Logo Przewdonik Katolicki

Obrona życia – tak, karanie kobiet – nie

ks. dr Mirosław Tykfer
Fot. R.Woźniak/PK

Rozmowa z dr. Pawłem Wosickim, przewodniczącym Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, o apelu do parlamentarzystów i niekaraniu kobiet popełniających aborcję

Polska Federacja Ruchów Obrony Życia prowadzi kampanię społeczną pod hasłem „Kochamy KAŻDE dziecko”. Jaki jest cel tej kampanii?
– Naszym celem jest uświadomienie społeczeństwu bezcennej wartości życia każdego człowieka, już od chwili poczęcia, oraz konsekwencji, jakie ta prawda ma dla organizacji życia zbiorowego. Chodzi tu nie tylko o zapewnienie każdemu człowiekowi prawa do życia, ale też uświadomienie odpowiedzialności za bliźniego, także obowiązku niesienia mu pomocy. Każdy ma prawo oczekiwać wsparcia od innych, gdy znajdzie się w trudnej sytuacji życiowej. Prawo i polityka społeczna państwa powinny być nakierowane na takie rozwiązania, które stwarzają optymalne warunki dla pełnego rozwoju każdej osoby ludzkiej – na tym polega cywilizacja życia i miłości.
 
Jednym z elementów prowadzonej przez Was kampanii jest zbiórka podpisów pod apelem do polskich parlamentarzystów o prawo do życia dla każdego poczętego dziecka i ochronę macierzyństwa. Dlaczego warto się pod nim podpisać?
– Podpisując apel, zwracamy się do parlamentarzystów, jako do osób stanowiących prawo w naszej Ojczyźnie, o przyznanie prawnej ochrony życia wszystkim, bez jakichkolwiek wyjątków, dzieciom poczętym. Chodzi tu przede wszystkim o dzieci prenatalnie chore, także dzieci poczęte w wyniku tzw. czynu zabronionego. Apelujemy też o lepszą ochronę macierzyństwa, szczególnie w sytuacji, gdy ciąża wiąże się z problemami, czy to natury zdrowotnej, czy materialnej. Apel warto i należy poprzeć dlatego, gdyż liczba osób go popierających znacząco zwiększa siłę jego oddziaływania i daje mocny mandat parlamentarzystom do ustanowienia prawa w pełni chroniącego życie. Chodzi też o aktywne uczestnictwo w stanowieniu sprawiedliwego prawa, co jest przecież obowiązkiem każdego chrześcijanina.
 
W tym samym kierunku wydaje się zmierzać obywatelski projekt ustawy, przygotowany przez środowiska związane z Fundacją Pro – Prawo do Życia i Instytut „Ordo Iuris”, znany pod nazwą „Stop Aborcji”, pod którym też zbierane są podpisy. Dlaczego federacja nie włączyła się w tę inicjatywę?
– Problem z projektem „Stop Aborcji” jest taki, że oprócz eliminacji tzw. wyjątków dopuszczających aborcję, wprowadza on do polskiego prawa kontrowersyjny zapis o karze pozbawienia wolności do lat pięciu dla kobiety przerywającej ciążę. Przypomnieć należy, że w myśl obowiązującego obecnie prawa, karze do trzech lat więzienia podlega lekarz wykonujący aborcję, personel pomocniczy, także osoby nakłaniające do tego czynu, natomiast kobieta traktowana jest jako druga ofiara aborcji i zwolniona jest od odpowiedzialności karnej. Takie rozwiązanie, wypracowane w 1993 r., kiedy to anulowano ustawę dopuszczającą przerywanie ciąży i zastąpiono ją ustawą generalnie chroniącą życie, dobrze się sprawdziło i nie ma potrzeby go zmieniać.
 
