Siać miłość

O modlitwie wśród tysięcy ludzi, odwadze szukania nowych form ewangelizacji, inspiracji św. Maksymilianem Kolbem i międzynarodowym wymiarze festiwalu „Prosta Droga do Boga” z ks. Rafałem Jarosiewiczem i Jerzym Szkamrukiem rozmawia Szymon Bojdo
Czyta się kilka minut
Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe

Mamy coraz więcej festiwali katolickich. Co wyróżnia ten, który odbędzie się w Gdańsku?

Jerzy Szkamruk: Przede wszystkim zależy nam na tym, by w centrum wydarzenia znalazła się ewangelizacja. Nie chcemy organizować kolejnego wielkiego wydarzenia, w którym najważniejsza jest oprawa, handel czy mnogość atrakcji towarzyszących. Oczywiście chcemy, aby wszystko było przygotowane profesjonalnie i na wysokim poziomie, ale nie to ma być najważniejsze. Chcemy stworzyć przestrzeń, w której człowiek będzie mógł spotkać Boga i usłyszeć Ewangelię w sposób zrozumiały dla współczesnego świata.

Od początku przyświeca nam także idea łączenia ludzi i środowisk, które czasami wydają się odległe od siebie. Nie chodzi o budowanie kolejnych podziałów, ale o pokazywanie bogactwa Kościoła. Dlatego program został pomyślany tak, aby każdy mógł odnaleźć coś, co pomoże mu zrobić kolejny krok na drodze wiary. Chcemy pokazać Kościół, który nie zamyka się w jednym stylu przeżywania wiary, ale potrafi docierać do ludzi różnymi językami. To właśnie dlatego program został zbudowany wokół spotkania, modlitwy, świadectwa i doświadczenia wspólnoty, a nie wokół zewnętrznych dodatków.

Ks. Rafał Jarosiewicz: Dla wielu osób symbolem tego podejścia jest obecność kard. Roberta Saraha i Padre Guilherme. Z jednej strony mamy człowieka kojarzonego z pięknem liturgii, modlitwą i głęboką refleksją. Z drugiej strony kapłana, który dociera do ludzi przez muzykę elektroniczną i jest rozpoznawalny na całym świecie.

Niektórzy pytają, czy takie połączenie jest możliwe. Odpowiadam, że tak, ponieważ celem obu jest prowadzenie człowieka do Boga. Narzędzia mogą być różne, ale Ewangelia pozostaje ta sama. Właśnie w tym widzę inspirację św. Maksymiliana Kolbego. On również nie bał się korzystać z nowoczesnych środków przekazu, by docierać do ludzi swoich czasów. Nie zatrzymywał się na tym, co znane i sprawdzone, lecz szukał nowych dróg głoszenia Chrystusa.

Na stadionie będą tysiące osób. Jak stworzyć wtedy nastrój ciszy, refleksji i modlitwy?

Jerzy Szkamruk: Wielu osobom wydaje się, że modlitwa wymaga małej grupy i kameralnej przestrzeni. Są jednak doświadczenia, które pokazują coś innego. Kiedy kilka czy kilkanaście tysięcy osób przyjeżdża po to samo, rodzi się szczególna atmosfera. Człowiek odkrywa wtedy, że nie jest sam ze swoją wiarą, pytaniami czy poszukiwaniami.

Dzisiaj bardzo potrzebujemy takiego doświadczenia wspólnoty. Organizując festiwal, obserwuję np. w mediach społecznościowych sporo krytyki. Ludzie często skupiają się na różnicach, zamiast szukać tego, co ich łączy. Chcemy pokazać, że można być razem mimo różnych wrażliwości i sposobów przeżywania wiary.

To dlatego tak duże spotkania mają sens. Nie zastępują osobistej relacji z Bogiem, ale pomagają wielu ludziom odkryć, że nie idą tą drogą samotnie.

Ks. Rafał Jarosiewicz: Spotkanie z Bogiem nie zależy od liczby uczestników, lecz od łaski i otwartości serca. Można być samemu i nie usłyszeć Jego głosu, a można znaleźć się pośród tysięcy ludzi i przeżyć doświadczenie, które odmieni całe życie.

Jezus zawsze szukał sposobów, by docierać do człowieka. Podobnie św. Paweł, który poszedł na Areopag i głosił Ewangelię w miejscu, gdzie wcześniej nikt się jej nie spodziewał. Naszym zadaniem jest siać. Jedno ziarno padnie na ziemię skalistą, inne na żyzną, jeszcze inne pomiędzy ciernie. Nie wszystko od razu wyda plon, ale każde zasiane dobro ma swoją wartość.

Jednocześnie wielkie spotkania mają szczególną moc. Człowiek odkrywa, że nie jest sam ze swoją wiarą. Widzi obok siebie tysiące osób, które również szukają Boga. To buduje nadzieję i daje odwagę.

Takie wydarzenia kojarzą się głównie z młodymi ludźmi, ale wy chcecie przełamać ten stereotyp.

Ks. Rafał Jarosiewicz: Jeśli budujemy coś wokół Boga, nie możemy ograniczać się do jednej grupy wiekowej. Kościół jest wspólnotą pokoleń. Bardzo cieszy nas, że zgłaszają się całe rodziny, które planują przyjazd do Gdańska. Dla wielu będzie to nie tylko udział w festiwalu, ale również okazja do wspólnego spędzenia czasu i doświadczenia wiary.

Wiara rozwija się także poprzez relacje. Uczymy się miłości do Boga przez spotkanie z drugim człowiekiem. Dlatego obecność rodzin jest dla nas ogromnie ważna.

Jerzy Szkamruk: Chcemy stworzyć wydarzenie, w którym odnajdą się zarówno młodzi ludzie, jak i osoby starsze. Będzie modlitwa, świadectwa, muzyka, rozmowa i wspólne przeżywanie wiary. Właśnie ta różnorodność pokazuje piękno Kościoła. Każdy wnosi coś własnego, a jednocześnie wszyscy tworzą jedną wspólnotę.

Intrygujący jest tytuł festiwalu „Prosta Droga do Boga”. Drogi wielu z nas są skomplikowane, nosimy wiele bagaży doświadczeń, czasami zranień. Czy w Gdańsku odnajdziemy drogowskaz na tych różnych drogach?

Jerzy Szkamruk: Mam nadzieję, że właśnie tak będzie. Tytuł jest celowo trochę prowokujący, bo wielu ludzi odruchowo odpowiada, że droga do Boga wcale nie jest prosta. Tymczasem my chcemy pokazać, że staje się ona prosta wtedy, gdy człowiek uczy się ufać i zawierzać.

Oczywiście każdy niesie własne doświadczenia, porażki, rany czy wątpliwości. Nikt nie przychodzi do Boga z idealnie uporządkowanym życiem. Dlatego tak ważne są świadectwa. Kiedy słyszymy historię człowieka, który przeszedł przez cierpienie, zagubienie czy kryzys i odnalazł sens, zaczynamy wierzyć, że również dla nas istnieje droga wyjścia.

Ks. Rafał Jarosiewicz: Powiedziałbym nawet, że hasło festiwalu nie przeczy temu, iż nasze życiowe ścieżki bywają bardzo kręte. Każdy ma własną historię, własne tempo dojrzewania do wiary i własną wrażliwość. Jednak nawet na najbardziej skomplikowanej drodze można odkryć prosty kierunek.

Dobrym przykładem jest św. Maksymilian Kolbe. Dla niego droga do Boga była jasna, choć jego życie było pełne trudnych doświadczeń, niezrozumienia i przeciwności. Prostota nie oznacza braku przeszkód. Oznacza świadomość celu i wierność temu, co najważniejsze.

Patronem festiwalu jest św. Maksymilian Kolbe. Spotykacie się dzień po jego wspomnieniu, ale też w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i w rocznicę Bitwy Warszawskiej. Jak mają przemówić do nas te różne symbole towarzyszące festiwalowi?

Jerzy Szkamruk: To niezwykle symboliczny termin. Św. Maksymilian przypomina nam o odwadze i kreatywności w głoszeniu Ewangelii. Uroczystość Wniebowzięcia kieruje nasz wzrok ku Maryi, która jest wzorem zaufania Bogu. Z kolei rocznica Bitwy Warszawskiej przypomina o odpowiedzialności za dziedzictwo, które otrzymaliśmy.

Chciałbym, aby uczestnicy wracali z przekonaniem, że nie muszą wstydzić się swojej wiary ani chrześcijańskich korzeni. Warto znać własną historię i rozumieć kulturę, która przez wieki wyrastała z Ewangelii.

Ks. Rafał Jarosiewicz: Te symbole przypominają, że wiara nie istnieje w próżni. Jest obecna w historii ludzi, rodzin, narodów i całych pokoleń. Dlatego chcemy patrzeć zarówno w przeszłość, jak i w przyszłość. Korzystać z dziedzictwa, ale jednocześnie szukać nowych sposobów głoszenia Dobrej Nowiny.

Wydarzenie będzie mieć wymiar międzynarodowy. Z kim połączycie się na Ergo Arenie w Gdańsku?

Jerzy Szkamruk: Dzięki współpracy z EWTN i partnerami z różnych krajów festiwal będzie miał znacznie szerszy zasięg niż sama Ergo Arena. Spodziewamy się uczestników z wielu państw Europy, a także dzięki połączeniu telemostami gości ze Stanów Zjednoczonych i Korei Południowej. Co ciekawe, w Korei widzimy duży rozwój wiary, coraz więcej chrztów osób dorosłych. Jak wiemy, dokładnie za rok odbędą się tam Światowe Dni Młodzieży, zatem połączenie z koreańską młodzieżą będzie okazją, by się poznać i podzielić wiarą. 

To będą nie tylko telemosty w sensie technicznym. Chcemy budować mosty duchowe i pokazywać, że Kościół jest wspólnotą przekraczającą granice państw, języków i kultur.

Ks. Rafał Jarosiewicz: Właśnie w tym przejawia się piękno Kościoła powszechnego. Ludzie z różnych części świata mogą modlić się razem, słuchać tej samej Ewangelii i odkrywać, że wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku. Jeśli dzięki temu ktoś odnajdzie nadzieję, sens lub odwagę do podjęcia kolejnego kroku na swojej drodze wiary, cel tego festiwalu zostanie osiągnięty.

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 30/2026