Kostrzyn n. Odrą to miasto, które do tej pory kojarzone było przede wszystkim z odbywającym się tu Przystankiem Woodstock, sztandarową letnią imprezą Jerzego Owsiaka. Ten rockowy festiwal stał się jednak okazją do wyjątkowej ewangelizacji prowadzonej pod hasłem „Przystanek Jezus”. Od kilku lat, nawet wbrew woli organizatorów Woodstocka, towarzyszył on temu, co działo się na festiwalu. Teraz Kostrzyn będzie również znany jako miejsce, w którym odbył się I Ogólnopolski Kongres Nowej Ewangelizacji. Zgromadził on w dniach 28−31 lipca prawie 1300 osób. Swoim doświadczeniem nowej ewangelizacji i tym, jak wychodzić z dobrą nowiną o Jezusie do współczesnego człowieka, dzielili się tu uczestnicy wydarzenia, którzy do Kostrzyna przyjechali dosłownie z całego kraju.
Obudzić nową gorliwość
Nie bez powodu zdecydowano się na połączenie kongresu z Przystankiem Jezus zainicjowanym w 1999 r. przez ówczesnego biskupa pomocniczego tamtejszej diecezji Edwarda Dajczaka. Postanowiono wykorzystać potencjał setek ewangelizatorów przybywających do Kostrzyna, a celem kongresu było stworzenie przestrzeni spotkania i prezentacji środowisk zaangażowanych w Polsce w dzieło nowej ewangelizacji. Jak przyznał w rozmowie z „Przewodnikiem” bp Grzegorz Ryś, przewodniczący Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji przy Komisji Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski (KEP), impulsem do zwołania kongresu była stworzona na stronie internetowej Zespołu lista, na którą wpisało się ponad 300 ruchów i stowarzyszeń działających w duchu nowej ewangelizacji. − Kiedy okazało się, że jest ich aż tyle, postanowiliśmy zgromadzić tych ludzi, aby mieli okazję poznać się, wspólnie modlić i obudzić w sobie nową gorliwość – wyjaśnia bp Ryś. Co zaskakujące, jak wynika ze zgłoszeń na kongres, do Kostrzyna przyjechali przedstawiciele 350 różnych wspólnot, ruchów i środowisk kościelnych. Są wśród nich zarówno liczące dziesiątki tysięcy ludzi, jak i małe, parafialne grupy.
Doświadczenie żywego Kościoła
Jedną z najliczniej reprezentowanych na kongresie grup była Akademicka Wspólnota Ewangelizacyjna „Woda Życia” z Warszawy. Do Kostrzyna przyjechało aż 70 jej członków. − Było dla nas czymś naturalnym, że powinniśmy uczestniczyć w kongresie. Większość z nas zostanie też na Przystanku Jezus – mówi Kasia Kaźmierska. Z kolei Piotr Dobaczewski zaznacza, że dla niego kongres stał się doświadczeniem Kościoła powszechnego. – Spotykali się tutaj razem biskupi, księża i świeccy. Widzę też wyraźniej, że odcinek, na którym działamy jako wspólnota, jest częścią czegoś zdecydowanie większego. Kolejna uczestniczka kongresu, Anna Ciara, przyznaje, że najbardziej poruszyły ją wspólne żywiołowe modlitwy, które pozwalały się otworzyć na działanie Ducha Świętego. Agnieszka Płaczkowska, studentka z Warszawy, wygłasza opinię chyba każdego uczestnika kongresu: − Często spotykam się z zarzutami, że w Kościele nie ma młodych ludzi. Wystarczy jednak przyjechać do Kostrzyna, by na własne oczy zobaczyć młody i żywy Kościół.
Z Gdańska z tamtejszej Szkoły Nowej Ewangelizacji (SNE) dotarło na nasz kongres kilkadziesiąt osób. − Nie ukrywam, że w pierwszej kolejności przyjechaliśmy ewangelizować na Przystanku Jezus. Kongres to jednak dla nas wielkie wydarzenie. Uważam, że powinno się na nim być, jeśli chce się przeprowadzać skuteczne akcje ewangelizacyjne w swoich diecezjach – zauważa ks. Jerzy Skiba, posługujący w gdańskiej SNE.