Autorzy projektu podkreślają jednak, pozwoli Pan, że zacytuję: „lata obowiązywania wyłączenia karalności kobiet pokazały, że służy ono ochronie współsprawców odpowiedzialnych za śmierć dziecka – lekarzy i osób nakłaniających kobietę do zabicia dziecka poczętego”…
– Jest to stwierdzenie nie tylko pozbawione logiki, ale całkowicie nieprawdziwe. Doświadczenie minionych dwudziestu lat pokazuje, że niekaralność kobiet dobrze służy sprawie obrony życia. Na przykład lekarz dokonujący aborcji musi liczyć się z oskarżeniem ze strony kobiety, która żałuje swojego czynu – w przypadku zagrożenia karą taka sytuacja byłaby mało prawdopodobna. Także obserwowany wzrost poparcia dla prawa chroniącego życie związany jest z postrzeganiem obrońców życia jako tych, którzy przede wszystkim upominają się o prawo do życia. Rozumiejąc, jakim dramatem jest aborcja także dla kobiety, raczej starają się ją ustrzec przed tym czynem, niż ją potępiać i karać.
Podobne stanowisko zajął polski Episkopat, który w Komunikacie z 16 kwietnia br. oświadczył, że biskupi „nie popierają karania kobiet, które dopuściły się aborcji.” [treść p. 5. Komunikatu w ramce – przyp. red.]. Odpowiedzią autorów projektu na to jednoznaczne stwierdzenie jest zapewnienie, że projekt realizuje postulat biskupów, gdyż „przewiduje środki łagodzenia odpowiedzialności kobiety za pozbawienie życia dziecka poczętego, przyznając sądom możliwość odstępowania od kary stosownie do indywidualnych okoliczności czynu”.
Wypowiedź ta ma wszelkie znamiona manipulacji, nagannej tym bardziej, że świadomie wypacza intencje biskupów. Pisząc projekt, autorzy doskonale znali zdanie biskupów w tej sprawie, zdają sobie też sprawę, że stanowisko wyrażone w Komunikacie jest krytyką rozwiązania przyjętego w projekcie. Dlatego sugerowanie zbieżności poglądów w tej sprawie jest wielkim nadużyciem promotorów karalności kobiet.
Autorzy projektu utrzymują, że „ustawowa bezkarność ma charakter przyzwolenia na zbrodnię, a spośród 196 państw świata ponad 150 chroni dziecko również przed bezprawnym zamachem ze strony matki”. Natomiast odstąpienie od karania matki „to przede wszystkim specyfika świata komunistycznego”. 
Są to argumenty obliczone na zdyskredytowanie mających odmienny pogląd w tej sprawie. Jednocześnie argumentacja jest zupełnie nietrafna, porównywanie polskiej sytuacji z krajami, gdzie prawo zezwala na aborcję, jest niedopuszczalne. Kary (często w formie grzywny) grożą tam ewentualnie za naruszenie aborcyjnych procedur.
 
Czy nie ma Pan wrażenia, że nadmiernie koncentrujemy się na problemie karalności  matki? Przecież dziecko poczęte ma też ojca. Jan Paweł II w 59. rozdziale encykliki Evangelium vitae mówi, że decyzję o zabójstwie dziecka jeszcze nienarodzonego często podejmuje jego ojciec nakłaniający kobietę do aborcji, on też przyczynia się do takiej decyzji, kiedy zostawia kobietę samą.
– Profesor Paul Chauchard, nieżyjący już lekarz francuski, mówił, że gdyby wszyscy ojcowie dziecka przyjęli właściwą postawę wobec matki dziecka, żadna kobieta nie poddałaby się przerwaniu ciąży. Także dlatego eksponowanie winy kobiety i domaganie się jej ukarania, z wyłączeniem ojca, wydaje się po prostu niesprawiedliwe. Konkludując, koncentrujmy się na tym, jak lepiej chronić dziecko poczęte i wesprzeć jego matkę, a nie na tym, jak ukarać kobietę zranioną aborcją.
 



