcześniej stanowczo wypowiedział się również abp Wojciech Polak. Wielu było więc bohaterów blokowania niekorzystnych zmian, ale najważniejszego pominąłem – ludzi na ulicach. To nie jest pochwała opozycji. Nie staję po partyjnej stronie sporu. Zdecydowanie nie! Podziwiam natomiast tych, którzy wyrazili swój protest z szacunkiem i w całkowitej niezależności od tych, którzy na kryzysie sądowym chcieli jedynie ugrać coś dla siebie, nie dla dobra ojczyzny. Trudno odróżnić jednych od drugich. Nie można jednak generalizować.

Druga uwaga dotyczyła tego, że w powyższej sprawie redakcja „Przewodnika” długo milczała. To prawda. Nie chcieliśmy włączać się w doraźny spór polityczny. Mam nadzieję, że nasz dystans zostanie uznany za wiarygodny. Piszę o nim bowiem ze świadomością, że nie potrafiliśmy w sposób wystarczająco klarowny ocenić całej w perspektywie społecznej nauki Kościoła. Teraz, gdy wypowiedzieli się biskupi, mamy większą pewność, że wątpliwości co do reformy, które rzeczywiście miała też redakcja, znajdują solidne uzasadnienie. I to nie ze względów prawnopolitycznych, co nie jest kompetencją Kościoła, ale w kontekście prawa do wolności, jednego z podstawowych praw człowieka.

A że o prawa człowieka tutaj chodzi, a nie walkę partyjną, przekonuje w swoim tekście Jacek Borkowicz. Bo sądownictwo nie jest zdrowe i trzeba je leczyć. Tyle że innymi metodami.

Na koniec chciałbym zachęcić do przeczytania rozmowy Joanny Mazur z Ewą Kusz na temat ochrony dzieci przed pedofilią. Podejmujemy ten temat nie dlatego, że akurat teraz stało się coś złego, ale żeby pokazać, że Kościół nieustannie prowadzi profilaktykę, także wśród kleryków i księży.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 31/2017