Dać nadzieję światu
Specjalnie na kongres przybył z Watykanu także abp Rino Fisichella, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji. Zwracając się do jego uczestników, przypomniał, że każdy z nas, jako chrześcijanin, jest powołany do głoszenia Ewangelii współczesnemu człowiekowi w nowy, zrozumiały dla niego sposób. − Wypływa ono z przyjętego przez nas sakramentu chrztu i Eucharystii, którą przyjmujemy. Podczas niej Bóg przemienia każdego z nas w samego siebie i tak, jak wysłał swojego Syna, aby stał się Dobrą Nowiną dla świata, tak wysyła nas, abyśmy byli świadectwem dobrej nowiny o Chrystusie – przekonywał abp Fisichella, dodając, że tylko kiedy jesteśmy ściśle zestrojeni z Jezusem, możemy to nasze powołanie wypełnić.
Jednocześnie przestrzegał, by nowa ewangelizacja nie stała się zwykłą formułą, gdzie wszystko znajdzie dla siebie miejsce, a także nie była czymś alternatywnym czy równoległym do tego, co Kościół zawsze robił w ciągu dwudziestu wieków swojej historii. − Nowa ewangelizacja oznacza zatem inny sposób realizowania tego samego, identycznego i niezmiennego przykazania Jezusa dla Kościoła, aby ten niósł do wszystkich Jego Ewangelię. To głoszenie osoby Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, który poprzez misterium swojej śmierci i zmartwychwstania odkupił świat, otwierając tym wszystkim, którzy w Niego uwierzą, bramę do życia wiecznego. Jest to też czas nowej i dojrzałej obrony, apologii naszej wiary, aby dać nadzieję dzisiejszemu światu – wyjaśniał przewodniczący Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji.
Od biskupa aż po świeckich
Pierwszym ewangelizatorem jest jednak, zdaniem abp. Fisichelli, biskup jako następca apostołów. Jak przekonywał, nie może on zachowywać milczenia, gdyż jego doświadczenie Zmartwychwstałego zobowiązuje go do dawania świadectwa. W tej misji głoszenia Chrystusa biskupa mają wspierać jego kapłani, których posługa powinna się charakteryzować stawianiem na pierwszym miejscu nie własnej osoby, z właściwymi jej opiniami, ale Jezusa Chrystusa. − Szczególna zupełnie rola przypada ludziom świeckim, to znaczy wszystkim ochrzczonym, którzy żyją doświadczeniem wiary w parafiach, stowarzyszeniach, ruchach i w tej całej ich niewiarygodnej „galaktyce” danej nam przez Ducha Świętego, który bezustannie działa dla misji Kościoła Chrystusowego i nie daje się niczym ograniczyć. Istnieją bowiem środowiska i konteksty, do których mogą dotrzeć jedynie świeccy mężczyźni i kobiety, którzy poprzez swoje życie zawodowe są w stanie dawać świadectwo wiary. Ich obecność w tych środowiskach jest niezastąpiona – podkreślał arcybiskup, dodając, że należy dać im wszelkie wsparcie duszpasterskie, poprzez odnowę chrześcijańskiej wspólnoty – parafii, na którą nie składają się w pierwszym rzędzie reformy strukturalne, ale która osadza się na nowych relacjach szacunku, zaufania oraz wzajemnego przyjmowania różnorodnych darów.
Wierzący ignoranci
To właśnie parafia, na co zwracano uwagę podczas kongresu, jest bowiem uprzywilejowanym miejscem ewangelizacji w Kościele, jako przestrzeń, w której wspólnota chrześcijańska żyje Chrystusem m.in. przez sprawowanie sakramentów. Jednak zarówno diecezje, jak i parafie nie mogą zamykać się w sobie, gdyż wówczas obumrą. Muszą wychodzić ze swoim doświadczeniem Chrystusa na zewnątrz, głosząc je innym ludziom. Wcześniej jednak członkowie tych wspólnot powinni być sami uformowani, zwłaszcza poprzez katechezę pogłębiającą wiarę. − Jednym z największych problemów, przed jakimi staje współczesny Kościół, jest ignorancja wierzących, którzy nie znają zasad swojej wiary – stwierdził wprost abp Fisichella.
Na parafie, jako na pola działalności nowej ewangelizacji, wskazywali również socjologowie próbujący podczas kongresu dokonać analizy sytuacji Kościoła w Polsce. Znaczącym problemem, a jednocześnie przestrzenią do działania dla grup nowej ewangelizacji jest w naszym kraju – zdaniem ks. prof. Witolda Zdaniewicza, dyrektora Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego – niekonsekwencja w postrzeganiu religijności ludzi, którzy uważają się za wierzących, ale nie praktykują. Również profesor socjologii Jacek Kurzępa zauważył, że wielu Polaków żyje jakby obok zasad swojej wiary, zapadając w swoisty letarg wiary, kiedy nikt nie oczekuje od nich podnoszenia sobie poprzeczki w tej dziedzinie. Przyznał on również, że nie jest łatwo być ewangelizatorem w swojej parafii czy rodzinie, ale są to środowiska, od których trzeba właśnie rozpoczynać nową ewangelizację.
Uczmy się od siebie
Dla członków Wspólnoty Jednego Ducha działającej przy Duszpasterstwie Akademickim w Siedlcach – jak przyznają – kongres stał się zachętą do większej kreatywności w podejmowaniu nowych inicjatyw ewangelizacyjnych i mobilizacją do walki o nawrócenie każdego człowieka. − W naszej posłudze miewamy także trudne chwile, ale spotkanie ponad tysiąca osób robiących coś zupełnie bezinteresownie na chwałę Boga jest budującym doświadczeniem – zauważa Monika Wojda. Także Krzysztof Żarnowski z poznańskiej Wspólnoty Genezaret przyjechał na kongres, aby umocnić się duchowo, poznać nowe metody ewangelizacji i skorzystać z doświadczeń innych grup.
Jedną z prezentowanych tu form głoszenia Dobrej Nowiny była tzw. ewangelizacja nadmorska prowadzona m.in. w Kołobrzegu i w Ustce. − Przybywają na nią ludzie z całej Polski. Najpierw przeżywamy pięciodniowe rekolekcje, a potem, zanim wyjdziemy na plażę i do miasta, godzinę adorujemy Pana Jezusa w kościele – wyjaśnia Ania Orłowska z Kołobrzegu, zaangażowana w ruch oazowy diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. Ewangelizatorzy nie tylko rozmawiają z ludźmi, dzieląc się swoim świadectwem wiary, ale przede wszystkim zapraszają wczasowiczów na wspólną wieczorną modlitwę, na którą ci licznie przychodzą. − Kongres natomiast był dla nas formą rekolekcji, ale też okazją do dowiedzenia się więcej na temat nowej ewangelizacji, innych wspólnot i tego, jak one posługują – dopowiada również zaangażowana w nadmorską ewangelizację Eliza Borkowska ze Szczecinka.
Wiatr w żagle
Pomiędzy dyskusjami i debatami nauki rekolekcyjne dla uczestników kongresu głosili ojcowie Enrique Porcu i Antonello Cadeddu z Brazylii, założyciele, działającej już także w Polsce, Wspólnoty Przymierze Miłosierdzia. Pracują oni, wraz ze świeckimi misjonarzami, przede wszystkim wśród dzieci ulicy, ludzi biednych i opuszczonych, niosąc im najpierw przez swoją posługę Bożą miłość, a później także Dobrą Nowinę. Charyzmatyczni ewangelizatorzy modlili się również nad osobami przybyłymi do Kostrzyna, zachęcając też do modlitwy wstawienniczej w konkretnych intencjach. − Można powiedzieć, że kongres to taki duchowo-intelektualny kocioł wypełniony modlitwą, działaniem Ducha Świętego i naszą ludzką refleksją. Tutaj też naprawdę można dostać „wiatru w żagle” − przyznaje ks. Paweł Górski, duszpasterz młodzieży diecezji tarnowskiej.
Bardzo ważnym elementem kongresu była także muzyka uwielbienia, podczas której wspólny śpiew na chwałę Bożą dobywał się z ponad tysiąca gardeł. Pierwszego dnia wystąpił chrześcijański zespół New Life’M. – Szukaliśmy tu okazji, by rozmawiać o tym, co robić, aby jak najlepiej wykorzystywać muzykę chrześcijańską jako narzędzie nowej ewangelizacji – wyjaśnia Andrzej Dubiel, przybyły z Czeladzi. − Naszym zdaniem pomogłoby w tym zjednoczenie muzyków chrześcijańskich w Polsce – dodaje jego żona Agnieszka, z którą założyli Stowarzyszenie Polskiej Muzyki Chrześcijańskiej.
Musimy głosić Jezusa
Organizatorzy kongresu zapowiadają już kolejne tego typu wydarzenia. Następny ma się odbyć jesienią przyszłego roku w Warszawie i również, obok części wykładowej, ma mieć wymiar praktyczny, ewangelizacyjny. Biada bowiem nam, chrześcijanom, jak pisze św. Paweł, gdybyśmy nie głosili Chrystusa. − Musimy głosić Jezusa, który jest prawdziwym życiem świata. I ty jesteś do tego posłany! – przekonywali podczas tegorocznego kongresu ojcowie z Brazylii, zwracając uwagę, że jeśli w Kościele przestajemy ewangelizować, zapominamy, że pierwszym przykazaniem zmartwychwstałego Pana jest niesienie Słowa Bożego. − Jezus zostawia dla nas szczególną odpowiedzialność. Nasza rola to ewangelizowanie. Rola Jezusa to dokonywanie znaków i cudów, które potwierdzają nasze słowo, tak jak potwierdzał słowa apostołów – mówił o. Enrique Porcu, prosząc ewangelizatorów, aby otworzyli się na rzeczywistość i działanie Ducha Świętego, który jest w stanie przemieniać i odnawiać tak nasze życie, jak i cały Kościół.
Przykazanie Jezusa jest jasne
− Ojciec Święty Benedykt XVI wielokrotnie mówił, że nowa ewangelizacja to przyszłość Kościoła. Nowa ewangelizacja jest pewną zdolnością do użycia w dzisiejszych czasach nowego języka, nowych metod i nowego entuzjazmu. Treść, którą przekazuje, pozostaje dokładnie taka sama, bowiem Chrystus jest wczoraj, dziś i na wieki taki sam.
Kościół nie idzie jednak drogą nowej ewangelizacji sprowokowany do tego silnie obecnym sekularyzmem, ale nade wszystko dlatego, że chce być posłuszny i wierny słowu Pana Jezusa, który nakazał mu iść na cały świat i głosić Jego Ewangelię wszelkiemu stworzeniu.
Abp Rino Fisichella, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji
Skuteczność nowej ewangelizacji
− Cieszy mnie, że kongres był nie tylko refleksją teoretyczną nad zagadnieniem nowej ewangelizacji, ale co najważniejsze, doświadczeniem Kościoła głoszącego dobrą nowinę o Jezusie. Większość jego uczestników została bowiem na Przystanku Jezus, aby ewangelizować na woodstockowym polu.
W Kostrzynie doświadczyliśmy również wspólnej modlitwy i nawrócenia, którego potrzebuje każdy z nas. Skuteczność nowej ewangelizacji zależy bowiem od uznania naszej małości i niewystarczalności naszych sił i środków do podjęcia tego zadania. Kiedy wydaje nam się, że jesteśmy wielcy, to podążamy najprostszą drogą do tego, aby „rozwalić” każdą ewangelizację. Bo jeśli w ewangelizacji miałoby chodzić o pokazanie, jacy jesteśmy w tym dobrzy, to lepiej byłoby w ogóle się za nią nie zabierać.
Bp Grzegorz Ryś, przewodniczący Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji przy Komisji Duszpasterstwa KEP
Organizatorami I Ogólnopolskiego Kongresu Nowej Ewangelizacji są Zespół Konferencji Episkopatu Polski ds. Nowej Ewangelizacji oraz Przystanek Jezus – Ogólnopolska Inicjatywa Ewangelizacyjna Wspólnoty św. Tymoteusza.