5. W związku z dyskusją o ochronie życia ludzkiego Konferencja Episkopatu Polski podkreśla, że życie każdego człowieka jest wartością podstawową i nienaruszalną. Jego obrona stanowi obowiązek wszystkich, niezależnie od światopoglądu. Biskupi zwracają się do ludzi dobrej woli, do matek i ojców, lekarzy i położnych oraz do stanowiących prawo, aby zgodnie z sumieniem stawali na straży ludzkiego życia. Dziękując świeckim angażującym się w ruchy, stowarzyszenia i federacje pro-life, pasterze Kościoła w Polsce proszą o solidarną współpracę w tej ważnej sprawie. Równocześnie oświadczają, że nie popierają karania kobiet, które dopuściły się aborcji. Te kwestie Kościół rozwiązuje w sakramencie pojednania, zgodnie z przepisami prawa kanonicznego i normami etyczno-moralnymi. Uwarunkowania kobiety decydującej się na aborcję są złożone i zróżnicowane (por. Jan Paweł II, Evangelium Vitae, 59). Należy dołożyć wszelkich starań, by wobec zamiaru przerwania ciąży, każda kobieta była otoczona wszechstronną i życzliwą opieką oraz pomocą medyczną, materialną, psychologiczną i prawną.
 
Komunikat z 372. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski, Gniezno–Poznań, 16 kwietnia 2016 r.
 

 
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code
  • awatar
    Anna Tuchowska
    07.10.2016 r., godz. 23:22

    Poznaj prawdę o projekcie ORDO LURIS.

    ...nie jest prawdą, że projekt jest o karaniu kobiet. Projekt
    przywraca prawnokarną ochronę życia dziecka na prenatalnym etapie
    rozwoju, w miejsce dotychczasowej ochrony bezosobowego „stanu ciąży”.
    Tym samym, każdy zamach na życie dziecka poczętego, podobnie jak każdy
    zamach na życie człowieka w późniejszym okresie rozwoju, winien
    pociągać za sobą karną reakcję państwa. Dowodem na konieczność
    wprowadzenia tych rozwiązań prawnych jest tzw. „sprawa włocławska” –
    matka-surogatka w dziewiątym miesiącu ciąży, dowiaduje się, że jej
    kontrahent wycofał się z umowy i nie chce zapłacić za dziecko, które
    wcześniej „zakontraktował”. Dziecko jest zdrowe, w pełni zdolne do
    życia poza organizmem matki, wkrótce się urodzi, ale kobieta po
    odebraniu informacji doprowadza do śmierci dziecka. Polskie prawo
    uniemożliwia obecnie, względem zimnej dzieciobójczyni jakichkolwiek
    kroków karnych. Dziecko jest całkowicie zdane na wybór matki – to
    kwintesencja postawy pro-choice.

    http://www.pch24.pl/kolejne-poruszajace-przemowienie-joanny-banasiuk---poznaj-prawde-o-projekcie-ordo-iuris,46473,i.html


    Wystąpienie Joanny Banasiuk i odpowiedź J Kaczyńskiego i B Szydło w Sejmie.

    https://www.youtube.com/watch?v=YUb3MzCQUGI

    Beata Szydło;19 min.19 sek.
    cyt.
    ;Jestem za obroną życia ale...

    J.Kaczyński: !6 min.47 sek.
    cyt.Jestem za obroną zycia ,ale...


    Dedykowane panu dr Pawłowi Wosickiemu:


    Ksiądz profesor Guz: bezkarność to droga do deprawacji

    https://www.youtube.com/watch?v=unIRkBHffSs

  • awatar
    Anna Tuchowska
    07.10.2016 r., godz. 13:40

    ;Po pierwsze, zgodnie z projektem, kobieta nigdy nie ponosi
    odpowiedzialności za nieumyślne doprowadzenia do śmierci dziecka.
    Oznacza to, że projekt nic nie zmienia w sytuacji matek, które
    poroniły. Co więcej, nawet gdy matka umyślnie pozbawi swe poczęte
    dziecko życia, z uwagi na wieloaspektowość tych sytuacji, projekt
    dopuszcza odstąpienie od wymierzenia kary. Karze powinien podlegać
    bowiem przede wszystkim ten, kto zmusza kobietę do aborcji lub
    dostarcza jej środki lub usługi aborcyjne.;

    http://www.ordoiuris.pl/falszywe-informacje-o-projekcie-komitetu-stop-aborcji-,3767,i.html

  • awatar
    jarock
    26.05.2016 r., godz. 20:45

    Trochę mylący tytuł artykułu. Mama nie spełniając swej roli sama na siebie wydaje karę choć nie w doczesności..... Jedyna nadzieja w miłosierdziu.....

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki