Logo Przewdonik Katolicki

Kreatorka wyobraźni

Szymon Bojdo
Xymena Znaniewska / fot. PAP

Projektowała wystawy sklepowe, targowe, scenografie i wreszcie modę. To pomysły Xymeny Zaniewskiej przez ponad 20 lat wpływały na plastyczny kształt polskiej telewizji.

Czas okupacji urodzona w 1927 r. Zaniewska spędziła w Częstochowie. Tam rozpoczęła swoją pracę zarobkową, a że od dzieciństwa lubiła rysować, zajęła się ozdabianiem piórników i szyciem toreb. W Częstochowie spotkała też prof. Zygmunta Kamińskiego, który poradził jej studiowanie architektury. Kierunek ten rozpoczęła na Politechnice Warszawskiej już po zakończeniu wojny. W czasie studiów pracowała w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego. W stolicy wraz z innymi architektami założyła spółdzielnię mieszkaniową i przystąpiła do projektowania kilku robotniczych osiedli. Była również współtwórcą Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej, wpisanej w 2015 r. do rejestru zabytków socrealistycznej grupy budynków w Śródmieściu Warszawy, obejmujących kilka ulic i placów. Z pierwszym mężem, Ryszardem Zaniewskim, wymyśliła koncepcję umiejscowionej w tej dzielnicy restauracji Pod Kurantami, którą opisał Leopold Tyrmand w swej warszawskiej powieści Zły: „gustowne draperie, solidne boazerie, farfurki i cenne talerze, ciężkie, wytworne meble, kute w miedzi kinkiety, (...) dębowe schody wewnętrzne i belkowany strop”. Ozdobione drewnem wnętrze robiło wrażenie, także za sprawą wykonanych w stylu gdańskim mebli. W ramach „Miastoprojektu” była kierownikiem Pracowni Urbanistycznej Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej, zajmowała się przydzielaniem mieszkań, a jej organizację i talent chciano docenić awansem na stanowisko naczelnego urbanisty Centralnego Zarządu Ośrodków Robotniczych. Gdyby przyjęła tę propozycję, spod jej ręki wyszłoby być może wiele osiedli w całej Polsce, jednak postanowiła rozpocząć studia na Wydziale Architektury Wnętrz ASP w Warszawie.
 
Wielkie wystawy
Jak sama wspominała, wystawy sklepowe były wtedy ogromne i ich zaprojektowanie było nie lada wyzwaniem (szczególnie w czasie, kiedy brakowało wielu materiałów). Przy ul. Ordynackiej w sklepie Mody Polskiej dorabiała w ten sposób w czasie studiów. Można powiedzieć, że tworzenie wielkich wystaw było jej specjalnością, bo w ramach zarobku tworzyła również ekspozycje na Międzynarodowe Targi Poznańskie, a także na liczne wystawy zagraniczne. To jednak z pracą przy Ordynackiej łączy się rozwój dwóch jej wielkich pasji: projektowania ubrań i tworzenia scenografii. Dzięki polskiej Coco Chanel – Jadwidze Grabowskiej, z którą się zaprzyjaźniła, przygotowała pierwsze projekty strojów dla Mody Polskiej. W sklepie poznała natomiast żonę ówczesnego dyrektora produkcji TVP. Zapytała ona Zaniewską, czy nie zna scenografów, bo telewizja poszukiwała takiego specjalisty na stanowisko kierownicze. Po serii bezskutecznych telefonów do znajomych sama udała się do gmachu telewizji przy placu Powstańców i pozostała tam ponad dwie dekady.
 
Jak w kurniku
Był to czas, kiedy telewizja raczkowała. W 1958 r. powstał Zespół Programu Telewizyjnego przy Polskim Radiu, a codzienna emisja programu ruszyła dopiero w roku 1961. Dlatego to, co tworzyła Xymena Zaniewska nazwano po latach Polską Szkołą Telewizyjną. W ubogim PRL, początkowo wyłącznie w czerni i bieli, uczono się dopiero telewizyjnych tricków, a wiele dekoracji było siermiężnych i mało nowoczesnych. Zaniewska została główną scenografką TVP i przez jej ręce zaczęła przechodzić każda, nawet najmniejsza scenografia, czy to programu informacyjnego, czy rozrywkowego. W ciasnym studiu pierwszym telewizji, jak mówiła Zaniewska, było jak w kurniku, stąd wyobraźni przestrzennej wymagało takie zaaranżowanie pomieszczenia, by można w nim nagrać cały program. Tym bardziej że w początkowej fazie ich tworzenia nadawane były one wyłącznie na żywo. Jedną z anegdot, którą opowiadała, było zaśnięcie aktorki w czasie realizacji Mieć i nie mieć Hemingwaya. Artystka musiała bowiem czekać na swoją kwestię przez ponad godzinę, zawinięta w kołdry.
Zaniewska była autorką scenografii do kilkuset Teatrów Telewizji (m.in. Makbet, Szkoła żon, Wizyta starszej pani), baletów, sztuk teatralnych i oper. Chyba najbardziej owocną współpracę w tej dziedzinie nawiązała z Adamem Hanuszkiewiczem, dla którego przygotowywała kostiumy i scenografie w kraju i zagranicą, począwszy od Apolla z Bellac (w którym grała m.in. Kalina Jędrusik). Za tło służyła tam fotografia hallu Filharmonii Narodowej, do której dodano rekwizyty i fotosy. Dzięki odpowiedniemu operowaniu światłem dawało to uczucie głębi. Takich pomysłów artystka musiała mieć setki, aż do czasu, kiedy zakończyła współpracę z telewizją w 1981 r. Odeszła na wcześniejszą emeryturę po tym, gdy po wybuchu stanu wojennego nie zweryfikowano jej pozytywnie. Wstąpiła wtedy do „Solidarności”.
 
Aktywna emerytura
Praktycznie aż do swojej śmierci nie przestała być aktywna zawodowo. Wtedy mogła oddać się projektowaniu mody i scenografii dla kontrahentów zagranicznych. W projektowaniu ubrań starała się wykorzystywać funkcjonalność materiałów, a jej kolekcje doceniono na pokazach w Poznaniu i Düsseldorfie. Tam też starała się promować polskie tkaniny na zagranicznych rynkach. Myślenie o modzie, jako czymś dostępnym dla wszystkich chcących nadać swoim ubiorom szyku w latach 90. przeniosła na szerszy krąg odbiorców. Wtedy to współtworzyła wraz z Przemysławem Babiarzem teleturniej „Stawka większa niż szycie”, w którym uczestnicy prezentowali własnoręcznie wykonane projekty.
Niedawno, jeszcze przed jej śmiercią premierę miała książka Xymena prezentująca jej zapiski i rysunki. Przed wojną, wychowywana przez dziadków, będących zarządcami majątku w Wielkopolsce, chciała zostać hodowcą koni. Miłość do zwierząt pozostała jej do końca życia – przez 14 lat kierowała fundacją wspierającą warszawski ogród zoologiczny – Panda, w swoim wiejskim domu hodowała gęsi, do których miała słabość. Może właśnie pewien życiowy rozmach sprawił, że została zapamiętana jako kreatorka wyobraźni.
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki